Reklama

Sławomir Woźniak: Sanok ma ogromny potencjał kulturalny

Opublikowano: czw, 15 lis 2018 13:41
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Wywiad ze Sławomirem Woźniakiem, kierownikiem i reżyserem BWA Galeria Sanocka z okazji zbliżającej się Nocy z Teatrem, która odbędzie się już w najbliższy piątek.

16 listopada, druga taka noc z teatrem, ale w tym roku z większym rozmachem.

 

Na scenie zobaczymy trzy różne teatry z trzech różnych miast. Jako pierwszy wystąpi Teatr Przedmieście z Rzeszowa w poetyckim spektaklu o miłości i śmierci, drugi to popis gry aktorskiej w wykonaniu Szymona Kuśmidera - przez wiele lat związanego z Teatrem Starym w Krakowie, obecnie z Teatrem Polskim w Warszawie. Na koniec Teatr Bezczelny czyli Teatr Improwizacji Komediowej z Lublina. Myślę, że widzowie będą zadowoleni z tak bogatego i zróżnicowanego repertuaru. [projekt współfinansowany przez Urząd Miasta i starostwo powiatowe w Sanoku przyp. red.].

 

Patrzę na to, co robisz, jakie teatry i ludzi z nim związanych zapraszasz do Sanoka, nasuwa mi się jedno pytanie: myślisz, że nasze miasto może mieć w przyszłości teatralną markę?

 

Za nami udana pierwsza edycja Weekendu Teatralnego [4-5 sierpnia na sanockim Rynku zaprezentował się Teatr Akt z Warszawy oraz Teatr Poławiacze Pereł z Lublina, przyp. red.]. W listopadzie będziemy mieli kolejne ciekawe wydarzenie teatralne: dla dzieci projekt Teatr Fajna Sprawa, a dla dorosłych Noc z Teatrem. Patrząc na miasta w Polsce, da się zauważyć, że wiele samorządów coraz chętniej inwestuje w kulturę. Ten zabieg przekłada się bezpośrednio na promocję. I to się sprawdza.

 

Domyślam się, co chcesz mi powiedzieć. Ale chyba nikt by sobie nie chciał wyobrazić, że w mieście o takim potencjale kulturalnym jak Sanok marką miasta zostanie festiwal disco polo?

 

Sam sobie odpowiedziałeś. Imprezy teatralne, zwłaszcza  imprezy cykliczne, są doskonałym wzbogaceniem kulturalnej marki Sanoka. Miasta, z którym są związani tacy wybitni twórcy jak Marian Pankowski, Kalman Segal czy Janusz Szuber. Sierpniowy Weekend Teatralny pokazał, jak wielu turystów przyciągnęła właśnie taka forma rozrywki. Chciałbym, żeby i ta listopadowa impreza stała się cykliczną imprezą kulturalną.

 

Wiem, że rozchodzi się o pieniądze. Na chwilę pomyślmy, że je masz, co dalej?

 

Mogłyby odbywać się w Sanoku stałe spotkania teatralne. W jednym czasie, ale w kilku miejscach w mieście: na dziedzińcu zamkowym (zależnie oczywiście od pogody), na sali w Klubie Górnika, na scenie BWA Galeria Sanocka. Widzowie mieliby okazję uczestniczyć w swoistych spacerach teatralnych. Mamy w mieście niezłą bazę, teatry z całej Polski są chętne do współpracy, jest zainteresowanie ze strony mieszkańców i turystów. Reszta to kwestia pieniędzy i skrupulatnego budowania marki Sanoka jako faktycznego miasta kultury, miasta przyjaznego teatrowi. To się już dzieje na naszych oczach, wystarczy mądrze poprowadzić tę kulturalną machinę dalej.

 

Rozmawiał Tomasz Majdosz

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 3 lata temu | ocena +0 / -0

    mojo

    "na dziedzińcu zamkowym (zależnie oczywiście od pogody), na sali w Klubie Górnika, na scenie BWA Galeria Sanocka" Nie wymienia pan Woźniak SDK. Przypadek?