Reklama

SYGNAŁY CZYTELNIKÓW: "Składowanie śniegu" po sanocku!

Opublikowano: 8 kwietnia 2021 05:30
Autor: MK

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

wiadomosci Rubryka "Sygnały czytelników" jest rubryką naszych czytelników, w której mogą zwrócić uwagę na problemy, z jakimi się borykają, jakie ich trapią. Wszystkie maile publikujemy w wersji oryginalnej. Zaznaczamy, że nie publikujemy anonimów. Dane autorów pozostają do wiadomości redakcji.

"Szanowna redakcjo, 

Chciałbym zwrócić uwagę Państwa, czytelników, Urzędu Miasta i sanockiej Policji oraz Straży Miejskiej na plac przy ulicy Białogórskiej.

Celowo pisze "plac", bo nie ma tam znaku "parking". W niedalekiej odległości znajduje się skatepark, spacerowa alejka z ławeczkami nad brzegiem Sanu, oraz sanocka plaża. Często tamtędy spaceruję z psem i tak się zastanawiam, jaką wizytówką tego miejsca jest owy plac? Jaką wizytówką dla Sanoka oraz przyjeżdżających turystów, krajowych i zagranicznych tych, którzy tłumnie odwiedzają naszą perełkę, jaką jest Skansen? Co Ci ludzie muszą myśleć? 

 Stoją na nim jakieś przyczepy, zdezelowane autobusy, samochody, laweta oraz słynny wrak spalonego samochodu. Owy wrak, stał się swoistą atrakcją przysiadających spacerowiczów na pobliskiej ławeczce. Robią pamiątkowe zdjęcia i wrzucają na portale społecznościowe z opisem "cóż za urocze miejsce nad Sanem". Inni znaleźli bardziej wyszukany pomysł na ten spalony samochód i wrzucają do niego po prostu śmieci. 

Skoro dzieją się tam takie rzeczy, to czy bezpiecznie jest się tam bawić na skate parku, czy też spacerować tamtędy?

Wielokrotnie, miałem okazję przyjrzeć się temu krajobrazowi i nijak nie mogę pojąć, co ma na celu takie działanie, a raczej jego brak. Czy brak pomysłu na to miejsce, zezwala robić z niego złomowisko?

Na wjeździe na owy plac ustawiony jest znak zakazu wjazdu a pod nim żółta tabliczka informująca, że jest to miejsce składowania śniegu. To jak te samochody tam wjechały? To znaczy, że nie respektują znaków drogowych. Dlaczego nie reaguje policja ani właściciel tegoż placu?

Czy ten znak dotyczy wszystkich, czy tylko wybranych? Rodzi się pytanie, czy można tam wjeżdżać, czy nie można? Czyje są te pojazdy, które tam parkują od wielu dni czy miesięcy? Może odpowiednie służby są w stanie rozwiązać tę zagadkę?

Przechadzając się, z ciekawości zerknąłem czy aby za szybą, któregoś z pojazdów nie ma jakiegoś pozwolenia, ale nic takiego nie znalazłem.

Pamiętając historię wcześniejszą tego placu, należy zauważyć, że nie był to pierwszy pożar samochodu w tym miejscu. Była też w ruchu siekiera, która tajemniczo porąbała samochód. To, co wydarzy się teraz? 

Reasumując mój wywód, chciałem postawić pytanie: jak ta wątpliwa ozdoba nad brzegiem Sanu ma się do alejek spacerowych, no skate parku, na którym bawi się młodzież i wreszcie do ochrony środowiska naturalnego? Czy poza porażką wizerunkową nie jest to działanie na szkodę przyrody?

Liczę, że któraś z instytucji zechce odpowiedzieć na moje pytania.

 Z poważaniem zatroskany mieszkanie z Sanoka."

***

List od naszego czytelnika przesłaliśmy do Urzędu Miasta Sanoka, do KPP w Sanoku oraz do Straży Miejskiej. Gdy tylko otrzymamy odpowiedzi na zadane przez czytelnika pytania, opublikujemy je na naszym portalu.

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (9)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 5 dni temu | ocena +4 / -3

    .^

    Roman dlaczego nie uzyjesz swojego imienia czyli wazeliniarz Kazimierz O. ?

    • 5 dni temu | ocena +2 / -1

      ^.

      hahahahaha o to to!

  • 5 dni temu | ocena +5 / -3

    MiesKaniec

    Wizytówka Sanoka oraz obraz obecnej kadencji. Dbać o stołki a nie o Sanok. Jedna kadencja to trzeba się nachapać.

  • 5 dni temu | ocena +3 / -4

    ROMAN .

    Tak jest tam od 25 lat i dziwne że ten wasz czytelnik tego nie zauważał . Ale gdyby rządził Pióro albo Osika Sanokiem to tam byłby idealny porządek . Więcej jak pewne że Matuszewski to zmieni ale trzeba trochę czasu . Wówczas czytelnik donoszacy musi przenieść się z obserwacją na Szklana Górkę bo tam rezyduje jego przyjaciel radny powiatowy .

  • 5 dni temu | ocena +5 / -3

    Czysty

    Zgadzam się w pełni z autorem listu i z @olek !

  • 5 dni temu | ocena +4 / -4

    olek

    Dokładnie takie argumenty przedstawiałem w komentarzach 4 lata temu,dekadę temu,kiedy jeszcze nie było tam zajazdu dla naczep i autobusów.Ale były dziury i pełno kurzu w letnie suche dni.Ale nikt się tym nie przejmował,mało tego,w poprzedniej kadencji,chcieli tam nawet zrobić plac targowy.Gdzieś wyczytałem,że w tym roku ten plac ma być wreszcie zagospodarowany.Ma powstać tam miasteczko drogowe i powiększony skate park.Nie wiem ile w tym prawdy,ale żeby tak się stało.Co nie znaczy,że do czasu uporządkowania tego terenu,ma być tak jak to opisał autor tego listu.

  • 5 dni temu | ocena +9 / -8

    Snk

    Z placu korzysta "namiętnie" wlasniciel warsztatu i pomocy drogowej ... Zaraz naprzeciwko placu

    • 5 dni temu | ocena +8 / -4

      Boss

      A co ci przeszkadza ze korzysta Żal czy zazdrość

      • 5 dni temu | ocena +4 / -1

        @Boss

        Ani jedno ani drugie. Po prostu dla każdego prawo ma działać tak samo! Skoro jest znak, to trzeba go przestrzegać.