Reklama

Redukcja łóżek na Oddziale Dziecięcym w sanockim szpitalu. "Przecież każde łóżko i pracownik są na wagę zdrowia i życia ludzkiego"

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

Redukcja łóżek na Oddziale Dziecięcym w sanockim szpitalu. "Przecież każde łóżko i pracownik są na wagę zdrowia i życia ludzkiego" - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości W dniu jutrzejszym (27 października) odbędzie się sesja Rady Powiatu, na której jednym z punktów jest podjęcie uchwały w sprawie oceny sytuacji ekonomiczno-finansowej Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Sanoku. Już dzisiaj w przestrzeni publicznej rozgorzała dyskusja, że sanoczanie powinni wiedzieć o tym, że zmniejszy się liczba łóżek na dziecięcym oddziale. Czy zmierza to do całkowitego zamknięcia oddziału? - padają pytania.

Dzisiaj otrzymaliśmy mail od czytelnika w sprawie sanockiego szpitala a konkretnie oddziału dziecięcego. 

Oddział Dziecięcy w Sanoku do likwidacji? Czy Oddział dziecięcy podzieli losy oddziału Noworodkowego? Zgodnie z planem naprawczym SP ZOZ w Sanoku  liczba łóżek dla dzieci ma zostać pomniejszona o 10, w wyniku czego oddział mógłby hospitalizować jedynie 20 małych pacjentów jedno czasowo. Zmniejszenie liczby łóżek bezpośrednio przekłada się na redukcję 8 etatów pielęgniarskich na tym oddziale. Na najbliższej Radzie Powiatu Sanockiego będą podejmowane kluczowe decyzje. Może warto by było poinformować mieszkańców Sanoka o takich planach, zanim decyzje zapadną. Przecież tu idzie o zdrowie naszych najmłodszych (pisownia oryginalna).

Udaliśmy się zatem do źródła i o plany względem oddziału dziecięcego zapytaliśmy dyrektora placówki Grzegorza Panka.

W tej chwili na oddziale dziecięcym jest wykorzystywane średnio od 12 do 15 łóżek na dobę, więc mając 30 łóżek, to mamy co najmniej 10 łóżek pustych cały czas. Bardzo rzadko, dosłownie raz zdarzyło się, że było 20 pacjentów. Sama korekta łóżek o 10 de facto nie spowoduje żadnych konsekwencji jeśli chodzi o możliwość przyjmowania dzieci. Zatem utrzymywanie na siłę najwyższej liczby łóżek niczemu nie służy. Dodam, że jesteśmy na drugim miejscu na Podkarpaciu jeśli chodzi o liczbę łózek dziecięcych. Dla przykładu szpital w Jaśle, gdzie powiat ma zdecydowanie większy ma tych łózek 24, a w Szpitalu Wojewódzkim w Przemyślu jest ich 20. Wszędzie tendencja jest teraz taka, że tych dzieci mniej choruje, więc nie utrzymuje się pustostanów.

- wyjaśnia dyrektor sanockiego szpitala.

- Czy rzeczywiście taka redukcja łóżek może w przyszłości prowadzić do całkowitego zamknięcia oddziału?

Odnośnie głosów o rzekomych planach zamknięcia oddziału to powiem tak, jakby popatrzeć z punktu widzenia NFZ to przede wszystkim zwracają uwagę na obłożenie łóżek i zazwyczaj porywają się na likwidację tam, gdzie jest to obłożenie małe. Więc jak ja zredukuję liczbę 30 łóżek o 10, to będę miał automatycznie większe obłożenie, więc to jest gwarantem, tego, aby nikt się w Sanoku już tych łózek nie czepiał. Powiem więcej, jeżeli my się chcemy nastawiać na jakieś środki pieniężne np. unijne albo z funduszu medycznego. Akurat ostatnio był konkurs na szpitale dziecięce notabene i nie mogliśmy startować, a było o co, bo środki były tak wysokie, że wystarczyłyby dla całego szpitala - minimalne dofinansowanie wynosiło 50 mln złotych, a właśnie jednym z kryteriów branym pod uwagę było obłożenie łóżek. Podejrzewam, że w następnych tez ta kwestia będzie brana pod uwagę. Jeżeli ktoś miał poniżej 60% to miał 0 punktów, jeżeli od 60-70% to miał 5 punktów, od 70-80% to było 10 pkt a jeśli obłożenie było powyżej 80%, to zyskiwał 30 punktów. W tym roku na wiosnę składaliśmy również wniosek do funduszu unijnego na urządzenia na oddział dziecięcy, ale tez nie dostaliśmy punktów, bo tam znowu było kryterium obłożenie poniżej 50%. Jest coś takiego jak Wojewódzki Plan Transformacji, gdzie jest wprost napisane, że jest za niskie obłożenie łózek na oddziałach dziecięcych na tych naszych trzech powiatach, to jeżeli spojrzą na Sanok, to będą zaraz głosy, że trzeba go "przyciąć". Dlatego jak zrobię tą redukcję, która w niczym nie przeszkadza w obsłudze naszych małych pacjentów, to obłożenie wzrośnie mi do 70% i będę zawsze mógł powiedzieć "co się Sanoka czepiacie, jak tu mam dobre obłożenie". 

- uspokaja Grzegorz Panek.

Zupełnie inne zdanie reprezentuje Radny Powiatu Sebastian Niżnik, który uważa, że sanocka placówka walczy o przetrwanie, ale nie można uprawiać tylko i wyłącznie polityki likwidacji, bo to nie rozwiązuje problemów.

- Kolejna informacja o chęci likwidacji 10 łóżek na sanockiej pediatrii jest dla mnie niezrozumiała. Sytuacja finansowa szpitala jest fatalna. Plan naprawczy to tylko kosmetyka. Polityka PiS w sprawie szpitali jest skandaliczna. Placówki są niedofinansowane, co potwierdzają choćby zapisy Planu naprawczego przyjętego jednogłośnie przez rządzącą powiatem koalicję PiS. Sanocka placówka walczy o przetrwanie, ale nie można uprawiać tylko i wyłącznie polityki likwidacji. To nie rozwiązuje problemów, a tylko je piętrzy. Przypomnę, że za rządów PiS w powiecie sanockim zlikwidowali już oddziały porodówki, noworodków i położnictwa. Dziwi mnie bardzo podejście starosty i zarządu do problemów szpitala. Zamiast realnie pomóc, wesprzeć szpital finansowo w tym trudnym czasie, to oni idą prostacką drogą aprobując likwidacje i cięcia. Wyraźnie ekipa pod batutą starosty Chęcia sobie zwyczajnie nie radzi. Co to za polityka prorodzinna?! 

- pyta radny Niżnik.

Pomysł redukcji łóżek dla dzieci nie spotkał się również z przychylnym zdaniem Przewodniczącej Zakładowej Organizacji Związkowej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w Szpitalu Specjalistycznym w Sanoku, Małgorzaty Sawickiej. 

Program naprawczy i restrukturyzacja to zawsze oznacza dla placówki medycznej jedno: szukanie oszczędności! Zawsze skorelowane jest to z redukcją personelu. Program naprawczy przygotowany przez SPZOZ nie został załodze do tej pory zaprezentowany, a wiedzę, jaką mamy w tym zakresie na podstawie krążących informacji, i domysłów. Podobno zmniejszona zostanie ilość łóżek na oddziale dziecięcym- co z naszych  doświadczeń oznacza redukcję personelu pielęgniarskiego. Podobno likwidacji ulegnie 60 etatów w różnych grupach zawodowych. Jeśli placówki medyczne powołane są do zapewnienia właściwej jakości i dostępności do świadczeń zdrowotnych, to z pewnością  takie działanie jest wbrew temu założeniu. Sam fakt, że niedoszacowanie procedur medycznych (związanych choćby ze wzrostem cen leków, mediów itp) i brak finansowania ustawowych obowiązków nałożonych na dyrektorów (wzrosty wynagrodzeń wynikające z ustawy) stale zmusza de facto personel i pacjentów do dźwigania nie swojego ciężaru. Likwidacja łóżek w oddziale dziecięcym ma swój wymiar zdrowotny, ale również społeczny i nie stanowi raczej zachęty do wiązania przyszłości z Sanokiem przez młodych. Jako związek zawodowy jesteśmy absolutnie przeciwni krokom w kierunku ograniczania potencjału zdrowotnego. Pandemia pokazała, że każde łóżko i pracownik są na wagę zdrowia i życia ludzkiego. 

- przedstawia swoje stanowisko Małgorzata Sawicka.

W dniu jutrzejszym będziemy na wspomnianej sesji Rady Powiatu i zrelacjonujemy dla Państwa jej przebieg.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy