Z naszych ustaleń wynika, że mężczyzna zabarykadował się w mieszkaniu wraz ze swoją matką. O tym jako pierwsi pisaliśmy w materiale: Strzelanina na ulicy Sadowej w Sanoku
To właśnie ona miała wcześniej wołać o pomoc. Sąsiad, który jako pierwszy zareagował, opowiedział nam, co słyszał i co zrobił, kiedy kobieta próbowała przez okno przywołać kogokolwiek.
Mówi, że kobieta krzyczała Twierdzi, że zabrał jej telefon i nie miała jak wezwać pomocy. Po chwili jej głos ucichł. Sąsiad ruszył na klatkę, próbował dostać się do środka i dobijał się do drzwi.
Więcej na nagraniu (wyświetli się po reklamie):
Na miejsce przyjechali policjanci i strażacy. Gdy służby siłowo weszły do mieszkania, agresywny mężczyzna rzucił się na funkcjonariuszy. Wtedy padły strzały. Napastnik został ranny, a jego życia nie udało się uratować. W środku znaleziono ciało kobiety. To 70-letnia matka napastnika.
Okoliczności tragedii są wyjaśniane pod nadzorem prokuratury. Trwa ustalanie, co dokładnie działo się w mieszkaniu tuż przed śmiercią obojga.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.