Reklama

Reklama

Staruszka kontra SOR

Opublikowano: 7 września 2018 06:56
Autor:

Staruszka kontra SOR - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Staruszka po upadku z urazem głowy trafiła na sanocki Szpitalny Oddział Ratunkowy. Spędziła tam w sumie 13 minut. Lekarze oczyścili i zszyli rany, po czym odesłali kobietę taksówką do domu. Nie wykonali żadnych badań, nie zostawili na obserwacji. Rodzina ma żal do personelu szpitala. - Tak nie powinno traktować się starszej osoby - mówią krewni.

Sytuacja, którą opisujemy, wydarzyła się 20 sierpnia.

- Mama wracała z zakupów. Idąc chodnikiem przy ulicy Krakowskiej, potknęła się i upadła - relacjonuje pani Monika, córka poszkodowanej (imiona bohaterów na prośbę rodziny zostały zmienione).

Karetkę wezwał na miejsce przypadkowy przechodzeń, świadek wydarzenia. 89-letnia kobieta o godzinie 10.49 została przyjęta na Szpitalny Oddział Ratunkowy. Tak wynika z dokumentacji, którą otrzymała rodzina. 13 minut później została odesłana taksówką do domu.

- Babcia zadzwoniła do mnie i poprosiła, abym przyjechała do domu - opowiada Anna, wnuczka. - Była bardzo zdenerwowana, płakała. Mówiła, że źle się czuje i leje jej się z nosa krew. Kiedy dotarłam do domu, babcia wyglądała bardzo źle. Narzekała, że boli ją głowa i ręka. Krwawienie udało nam się opanować dopiero po godzinie - relacjonuje.

- Wyglądała, jakby ktoś ją pobił. Całą twarz miała siną, dwie szyte rany. Pytaliśmy o wyniki badań, ale babcia powiedziała, że żadnych jej nie wykonano - dodaje Mateusz, mąż Anny.

Henryk Przybycień, dyrektor sanockiego szpitala, uważa, że zachowanie lekarza, było prawidłowe.

- W naszym kraju nie ma skodyfikowanej procedury postępowania lekarskiego - wyjaśnia dyrektor. - To lekarz po przeprowadzeniu wywiadu z pacjentem i w oparciu o stan jego zdrowia zleca wykonanie niezbędnych, jego zdaniem, badań diagnostycznych - dodaje szef placówki.

- W tym przypadku nie było uzasadnienia wykonania tomografii - uzupełnia Jadwiga Wrótniak, dyrektor do spraw medycznych w sanockim szpitalu.

Pokazujemy dyrektorowi placówki oraz dyrektor do spraw medycznych zdjęcie kobiety wykonane po upadku - staruszka ma siną prawie całą twarz, do tego szwy i opuchliznę. Pytamy, czy rodzaj obrażeń nie był odpowiednią przesłanką do zlecenia badań. Oboje zgodnie odpowiadają - "nie".

- Siniaki nie są podstawą do wykonania tomografii - mówią.

Cały tekst przeczytasz w najnowszym numerze Korso Gazety Sanockiej. 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (25)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 3 lata temu | ocena +10 / -10

    dziadek

    Czytam i oczom nie wierzę! Zero empatii zero zrozumienia tego co się stało. Bóg jest miłosierny ja nie więc życzę tym wszystkim (im nie ich rodzinom) tego co przytrafiło się tej kobiecie a więc złamanej w dwóch miejscach ręki,bólu i udzielenia pomocy na drugi dzień nie przez rozpoznanie "problemu",ale przez wskazanie przez pacjenta! co jest karygodne!!!Gdzie i po co chodziła ta kobieta to chyba mało ważne? Ważne jest to że potraktowali ją tak jak potraktowali czyli? pytanie jak można potraktować pacjenta przez 13 minut? no ja rozumię są czasami sytuacje wyjątkowe,ale wtedy?Niektórzy światli sugerują nawet bycie zadowolonym i wysłanie podziękowań za świetną pomoc ???? To już szczyt szczytów! Jak was to spotka sami wysyłajcie :)Nie jest tajemnicą że niektórych zabiegów czy operacji nie wykonuje się na osobach starszych z prostego powodu;za starzy ,nie rokujący itp i to jest perfidne bo chodzi tylko o kasę,nie oskarżam tu lekarzy bo takie są wytyczne,ale oni przysięgali nieść pomoc bez względu na wszystko tak czy nie?jak tak to biorą za to kasę i jest to ich z.....y obowiązek! a jak nie to PASS wita was.Dużo zdrówka dla pani a dla reszty filozofów ;) latka lecą :):):)

  • 3 lata temu | ocena +6 / -6

    Speed

    13 minut!!! jestem pod wrażeniem ☺️,ale nie dziwi mnie to tam przecież sami Supermeni pracują ?

  • 3 lata temu | ocena +0 / -0

    Taki sobie wniosek...

    Wniosek po wypowiedzi Pana Dyrektora.. . Skodyfikowanie procedur uprościłoby SOR-om pracę, a pacjenci nie byli by zdani na łaskę lub niełaskę Państwa Doktorstwa... Proste jak budowa pewnego narzędzia rolniczego?

    • 3 lata temu | ocena +3 / -3

      jola

      Wczesniej czy pozniej jestescie skazani na laske i nielaske "Panstwa Doktorow" wiec mysle ze rozsadniej byloby mniej "wyklinac" na lekarzy. Oni robia wszystko zeby pomoc ale to oni decyduja o tym co trzeba zrobic. Ludzie choruja i umieraja a tego zmienic nie mozna. Wszystkim ktorym nie podoba sie sluzba zdrowia zycze pogodnej smierci, wspanialego pogrzebu i oczywiscie suto zastawionego stolu na stypie. Babci ktora robila zakupy dla zdrowej i relatywnie mlodej rodziny zycze zdrowia i wytwalosci. Tomograf pani zrobili nastepnego dnia, wszystko w porzadku wiec lekarz mial racje. odsylajac Pania na lono kochajacej rodziny. Coreczka powinna publicznie , na lamach tej samej gazety przeprosic lekarzy sanockiego szpitala. To bylby piekny gest.

  • 3 lata temu | ocena +8 / -8

    hela

    A dlaczego rodzina chce anonimowosci. Dlaczego pozmieniali imiona. Wstydza sie babci czy wiedza ze probuja sprowokowac zawieruche w sanockim szpitalu. Pani Moniko, coreczko kochana, 89 letnia mamusia nie powinna wloczyc sie samotnie i robic wam zakupy. Moze zakupy byly za ciezkie I babcie pocziagnely na chodnik. Nie zal ci mamy ? na pisanie idiotyzmow masz czas a moglas w tym czasie poczytac cos mamusi np. Tredowata. Bylby wiekszy pozytek. Babci zycze zdrowia, na zmiane corki juz za pozno, wnuczka tez juz nie da sie naprawic ale moze ma inna madrzejsza coreczke. A moze wam sie marzy wyciagnac troche grosza ze szpitala. Tam pracuja ludzie ktorzy za marne pieniadze podcieraja wam d..y. Pomyslcie o tym.

    • 3 lata temu | ocena +4 / -4

      Helena

      Helu, jadem rzucasz aż boli... Każdy 89 latek/ka to roślina? A może sam/azyta wybrana przez siebie literaturę? Zakupy hmm są zakupy i zakupy, równie dobrze ta Pani mogła wyjść ( choć fakt przy panujących w sierpniu upałach nie było to dobrym pomysłem) po drobiazg dla siebie a nie jak sugerujesz po Ogromne Zakupy dla rodziny??.. Co do badań na SOR, w krajach zachodnich wykonuje się wszystkie( dotyczące danego przypadku) by wykluczyć bądź potwierdzić obrażenia wewnętrzne, niewidoczne gołym okiem. Po co więc obrażasz ludzi? Następnego dnia istniało wskazanie do tomografii, a tuż po przyjęciu na SOR nie? , Złamanie ręki zostało opatrzone drugiego dnia, podejrzewam, że do przeswietlenia bolącej ręki też wskazań nie było w dniu pierwszym? Zdrowia Ci życzę. Helena

      • 3 lata temu | ocena +1 / -1

        hela

        Nie podejrzewaj, od diagnozy i leczenia sa lekarzei niech tak zostanie.

        • 3 lata temu | ocena +0 / -0

          Helena

          Amen. Byle diagnozy były trafne a pacjenci i lekarze zadowoleni. I niech tak zostanie.

      • 3 lata temu | ocena +2 / -2

        Obywatel cg

        W krajach zachodnich - ot, marzy się wiesniakom mieć full wypas wszystkie badania na już za parę złotych jałmuzny z podkarpackiego nfz, stawka żywieniowa w szpitalu 8 złotych na dzień a państwo chcą eko jarmuz - to takie myślenie Oj docenicie szpital jak wam go zamkną.

        • 3 lata temu | ocena +0 / -0

          Zolza

          Dobrze poinformowany "cg" wieśniaków statystyki nie obchodzą, na zachodzie również , służba zdrowia wszędzie " kuleje" .. a jak zamkną szpital..? Nie ten to inny, nie strasz, bo strach się bać??

  • 3 lata temu | ocena +5 / -5

    Szul

    Zamiast się cieszyć, że nie czekali w kolejce, szybko staruszke zdiagnozowali żyje i ma się dobrze rodzina, jak to zwykle bywa w takich przypadkach zamiast robić babci zakupy ma czas na rozpetywanie guwnoburz i łazenie do szmatlawcow sanockich. Nie ma to jak lans na poobijana babcie. Żal. Pl

    • 3 lata temu | ocena +2 / -2

      Jurek

      Całkowicie zgadzam się z tą wypowiedzią. Pomimo, że rodzina wstydzi się swoich danych, to wiadomo o kogo chodzi, ale to akurat bez znaczenia.

      • 3 lata temu | ocena +0 / -0

        Jerzy

        Powiedział co wiedział Jurek..

  • 3 lata temu | ocena +8 / -8

    Ja się tylko pytam

    Gdzie była rodzina? Dlaczego w takim wieku osoba musi sama chodzić po zakupy? Gdyby miała zaopatrzenie w domu do tego wypadku by najprawdopodobniej nie doszło. Dobrze że wyszła z tego SOR- u, niektórzy wychodzą nogami do przodu. Babcia żyje, jest emerytura, trzeba o babcie dbać, aby żyła jak najdłużej.

  • 3 lata temu | ocena +10 / -10

    JULIA

    Widocznie nic staruszce sie nie stalo, SOR zrobil to co do niego nalezalo. A to ze byla opuchlizna . no coz tak juz jest ze jak ktos sie przewraca to nabija sobie guza. Rodzina nieszczesnej staruszki nie bardzo rozumie ze SOR to pierwszy krok na drodze do hospitalizacji badz nie. SORy nie zszywaja ale odsylaja na wlasciwy oddzial. Naslezy sie cieszyc ze babcia w dobrym stanie zdrowia, ze nic sie wielkiego nie stalo i ze rodzinie nie udalo sie podrzucic babci na kilka tygodni do szpitala. Babci zycze zdrowia, opuchlizna zejdzie, bedzie miala temat do rozmowy z kolezankami a corka niech troche zwolni bo jak ona trafi gdzies do szpitala to badaniami moga jej uprzykrzyc zycie wiedzac ze to paskudny charakter.

    • 3 lata temu | ocena +2 / -2

      Staruszka

      Złamana ręka, to nic???, Nic wielkiego się nie stało? Pewnie nie bo nawet tego SOR nie zauważył... Wow, pewnie powiesz że dla staruszki szkoda gipsu..

      • 3 lata temu | ocena +1 / -1

        mila

        Wiesz ze dzwonili ale nie wiesz w ktorym kosciele. A to "wow" to dla podkreslenia ze znasz angielski czy po to by kreowac sie na swiatowca. Pozwol lekarzom robic ich robote .

        • 3 lata temu | ocena +0 / -0

          Staruszka

          No a Pani dla odmiany wie o który " kościół" chodzi , lub może Pani w nim była?. Nic nie mam przeciwko temu by lekarze robili swoją robotę naprawdę.. Tylko może mnie Pani oświecić, dlaczego ta kobieta wyszła z SOR ze złamana i nie złożona ręką? No chyba że dla " zwiększenia efektu" sama ja sobie połamała po wizycie...

          • 3 lata temu | ocena +1 / -1

            mila

            To prawda ze wiem w ktorym kosciele dzwonili. Pozwoli Pani ze wyjasnie: SOR to Szpitalny Oddzial Ratunkowy i tam w zasadzie sie nie leczy, tam przyjmuje sie pacjentow, dokonuje wstepnej diagnozy, badania ktore sa potrzebne, konsultacje z lekarzami z oddzialu jesli zachodzi taka koniecznosc i odsyla sie chorego na wlasciwy oddzial zaleznie od schorzenia. Przypisywanie wszystkich nieprawidlowosci SORom swiadczy o tym ze ludzie nie maja pojecia o organizacji szpitala. Ocena ze 13 minut to duzo czy malo jest krzywdzaca bo 13 minut na SOR wystarczylo by skierowac babcie na wlasciwy oddzial gdzie jej zrobili co trzeba, Corka mamusi rozdmuchala sprawe bo miala nadzieje ze staruszka posiedzi w szpitalu pare tygodni. Brawa dla babci za solidne zdrowie, brawa dla SOR za szybkie decyzje , brawa dla lekarzy za szybka pomoc. Na dzien dzisiejszy skoro babcia jest w domu to znaczy ze szpital zachowal sie wzorowo.

            • 3 lata temu | ocena +0 / -0

              Staruszka

              Dzięki za oświecenie, ale chyba przyzna mi Pani rację że reka była złamana, jak to możliwe że umknęło to konsultantowi?. I rozumiem że Staruszkę i jej rodzinę oraz ich plany umieszczenia babci w szpitalu, znasz osobiście, bo w innym przypadku Twoja wypowiedź to oszczerstwo, pomówienie. Miłej Niedzieli.

              • 3 lata temu | ocena +0 / -0

                mila

                Babcia wrocila do domu z reka w gipsie. Domyslam sie ze staruszka to krolowa naszej gazetonoweli. Zdrowia zycze

                • 3 lata temu | ocena +0 / -0

                  Staruszka

                  Podobno wróciła.. z ręką w gipsie ale następnego dnia. I tyle w tym temacie.

      • 3 lata temu | ocena +6 / -6

        monia

        Zbadali babcie, pozszywali i zalozyli gips. Zastanawiaja sie czy nie zglosic sprawy do prokuratora bo w koncu staruszka byla bez opieki, a moze zostala pobita ?

    • 3 lata temu | ocena +2 / -2

      Xyz

      Proponuję zapoznać się z całym tekstem, a dopiero później wydawać opinie

      • 3 lata temu | ocena +4 / -4

        hela

        Zapoznalam sie z calym tekstem z ktorego wynika ze staruszce przytrafilo sie nieszczescie, ze SOR sanocki zajal sie nia profesjonalnie , lekarze zrobili dokladnie to co trzeba ( po awanturze rodziny dnia nastepnego wykonano tomografie i okazalo sie ze wszystko jest w porzadku) , trwalo to krotko i nie bylo potrzeby zatrzymywac babci w szpitalu. Corka powinna sie cieszyc ze z matka jest dobrze a nie wyklinac ze szpital nie szukal chorob. Moze corka mialaby ochote pozbyc sie mamusi ? Wstyd, kiedys twoj syn , podobny do ciebie potraktuje cie podobnie. Starszej pani stu albo i wiecej lat zycia. Renty nie oddawac, ich obowiazek dac wikt i opierunek. I dbac o babcie i matke. Czy pani rozumie co to znaczy dbac !!! Tam na SAPOR powinna pani siedziec i czekac na koniec wizyty ! a pani co uciekla z nadzieja ze babcie poloza . Nie polozyli i stad ta pani wscieklosc. Nie ladnie.