Reklama

Szlachetna młodzież

Opublikowano:
Autor:

Szlachetna młodzież - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Od dwóch tygodni uczniowie z gimnazjum w Zarszynie prowadzą zbiórkę żywności dla potrzebujących z gminy.

Na całym świecie, w Polsce, a także blisko nas - być może dom obok, dostrzec można smutne oczy  człowieka potrzebującego. Człowieka, którego los nie szczędzi, doskwiera mu głód, samotność czy brak akceptacji ze strony drugiej osoby. Bardzo często brakuje mu pieniędzy nawet na podstawowe potrzeby, jedzenie czy skromne, ale godne życie. Wiele sytuacji potwierdza fakt, że bywamy obojętni na krzywdę innych. Jednak czasem, a zwłaszcza w grudniu, za sprawą magii Bożego Narodzenia budzimy się z egoistycznego letargu i chętniej pomagamy innym. We wspaniałomyślną dobroczynną akcję zaangażowali się w tym roku zarszyńscy gimnazjaliści.

– Zbiórka w szkole organizowana jest przez Koło Pomocy Uczniowskiej w porozumieniu z dyrekcją placówki i pod czujnym okiem i opieką pedagoga – mówi Michał Pietrzkiewicz, przewodniczący KPU. – Akcja powstała z myślą o potrzebujących z naszej gminy, z terenu miejscowości, z których pochodzą uczniowie gimnazjum, czyli z Jaćmierza, Odrzechowej i Zarszyna. Pomysłodawczynią zbiórki jest pani Maria Kuzin, nasz pedagog szkolny – dodaje gimnazjalista.

Uczniowie chętnie biorą udział w akcjach charytatywnych. Tegoroczna zbiórka potrwa do świąt.

– Wszystkie przynoszone produkty spisujemy – mówi chłopak. – Za to, że uczniowie ofiarują coś dla potrzebujących, mogą otrzymać dodatnie punkty z zachowania. Zdarzają się też osoby bezinteresowne, które niczego nie chcą w zamian.

W ubiegłych latach przeprowadzana była podobna akcja na terenie województwa podkarpackiego, tyle że na szerszą skalę. Zaangażowane w nią było również gimnazjum w Zarszynie. Jak zaznacza chłopak, uczniowie przynoszą to, co w domach jest najpotrzebniejsze.

– Zbieramy żywność o długoterminowej przydatności, np. herbatę, ryż, makarony, mąkę, kakao itp. – wymienia. – Mogą być też konserwy i wszelkie produkty, które się nie psują. Można przynosić również książki lub gry planszowe. Nie zbieramy natomiast zabawek ani ubrań. Nad wszystkim czuwa pani pedagog.

Trudna sytuacja i bieda dotyka wiele rodzin zamieszkujących na terenie powiatu sanockiego. Czasem warto się zastanowić, czy rzeczywiście potrzebujemy tego wszystkiego, co wkładamy do koszyków w sklepach. W polskich gospodarstwach domowych rocznie marnuje się blisko 2 miliony ton jedzenia (inf. - Banki Żywności). Najwięcej i najczęściej Polacy wyrzucają pieczywo. Może warto odpowiednio wcześniej sprawdzić datę ważności produktu i wziąć pod uwagę podzielenie się nim z potrzebującymi?

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE