Kilka dni temu rodzice wyrazili swoje zdanie w sprawie, jasno dając znać władzom miasta, iż są przeciwni przenoszeniu ich dzieci i likwidacji placówki, której zdecydowali się dać kredyt zaufania w kształceniu swoich pociech. Na ogrodzeniu przy szkole wywieszono plakat.
Postanowiliśmy zgłębić temat przeprowadzając rozmowę z dyrektorem Damianem Wojtowiczem na temat wizji przeniesienia placówki, stanowiska kadry pracowniczej, a także kwestii realnych oszczędności, które miałyby wyniknąć z owego posunięcia.
Stanowisko dyrektora
Jakie władze szkoły posiadają informacje na temat przeniesienia? Czy to rozważana opcja czy pewnik?- O pierwszych planach, które dotyczyły ewentualnego przeniesienia placówki bądź likwidacji, dowiedziałem się z mediów poprzez dokument, który został upubliczniony. Odbyłem rozmowy z Panią Burmistrz o planach, jakie są czynione w tym zakresie. Natomiast jaki będzie rozwój sytuacji - nie jestem w stanie ocenić. Oczywiście Rada Rodziców również była na rozmowach z Panią Burmistrz i Panem Burmistrzem. Wiem od rodziców, że opór będzie na pewno, gdyż nie zgadzają się na przeniesienie do sąsiedniej placówki.Sytuacja jest rozwojowa. Wiadomo, że organ prowadzący musi podjąć jakąś decyzję. Ja natomiast swoje działania będę ukierunkowywał, gdy zapadnie jasna decyzja ze strony władz miasta. Mam tu na myśli działania związane z informowaniem każdego z rodziców o przeniesieniu. Będę zobligowany przekazać, że owa sytuacja będzie miała miejsce i uczniowie będą przeniesieni bądź też szkoła będzie likwidowana.
Jeśli dojdzie do przeniesienia, jakich kroków może spodziewać się kadra pracownicza?
- W przypadku przeniesienia ja jako dyrektor myślę, że nie powinna zmienić się struktura zatrudnienia. Natomiast likwidacja oczywiście będzie już wiązała się z restrukturyzacją zatrudnienia.
Czy “połączenie” dwóch szkół w jednym budynku mogłoby przynieść realne oszczędności budżetowi miasta?
- Jeśli istniałyby dwie szkoły niezależnie od siebie w jednym budynku, ja uważam, że dużych oszczędności by to nie przyniosło, gdyż największe koszty i tak są związane z zatrudnieniem pracowników. Więc gdy spojrzymy na aspekt ilości dzieci, to one wciąż będą musiały gdzieś do szkoły uczęszczać, więc ilość zatrudnionych osób nie powinna ulec zmianie.
Szkoła Podstawowa nr 9 odczuwa niż demograficzny? Czy z roku na rok jest mniej dzieci?
- Niż demograficzny występuje i z tym polemizować się nie da. Natomiast nasze dane mówią jasno:w momencie, gdy opuściły nas ostatnie oddziały gimnazjum, czyli w 2019 roku, szkoła liczyła 173 uczniów. Na dzień dzisiejszy szkoła liczy 363 w uczniów. Jest to wzrost rzędu 110%. To daje kilkanaście procent co roku. Liczba oddziałów również wzrasta. W kolejnym roku także liczymy na wzrost liczby uczniów zarówno z osiedla, jak i tych, które zechcą zapisać się do naszej szkoły spoza obwodu. Podsumowując, w dobie niżu demograficznego, o którym często słyszymy, my jako placówka tego spadku nie odczuwamy.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.