reklama

Samochodem po promilach prosto na komendę. Niewiarygodny finał wizyty u policjantów

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Samochodem po promilach prosto na komendę. Niewiarygodny finał wizyty u policjantów - Zdjęcie główne
Autor: KPP Ropczyce | Opis: Mieszkaniec powiatu sanockiego sam zgłosił się na parking policyjny

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościNiecodzienne zdarzenie postawiło na nogi funkcjonariuszy z Komendy Powiatowej Policji w Ropczycach. Choć mundurowi każdego dnia obsługują dziesiątki zgłoszeń, wizyta pewnego 30-latka na policyjnym parkingu wprawiła w osłupienie nawet najbardziej doświadczonych dyżurnych. Mężczyzna sam ułatwił zadanie mundurowym, jednak cena, jaką przyjdzie mu za to zapłacić, jest wyjątkowo wysoka.
reklama

Zgłoszenie, które wyprzedziło kierowcę

W poniedziałkowy wieczór, tuż po godzinie 20:00, dyżurny ropczyckiej jednostki odebrał pilny telefon. Z przekazanych informacji wynikało, że spod jednego z hoteli na terenie powiatu odjechał mężczyzna, którego stan wskazywał na to, że może znajdować się pod wpływem alkoholu. Policjanci niezwłocznie podjęli działania i ruszyli na poszukiwania opisanego pojazdu, nie spodziewając się, że sprawca sam zmierza w ich kierunku.

Sam "oddał się" w ręce funkcjonariuszy

Zaledwie kilka minut po przyjęciu zgłoszenia, dyżurny przecierał oczy ze zdumienia. Samochód idealnie pasujący do opisu wjechał prosto na parking ropczyckiej komendy. Funkcjonariusze natychmiast przystąpili do legitymowania kierowcy. Okazał się nim 30-letni mieszkaniec powiatu sanockiego, który – jak się szybko potwierdziło – nie powinien w ogóle wsiadać za kierownicę.

reklama

Przeprowadzone na miejscu badanie alkomatem rozwiało wszelkie wątpliwości. Urządzenie wykazało ponad 0,4 promila alkoholu w organizmie 30-latka.

Zawiadomienie, którego nie potrafił wyjaśnić

Powód wizyty mężczyzny na komendzie był równie zaskakujący co fakt prowadzenia pojazdu w stanie po użyciu alkoholu. 30-latek oświadczył, że przyjechał, aby złożyć oficjalne zawiadomienie. Problem polegał jednak na tym, że ze względu na swój stan nie był w stanie podać żadnych szczegółów zdarzenia, o którym rzekomo chciał powiadomić policję.

Surowe konsekwencje nieodpowiedzialnej jazdy

Finał tej niefortunnej wizyty był dla mieszkańca powiatu sanockiego bolesny:

reklama
  • Zatrzymane prawo jazdy: Policjanci od razu odebrali mężczyźnie uprawnienia do kierowania pojazdami.

  • Zarzut karny: 30-latek usłyszał zarzut kierowania pojazdem w stanie po użyciu alkoholu.

  • Sprawa w sądzie: O dalszym losie mężczyzny oraz wymiarze kary zdecyduje teraz sąd.

To zdarzenie to kolejny dowód na to, że alkohol w połączeniu z prowadzeniem pojazdu zawsze prowadzi do problemów – czasem w najbardziej nieprzewidywalny sposób.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo