reklama

Referendum w Sanoku nieważne? Frekwencja poniżej wymaganej liczby głosów

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Referendum w Sanoku nieważne? Frekwencja poniżej wymaganej liczby głosów - Zdjęcie główne
Autor: Patryk Oberc | Opis: Dane nadal spływają lecz do wymaganej liczby jest bardzo daleko

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościSANOK. Nieoficjalne dane z komisji wyborczych wskazują, że frekwencja podczas niedzielnego referendum dotyczącego odwołania Rady Miasta Sanoka nie przekroczyła wymaganej liczby głosów. Choć referendum uznaje się za ważne, jego wynik nie zostanie uznany, jeśli udział w głosowaniu wzięła zbyt mała liczba mieszkańców.
reklama

Za mała frekwencja, by uznać wynik

Aby wynik referendum był wiążący, konieczne było osiągnięcie frekwencji na poziomie trzech piątych liczby osób, które oddały głos w ostatnich wyborach do Rady Miasta. Wówczas przy urnach pojawiło się 13 523 mieszkańców, co oznacza, że próg frekwencyjny wynosił 8113 osób.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że do urn poszło mniej niż 4000 mieszkańców, co oznacza, że referendum jest nieważne, niezależnie od uzyskanego wyniku głosowania.

Kosztowny proces bez efektu

Koszty organizacji lokalnego referendum w Sanoku szacowane są na około 100 000 zł. Wydatki te obejmują m.in. wynagrodzenia komisji, druki materiałów wyborczych i obsługę organizacyjną. Większość z tych kosztów ma charakter stały i obowiązuje niezależnie od liczby głosujących.

W przypadku niskiej frekwencji, publiczne środki zostały wydane, ale nie przyniosły skutku prawnego, ponieważ wynik referendum nie ma mocy wiążącej.

Czego dotyczyło referendum?

Referendum miało na celu odwołanie Rady Miasta Sanoka przed końcem kadencji. Spór między radnymi a burmistrzem Tomaszem Matuszewskim trwał od dłuższego czasu, a referendum było kulminacją napięć na lokalnej scenie politycznej.

Przeciwnicy głosowania sugerowali, że celem inicjatywy było zwiększenie wpływów burmistrza w Radzie.
Zwolennicy, w tym członkowie Komitetu Referendalnego, przekonywali, że chodziło o umożliwienie mieszkańcom większego wpływu na lokalne decyzje.

To wyraz chęci społeczeństwa do uczestniczenia w demokratycznym procesie decyzyjnym, a nie podejmowanie decyzji wyłącznie przez polityków – mówił Artur Rudnicki, przewodniczący Komitetu Referendalnego.

Co by się stało, gdyby referendum było skuteczne?

W przypadku skutecznego odwołania rady, jej obowiązki przejąłby zarząd komisaryczny wyznaczony przez premiera. Sprawowałby on funkcje do czasu przeprowadzenia przedterminowych wyborów.

Taki scenariusz nie będzie miał jednak miejsca, ponieważ frekwencja była zbyt niska. Ostateczne, oficjalne wyniki referendum zostaną ogłoszone przez komisję wyborczą.

 
 
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo