Reklama

Śledztwo w sprawie sprzedaży Sosenek zakończone. Oponenci stosowali zasadę: "Obrzucajmy błotem, coś zawsze przylgnie" [WIDEO]

Opublikowano:
Autor: | Zdjęcie: Michał Niemiec

Śledztwo w sprawie sprzedaży Sosenek zakończone. Oponenci stosowali zasadę: "Obrzucajmy błotem, coś zawsze przylgnie" [WIDEO] - Zdjęcie główne

foto Michał Niemiec

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Dzisiaj w Urzędzie Miasta odbyła się konferencja prasowa na temat zakończenia śledztwa ws. sprzedaży tzw. Sosenek oraz porozumienia mostowego związanego z dofinansowaniem budowy nowego mostu na Sanie, a także dofinansowania inwestycji realizowanych w mieście w ramach Rządowego Funduszu Polski Ład: Programu Inwestycji Strategicznych. - Podczas trwającego śledztwa moi stali oponenci dołożyli starań, aby mówić i pisać o miejskim samorządzie jak najgorzej, w myśl zasady: obrzucajmy błotem, coś zawsze przylgnie - stwierdził burmistrz Sanoka, Tomasz Matuszewski.

Prokuratura Okręgowa w Krośnie po drobiazgowym śledztwie, które trwało ponad rok, stwierdziła, że „Sosenki” zostały sprzedane zgodnie z prawem, a przy zawieraniu „porozumienia mostowego” nie popełniono żadnego przestępstwa. W swoim postanowieniu Prokuratura Okręgowa bardzo dobitnie uzasadniła zgodność z prawem obu tych spraw. 

Burmistrz Sanoka oświadczył, że postępowanie osób, które zgłosiły sprawę do prokuratury, było celowe i miało zdyskredytować cały urząd oraz niepotrzebnie stawiało Sanok w niekorzystnym świetle dla potencjalnych inwestorów. Poza tym wygenerowane koszty: postępowania prokuratorskiego, delegacji przesłuchiwanych osób, opinii biegłego i wielu innych czynności podjętych w tej sprawie poniosą podatnicy.

Zwyciężyła prawda. Podczas dzisiejszej konferencji prasowej mówiłem o tym, jak funkcjonuje samorząd narażony na hejt. Dziś można zadać wiele pytań, między innymi o to, jak daleko można się posunąć w zwalczaniu przeciwników politycznych. Czy uzasadnione jest wykorzystanie w takiej grze organów państwa na poziomie Prokuratury Krajowej, czy Centralnego Biura Antykorupcyjnego. 

- powiedział na konferencji Tomasz Matuszewski. 

Burmistrz Sanoka oświadczył, że zależy mu przede wszystkim na wizerunku Miasta i urzędu, a podczas trwającego śledztwa jego stali oponenci dołożyli starań, aby mówić i pisać o miejskim samorządzie jak najgorzej, w myśl zasady: obrzucajmy błotem, coś zawsze przylgnie. Następnie wymienił z imienia i nazwiska osoby, które zgłosiły do prokuratury tę sprawę oraz media lokalne na slajdach, na których zebrane były wszystkie nagłówki artykułów pisanych w tej sprawie.


slajd z konferencji

Nie widzę powodu, by ukrywać nazwiska osób bezpodstawnie zgłaszających do organów ścigania obie powyższe sprawy. Radny Roman Babiak o możliwości popełnienia przestępstwa zawiadomił CBA. Zdaje się zapominał przy tym, że był radnym w kadencji w której Rada Miasta podjęła uchwałę o sprzedaży „Sosenek”. To chyba pierwszy taki przypadek w historii Sanoka, że burmistrz zostaje posądzony o popełnienie przestępstwa przez radnego dlatego, że wykonał uchwałę Rady Miasta. Szczególną rolę w całej tej sprawie odegrał Pan Piotr Uruski, który wykorzystując mandat poselski zainicjował podjęcie śledztwa przez Prokuraturę Okręgową w Krośnie pod nadzorem Prokuratury Krajowej w Warszawie. Trudno o dalej idący stopień zainteresowania organów ścigania ta sprawą.

- mówił burmistrz Sanoka. 

Czy jednak temu ma służyć wykonywanie mandatu posła. W moim odczuciu, podobnie jak i wielu mieszkańców Sanoka, od których w tym czasie otrzymywałem liczne głosy wsparcia, sprawa „Sosenek” i porozumienia mostowego została wywołana wyłącznie na potrzeby brudnej kampanii politycznej, której autorami są osoby nieprzychylne mi od początku mojej kadencji. Chodziło o to, by mieszkańcom Sanoka wmówić, że burmistrz i pracownicy Urzędu Miasta, którzy uczestniczyli w procedurze przetargowej „Sosenek”, dopuścili się przestępstwa. Jaki sygnał w tym okresie płynął do potencjalnych inwestorów, o których Miasto zabiega od lat?

- kontynuował Tomasz Matuszewski.

Burmistrz dodał, że wcale nie jest zaskoczony wynikiem przeprowadzonego śledztwa i od samego początku w obu sprawach podejmowano działania zgodne z prawem i według najlepszych intencji. Pracownicy Urzędu Miasta od wielu lat prowadzą przetargi według obowiązujących prawem zasad i po raz pierwszy znaleźli się w sytuacji braku pewności co do posiadanych kompetencji. 

Mówię to z przykrością - pewne środowiska z premedytacją wykorzystały czas toczącego się postępowania, przedstawiając moje decyzje i decyzje moich współpracowników w jak najgorszym świetle, więc mam nadzieję, że postanowienie Prokuratury Okręgowej będzie dla niektórych lekcją pokory. I jeszcze raz powtórzę to, co powiedziałem na dzisiejszej konferencji: Jeśli nie pomagacie, to przynajmniej nie przeszkadzajcie!

- podsumował burmistrz Sanoka, Tomasz Matuszewski. 

Całość konferencji w sprawie umorzonego śledztwa w materiale wideo poniżej.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy