Reklama

Sanok. Samobójstwo na cmentarzu [FOTO]

Opublikowano: 6 września 2020 16:29
Autor: PO

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

wiadomosci W piątek (4 września) w godzinach wieczornych dyżurny sanockiej policji został powiadomiony o nagłym wyjściu z domu mężczyzny, jednak nie było żadnych istotnych przesłanek, aby wszczynać poszukiwania.

Wczoraj około godz. 10:55 w lasku na cmentarzu południowym przy ul. Konopnickiej zostało znalezione ciało 32-letniego mieszkańca Sanoka.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna popełnił samobójstwo poprzez powieszenie. Lekarz jednak nie wykluczył jednoznacznie udziału osób trzecich. Decyzją prokuratora ciało zostało zabezpieczone do przeprowadzenia sekcji zwłok

Przeczytaj także: Podkarpackie. Zwłoki mężczyzny leżały kilka dni w bloku

W piątek w godzinach wieczornych dyżurny sanockiej policji został powiadomiony o nagłym wyjściu z domu mężczyzny, jednak nie było żadnych istotnych przesłanek, aby wszczynać poszukiwania.  Mężczyzna był zdrowy, nie cierpiał na żadne schorzenia, nie był też, w wieku podeszłym ani nie groził, że chce coś sobie zrobić. 

W sobotę rano członek najbliższej rodziny złożył formalne zawiadomienie o zaginięciu 32-latka, gdyż nie powrócił do domu od dnia wczorajszego, co poskutkowało przyjęciem zgłoszenia i wszczęcie poszukiwań na poziomie 2. Niestety poszukiwania zakończyły się tragicznie

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (42)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 7 miesięcy temu | ocena +2 / -2

    Nieważne

    Komin, zawsze będę Cię dobrze pamiętał. Odpoczywaj w pokoju.

  • 7 miesięcy temu | ocena +1 / -1

    Pax

    Myślę że rodzina dobrze wie co było przyczyną. Być może to wypiera, być może nie dopuszcza do siebie. Niestety często gęsto rodzina - zamiast być oparciem - walnie przykłada rękę do takich decyzji. Czy z bezmyślności, czy z niewrażliwości... Bez powodu nie wzywa się policji po wyjściu z domu 32-latka.

  • 7 miesięcy temu | ocena +3 / -3

    SKALA PROBLEMU W SANOKU

    Po tylu komentarzach pod artykułem widać z jaką skala problemu mierzy sie miasto... Ale nikt nie raczy zauważać kuli śnieżnej która sie tworzy na naszych oczach, wydawałoby się ze włodarze miasta, Kościoły, czy instytucję pomocy społecznej śpią. Apeluję obudzcie sie, bo za chwilę nie bedzie miał kto na was wszystkich pracować.. Sam mam depresje od pol roku i nikt nawet sie nie domyśla w czym rzecz. W pracy tykko widzą ze mniej sie staram i za karę zabierają premie czy piszą upomnienia w dziale kadr..

  • 7 miesięcy temu | ocena +8 / -8

    Choroba

    To nie jest słabość, to jest odwaga, 2 razy próbowałem raz zrezygnowałem a drugi nie wiem co się stało obudziłem się w domu, nikt nic o tym nie mówił, borykam się z chorobą 12 lat Chad---dwubiegunowosc i uwierzcie jest ciężko są takie dni aby to wszystko skończyć..... Pozdrawiam

  • 7 miesięcy temu | ocena +13 / -13

    Bez podpisu

    Wiem co to depresja, właśnie ją przechodzę. Było ciężko -jest lepiej -leki, psycholog itd. Brak nadal motywacji na wyjście z domu i zajęciem się chociażby ogrodem ,koszeniem trawników, wiem ,że to nie lenistwo tylko coś we mnie pękło. Jak ktoś poradzi jak to naprawić - Będę wdzięczny, a powiedzenie ,,Weź się w garść to nie działa" naprawdę zrozumieć to można tylko temu co przez to przechodzi. Ale trzeba żyć, bo to jedna tylko szansa widzieć kolejny dzień- A było tak, że jak się budziłem po krótkim przerywanym śnie rano, to mnie aż telepało. Teraz jest lepiej, i dlatego to piszę, ale jeszcze mi doskwiera zniechęcenie i cały czas zamykam się w domu i czytam lub oglądam ciekawostki na YouTube. Wiem, że to wymaga jeszcze czasu, ale jest chociaż już to, że wierzę, że się coś każdego dnia małymi kroczkami zmieniam i zawsze coś znajduję do zajęcia, aby jak najmniej myśleć o świecie w złych barwach, który przez tyle lat dał mi się odczuć.

  • 7 miesięcy temu | ocena +20 / -20

    B.

    E. , uwierz mi ciezko wyjsc z depresji, znajomi, rodzina.... uciekaja od takich osob jak tylko masz problemy (np kumulacja), uwazaja co depresja nie ma czegos takiego udajesz... nie ma takiej choroby wstan z tego lozka A pomoc... smiechu warta musisz wykupic sobie prywatnie (co najmniej za 100 zl / wizyte) psychologa.... ja tez jestem w dole i nie wiem jak z niego wyjde :-(

    • 7 miesięcy temu | ocena +6 / -6

      E.

      U mnie obyło sie bez pomocy lekarza po prostu nie jestem taka osobą, która otwiera się i rozmawia z obcymi twarza w twarz na sprawy które gdzieś tam w głębi sprawiają ból, dlatego też starałam się jak najczęściej wychodzić z domu zająć sobie czymś czas, żeby nie siedziec sama w domu i nie przemyślać za dużo, w kiepską pogodę najczęściej czytalam książki, oglądałam filmy i pochłonęły mnie mandale dla dorosłych, lubie malowanki.. spanie miałam kiepskie, średnio 4h, kwestia przyzwyczajenia organizmu. Trzeba znaleźć sobie jakiś czasopochłaniacz, który bedzie sprawiał przyjemność, a to już polowa sukcesu! Mam nadzieje, że ten nastrój szybko od Ciebie ucieknie, naprawde każdy ma te gorsze chwile, ale zobaczysz, że za jakiś czas bedziesz rozkwitać na nowo! Małe kroczki, ale niech cieszą! Trzymam kciuki za Ciebie i odganiam te czarne chmury...sio! :)

    • 7 miesięcy temu | ocena +15 / -15

      As

      Tez miałam depresje.lekarz zalecał mi jak najwiecej przebywac ze znajomymi.Bylo ciezko ale po prawie dwoch latach jakos z rego wyszłam

  • 7 miesięcy temu | ocena +48 / -48

    E.

    Smutna, uwierz to nie jest wyjście z sytuacji zostawisz rodzinę, której na Tobie zależy, choc czasem jest ciezko sie porozumieć uwierz ciężko będzie im latami, a czasu niestety cofnąć sie nie da. 9 lat temu straciłam w ten sposób tate, dwa lata później siostre 16 letenią, to jest trauma do końca życia, bardzo dlugo dręczylam się dlaczego tak oboje postąpili, choć minęło tyle lat wszystko wraca jakby sie działo wczoraj. Obecnie mam 31 lat, szybko musialam wydorośleć, łatwo nie było, Nie ma sytuacji bez wyjścia, jeśli potrzebujesz pomocy to trzeba o nią poprosić, nie wstydzić się rozmawiać. Jeśli coś Cię boli na duszy rozmawiaj jak najwiecej z rodziną, jak nie z nimi to ze znajomymi, wiem, że ciezko jest się otworzyć i stanac oko w oko z kimś obcym żeby sie wygadać w celu pomocy, np.psycholog, dlatego prościej jest rozmawiac z bliskimi wprost o tym co Cię dręczy, nie siedz w domu sama, nie zamykaj sie na świat, wyjdź na spacer, rower, podziwiaj niebo, czytaj książki, spotykaj się ze znajomymi, może uda się w ten sposób znaleźć rozwiązanie, nie posuwaj się do tak drastycznego kroku, nie warto!

    • 7 miesięcy temu | ocena +15 / -15

      Natalia

      Ja tez stracilam braciszka w wieku 24 lat popelnil samobojstwo az ciezko mi to pisac? i minelo 1.5 roku a ja czuje jakby to bylo wczoraj. Nigdy sie z tym nie pogodze i nie zrozumiem. Codziennie z tym chodze z tym sie budze i z tym zasypiam. Jest tak ogromnie ciezko ze nie umiem tego opisac. Nie życzę nikomu tego?

      • 7 miesięcy temu | ocena +6 / -6

        Zalamana

        Ja właśnie w piątek chowałam mojego 26 letniego braciszka. Serce pękło

        • 7 miesięcy temu | ocena +6 / -6

          Zalamany

          Ja w piątek 11 będę chował swojego 23 letniego szfagra. Tragedia niesamowita

  • 7 miesięcy temu | ocena +3 / -3

    B

    zdrowy chłopak się wiesz bo mu źle, a rodzic na inne chore zbiera miliony ,, EGOISTA,,brak słÓw EGOISTA

    • 7 miesięcy temu | ocena +19 / -19

      niezupełnie zdrowa

      Nie masz zupełnie pojęcia o czym piszesz i mam nadzieję że nigdy nie będziesz musiał/a się dowiedzieć . To że miał zdrowe ciało nie oznacza że był zdrowy

    • 7 miesięcy temu | ocena +21 / -21

      Im

      Człowieku czy wiesz co to jest depresja lepiej Abyś się nigdy z nią nie spotkal

      • 7 miesięcy temu | ocena +14 / -14

        Iza

        Depresja trwa do konca zycia. Ma różne fazy. W moim przypadku trwa juz ok 25 lat. Wiem, ze z nia umrę, czasem wychodzi słońce, czasem uprawiam czarnowidztwo, niezalezne ode mnie. To ciężka, przewlekla choroba. Udalo mi sie założyć rodzinę. Dzieci sa motorem, ale ogólnie trudno z depresją żyć. Wie, tylko ten, który tego doświadczył.

    • 7 miesięcy temu | ocena +36 / -35

      Tadek

      nie oceniaj ,nie wiesz co kogo trapi, pozory mylą On tajemnicę swej słabości zabrał ze sobą nie masz prawa nazywać zmarłego EGOISTĄ ....pokój Jego duszy...

  • 7 miesięcy temu | ocena +21 / -20

    X

    SMUTEK, ŻAL, OGROMNY ŻAL, BÓL ROZDZIERAJĄCY SERCE MATKI MŁODY PRACUJĄCY CHŁOPAK...... SERDECZNIE WSPÓŁCZUJĘ ......

  • 7 miesięcy temu | ocena +10 / -9

    X

    SMUTEK, ŻAL ,OGROMNY ŻAL ,...... MŁODY, PRACUJĄCY CHŁOPAK ..... BÓL I ROZPACZ SAMOTNEJ MATKI... - SZCZERZE WSPÓŁCZUJĘ

  • 7 miesięcy temu | ocena +5 / -5

    złomiarz

    Kto to wie jak naprawdę było :-/ Lekarz nie wykluczył pomocy osób trzecich :-/

  • 7 miesięcy temu | ocena +9 / -9

    Aga

    Smutna, Twoje "ps." niepokoi, może warto porozmawiać z kimś lub zasięgnąć porady specjalisty. W życiu bywa różnie ale skoro je dostaliśmy to próbujmy to uszanować i żyć! Pozdrawiam i wszystkiego dobrego życzę!

  • 7 miesięcy temu | ocena +226 / -225

    ....

    Był młody, nie chorował, nie groził że sobie coś zrobi.....z wierzchu człowiek idealny a w środku musiał pękać codziennie na milion malych kawałków. Przy każdym uśmiechu morze łez wylanych w myślach.....psychika siada niejednemu ale tylko nieliczni mają siłę i odwagę do ostatecznego kroku. Niech Ci chłopie będzie tam gdzieś lepiej i lżej. Wstaw sie za innymi rozbitymi ludźmi aby mieli siłę do codziennej walki. Wyrazy współczucia dla rodziny. :-(

    • 7 miesięcy temu | ocena +3 / -3

      M

      Dziekuje.....

    • 7 miesięcy temu | ocena +23 / -23

      SK

      Piękne słowa

    • 7 miesięcy temu | ocena +28 / -28

      Smutna

      Sama bolesna prawda w tym komentarzu. Nic dodać nic ująć. Najszczersze wyrazy współczucia dla rodziny. Ps. Też rozważam taką opcje ?

      • 7 miesięcy temu | ocena +1 / -1

        Denise

        No.Please.Ask for help.There is always some solution.

      • 7 miesięcy temu | ocena +5 / -5

        Życie

        Smutna- Nie myśl w ten sposób, wierz mi, że można pokochać życie całą sobą. O samobójstwie myślałam przez wiele lat,raz się zdecydowałam i podjęłam próbę... Ale Bóg miał wobec mnie inny plan. Zrozumiałam to dopiero po latach, stojąc nad otwartą trumną mojego Taty-samobójcy... Ból, który przeżywają bliscy jest nie do opisania. W najtrudniejszych chwilach myśl o nich, złamiesz im życie. Moja miłość do życia przyszła z czasem, przebywaj między ludźmi, pomagaj innym, jeszcze bardziej poranionym przez życie. Najgorszym doradcą jest samotność... Wierzę, że wygrasz tę walkę

      • 7 miesięcy temu | ocena +7 / -7

        Kaśka

        Smutna, mogę z tobą pogadać, wesprzeć! Jeśli tylko chcesz... serce pęka na myśl że w ogóle rozważasz odebranie sobie tylu pięknych chwil, które przed Tobą. Terapeutką nie jestem, tylko człowieczkiem jakich masa. A "czas to miłość" :) mogę ci podarować trochę swojego

      • 7 miesięcy temu | ocena +2 / -2

        Iza

        Smutna jetes zbyt piekna i wartosciowa osoba aby twoje mysli rozdzieraly zle mysli. Mysl pozytywnie badz silna i porozmawiaj z njablizsza osoba co cie dreczy wyrzuc to z siebie. Bedzie dobrze a jutro jeszcze lepiej. Pozdrawiam cieplo :-).

      • 7 miesięcy temu | ocena +4 / -4

        wyleczona

        szukaj pomocy,bo warto Wiem co mówię, ponieważ byłam w tym miejscu gdzie jesteś teraz

      • 7 miesięcy temu | ocena +5 / -5

        Zalamana

        Smutna dasz radę napewno będzie wyjście z sytuacji. Nie znam twojej więc nie mogę doradzić. W piątek chowałam 26 letniego brata. Nawet nie wiesz jakie to cierpienie osób bliskich, Serca nam pękły.każdy się obwinia że może można było inaczej ale nawet nikt nie zna przyczyny. Poszukaj pomocy udaj się do psychologa porozmawiaj z bliskimi rodziną,znajomymi bądź idź do psychologa. Das radę wierze w ciebie!!!!!

      • 7 miesięcy temu | ocena +0 / -0

        Mer

        Nie wiem czy dobrze cię zrozumiałem A jakiś konkretny powód jeżeli?

      • 7 miesięcy temu | ocena +4 / -4

        M

        Warto szukać pomocy, naprawdę warto. Daj sobie szansę. Spójrz ilu ludzi tutaj Cię wspiera, a są to zupełnie obce osoby.

      • 7 miesięcy temu | ocena +10 / -10

        Angel

        Ani się waż...

      • 7 miesięcy temu | ocena +7 / -7

        Ela

        Moze trzeba sie udac po pomoc .To nie jest wyjscie z sytuacji

        • 7 miesięcy temu | ocena +6 / -6

          Modlitwa rozaniec

          hmm po pomoc do kogo jak sasiad sasiada nie chce znac a przyjaciele patrza ile jestes wart i co moga z ciebie wyciagnac...Polak na Polaka patrzy wilkiem szczegolnie teraz jak duzo osob traci prace...

      • 7 miesięcy temu | ocena +13 / -13

        Nadzieja

        Nikt nie wie co przyniesie nam kolejny dzień. Czesto nie nadszedl a my widzimy juz wszystko w czarnych barwach. To siedzi w naszej glowie. Ale tez nie ma takiego problemu ktory by nas zabil. Zawsze jest jakies wyjscie... trzeba wzniecic w sobie wiare...

      • 7 miesięcy temu | ocena +36 / -36

        ?

        Jaką opcję? Chcesz popełnić samobójstwo? Życie nawet najsmutniejsze to przecież życie drugiego nie będziesz mieć na pewno. Nikt nie wie jak będzie wyglądać jutro, może już za chwileczkę czeka szczęście. Przecież ktoś będzie płakał, rozpaczał, tęsknił. Daj znać, pomogę Ci znaleźć powody do życia

      • 7 miesięcy temu | ocena +3 / -3

        On

        Dlaczego?

      • 7 miesięcy temu | ocena +12 / -12

        Sama

        Każdy ma chwile załamania, proszę się nie poddawać, szukać pomocy, jeszcze będzie dobrze. Gdybym mogła jakoś Pani pomóc..?

      • 7 miesięcy temu | ocena +14 / -14

        Andzia

        Smutna to nie jest wyjście ,jeśli potrzebujesz pogadać ,masz problemy napisz

        • 7 miesięcy temu | ocena +6 / -6

          B,

          a jak mozna Andziu do Ciebie napisac? albo do kogo napisac?