Men i Rzecznik Praw Dziecka reagują na zjawisko
Na zjawisko „szon patroli” zareagowały już instytucje odpowiedzialne za edukację i prawa dzieci. Posłanka Koalicji Obywatelskiej, Katarzyna Osos, interpelowała w tej sprawie do Ministerstwa Edukacji Narodowej, wskazując, że takie działania mogą prowadzić do poważnych konsekwencji psychicznych u ofiar. Zwróciła uwagę na nieakceptowalne zachowanie, które naraża młodzież na znieważenie i publiczne upokorzenie.
Ministerstwo Edukacji Narodowej szybko podjęło działania, wysyłając pisma do kuratorów oświaty oraz dyrektorów szkół. Minister Barbara Nowacka zaapelowała o natychmiastowe wdrożenie odpowiednich procedur, które pozwolą na skuteczne przeciwdziałanie takim incydentom. MEN przypomniało, że działalność „szon patroli” jest niezgodna z prawem i stanowi zagrożenie dla godności uczniów.
Wiceminister MEN podkreśla rolę szkół w ochronie uczniów
W odpowiedzi wiceminister MEN, Joanna Piechna-Więckiewicz, zaznaczyła, że szkoły mają obowiązek chronić godność uczniów. W przypadku, gdy takie zjawisko wystąpi, powinno zostać ono natychmiast eliminowane. Ministerstwo zapowiedziało również wprowadzenie programów profilaktycznych, mających na celu przeciwdziałanie przemocy rówieśniczej i edukację w zakresie zagrożeń płynących z aktywności online. Z kolei MEN opublikowało poradnik „Bezpieczna szkoła”, który ma służyć pomocą nauczycielom i dyrektorom w przeciwdziałaniu takim sytuacjom.
Praktyki „szon patroli” prowadzą do poważnych konsekwencji
Rzeczniczka praw dziecka, Monika Horna-Cieślak, także wystosowała pismo do platform społecznościowych, wskazując, że tego typu praktyki mogą prowadzić do stygmatyzacji i wykluczenia społeczne. W najgorszym przypadku, skutki takich działań mogą prowadzić do tragedii. Psycholodzy alarmują, że nastolatki, które padły ofiarą „szon patroli”, często doświadczają objawów przewlekłego stresu, lęków i depresji.
Szon patrole jako przejaw agresji psychicznej
Eksperci, tacy jak prof. Mikołaj Małecki z Uniwersytetu Jagiellońskiego, zwracają uwagę na aspekt psychologiczny zjawiska. „Szon patrole” to nie tylko niewinny wybryk, ale także realna forma przemocy wobec jednostki. Działania takie są przejawem agresji psychicznej, mającej na celu publiczne upokorzenie ofiary.
Według prawników, publikowanie zdjęć i materiałów związanych z tego typu działalnością może zostać uznane za zniesławienie lub zniewagę. W przypadku nieletnich, stosowane są środki wychowawcze, w tym nadzór kuratora.
Jakie konsekwencje dla ofiar „szon patroli”?
Ofiary „szon patroli” często zmagają się z długotrwałymi problemami psychicznymi. Przewlekły stres, lęki i depresja to tylko niektóre z objawów, które występują u młodzieży dotkniętej tym zjawiskiem. Eksperci podkreślają, że skutki są głębsze niż tylko konsekwencje prawne. Działania te niosą ze sobą poważne skutki dla zdrowia psychicznego ofiar, które mogą zmagać się z poczuciem wstydu i wykluczenia społeczne.
Potrzebna szybka reakcja dorosłych
Zdecydowaną rolę w przeciwdziałaniu „szon patrolom” odgrywają dorośli – rodzice, nauczyciele i osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo w szkołach. To oni powinni jak najszybciej reagować na takie zjawisko, aby zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się tego typu zachowań. W szkołach niezbędne jest stworzenie przestrzeni, w której uczniowie będą czuli się bezpiecznie i nie będą obawiali się prosić o pomoc w sytuacjach zagrożenia.
Na szczęście w powiecie sanockim nie zaobserwowano tego zjawiska
Na Podkarpaciu, a konkretnie w powiecie sanockim, nie zaobserwowano dotychczas działalności „szon patroli”. Dyrektorzy szkół oraz nauczyciele są wyczuleni na zagrożenia związane z tego typu zachowaniami i podejmują odpowiednie działania prewencyjne. Jolanta Kaźmierczak, dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 4 w Sanoku, podkreśla, że w dzisiejszych czasach młodzież coraz częściej dąży do zdobycia uwagi w internecie, co niestety prowadzi do radykalnych i często szkodliwych zachowań.
Rola edukacji w szkołach staje się kluczowa. Uczniowie muszą nauczyć się rozpoznawać mechanizmy przemocy online, wiedzieć, jak reagować na takie sytuacje i jak chronić siebie oraz innych
– mówi Kaźmierczak.
Dyrektorka zwraca również uwagę na ogromną rolę rodziców w tym procesie.
Niestety, wiele osób dowiaduje się o takich zjawiskach dopiero wtedy, gdy problem zaczyna być nagłaśniany przez media, które docierają do różnych grup wiekowych. Bardzo ważne jest, aby już na etapie wczesnym uczulić dzieci na zagrożenia płynące z internetu i nauczyć je, jak chronić się przed cyberprzemocą
– dodaje.
W Szkole Podstawowej nr 4 prowadzone jest szereg zajęć, warsztatów, szkoleń i spotkań dotyczących właśnie takich zagrożeń. Dzięki tym działaniom uczniowie są świadomi ryzyk związanych z internetem i potrafią reagować w sytuacjach, które mogą stać się niebezpieczne.
Do tej pory nie mieliśmy żadnych problemów związanych z tego typu zachowaniami, jednak nieustannie monitorujemy sytuację i dbamy o to, by nasze dzieci były odpowiednio przygotowane na takie ewentualne zagrożenia.
- reasumuje dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 4 w Sanoku.
Podkreśla również, że wspólne działania szkoły, rodziców i lokalnej społeczności są kluczowe, aby zapobiegać takim nieakceptowalnym zachowaniom.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.