Reklama

Weronika uratowała genetycznego bliźniaka z USA

Opublikowano:
Autor:

Weronika uratowała genetycznego bliźniaka z USA - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Na świecie co 35 sekund ktoś dowiaduje się, że cierpi na chorobę nowotworową krwi. W Polsce taką diagnozę co godzinę słyszy jedna osoba. Często jedynym ratunkiem w takich przypadkach jest przeszczep szpiku. Do grona dawców niedawno dołączyła kolejna sanoczanka, Weronika Pryszcz, uczennica Zespołu Szkół nr 1 w Sanoku.

- W moim przypadku działo się to bardzo szybko - opowiada Weronika. - W dniu moich 18 urodzin w czerwcu zamówiłam pakiet, zarejestrowałam się i zaraz odesłałam. A od samego odesłania pakietu upłynęło dwa miesiące i dostałam wiadomość, że zostałam wytypowana jako zgodna z konkretnym pacjentem. Nie ukrywam - byłam wtedy podekscytowana, ale pojawił się też cień strachu i obawy, czy na pewno dam rade podołać temu wyzwaniu. Jednak w głębi serca czułam, że właśnie po to się rejestrowałam, aby pomóc drugiemu człowiekowi - opowiada Weronika. 

Pierwsze badania krwi odbyły się już po tygodniu od pierwszego telefonu z Fundacji. Weronika musiała przejść komplet badań, aby sprawdzić, czy jej stan zdrowia faktycznie pozwala na zostanie dawcą. Kolejny raz pojechała do kliniki już na sam zabieg. 

- Pobranie miałam w październiku z krwi obwodowej. Odbyło się bezboleśnie. Siedzenie na fotelu przez pięć godzin było dość wyczerpującą sprawą, lecz towarzystwa dotrzymywała mi mama i pielęgniarki z kliniki. Po oddaniu musiałam poczekać na wyniki czy wszystko poszło dobrze. I tak cały zabieg się powiódł - relacjonuje Weronika. - Później już tylko telefon z fundacji i informacja dokąd wędruje mój szpik. W moim przypadku do Stanów Zjednoczonych. Mam nadzieję, że mój bliźniak genetyczny wyzdrowieje, a po dwóch latach będę mogła z nim stanąć twarzą w twarz - dodaje podekscytowana Weronika. 

  Rejestracja w bazie potencjalnych dawców szpiku trwa kilka minut. Polega na wypełnieniu formularza i pobraniu za pomocą specjalnych pałeczek materiału genetycznego z wnętrza policzka. Procedura jest całkowicie bezbolesna i bezpieczna.

Dawcą może być każda zdrowa osoba w wieku od 18 do 55 lat. Metody pobrań komórek macierzystych są dwie: z krwi obwodowej (stosuje się ją w 80 procentach przypadków) i z talerza kości biodrowej. Obie są bezpieczne.

W pierwszej komórki pobiera się metodą zwana aferezą. W dniu pobrania w oba przedramiona dawcy zakładane są dojścia dożylne. Krew przepływa z jednego przedramienia poprzez separator komórek i wraca drugim dojściem dożylnym do organizmu. Zabieg trwa około 3-4 godzin i nie wymaga hospitalizacji.

W drugiej metodzie od znajdującego się pod narkoza dawcy pobiera się z talerza kości biodrowej  około 1 litra mieszaniny szpiku kostnego i krwi, która zawiera około 5 procent szpiku kostnego, regenerującego się w organizmie w ciągu około 2 tygodni. Dawca wymaga około 2-3 dni hospitalizacji.

- Z całego serca zachęcam wszystkich do zarejestrowania się w bazie fundacji DKMS.  Wystarczy kilka minut i trochę chęci, aby pomóc drugiemu człowiekowi, a satysfakcja i duma w sercu pozostanie z całą pewnością już na zawsze - podsumowuje Weronika.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE