Pożar zniszczył ponad 1000 m2 budynku
Budynek "Wilcza Jama" o powierzchni użytkowej przekraczającej 1000 m², który łączył funkcje gastronomiczne oraz mieszkalne, stał w ogniu przez długie godziny. W wyniku pożaru niemal całkowitemu spaleniu uległ dach kryty drewnianym gontem, a także poddasze oraz część mieszkalna budynku. Zniszczenia były ogromne, a straty materialne są jeszcze w trakcie szacowania.
Niebezpieczna sytuacja, ale bez ofiar
W chwili pożaru w budynku znajdowały się dwie osoby. Dzięki szybkiej reakcji, nikomu nie stała się krzywda. Pomimo olbrzymiego zagrożenia, dzięki opanowaniu sytuacji przez służby ratunkowe, a także sprzyjającym okolicznościom, udało się uniknąć ofiar. To ogromne szczęście, biorąc pod uwagę rozmiar i charakter pożaru, który mógł zakończyć się tragedią.
Trwa dochodzenie – przyczyna pożaru wciąż nieznana
6 marca 2025 roku Komenda Powiatowa Policji w Ustrzykach Dolnych wszczęła dochodzenie w sprawie pożaru, prowadzone pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Lesku. Zgodnie z artykułem 163 § 2 Kodeksu Karnego, sprawa dotyczy nieumyślnego doprowadzenia do zdarzenia, które zagrażało mieniu w wielkich rozmiarach. Choć po przeprowadzeniu oględzin w dniu 6 marca przez biegłego z zakresu pożarnictwa nie udało się ustalić jednoznacznej przyczyny pożaru, nie ma również dowodów wskazujących na podpalenie. To otwiera szerokie pole do spekulacji, ale i intensywnej pracy dochodzeniowej, która ma na celu wyjaśnienie wszelkich okoliczności tego tragicznego incydentu.
Dalsze kroki – opinie biegłych i materiały dowodowe
Prokuratura zapowiada, że do pełnego wyjaśnienia sprawy konieczne będzie zgromadzenie dodatkowego materiału dowodowego, w tym uzyskanie kolejnych opinii biegłych z zakresu pożarnictwa. Dopiero po ich analizie będzie można mówić o możliwej przyczynie pożaru i potencjalnych dalszych krokach procesowych. Dochodzenie jest wciąż na wczesnym etapie, ale już teraz widać, jak skomplikowana jest ta sprawa.
Pożar, który wstrząsnął lokalną społecznością
Pożar w Smolniku nie tylko spalił część popularnego obiektu, ale również wstrząsnął lokalną społecznością. "Wilcza Jama" była miejscem, które przyciągało turystów i mieszkańców regionu. Straty materialne są więc ogromne, ale bardziej liczy się bezpieczeństwo ludzi, które, na szczęście, nie zostało zagrożone. Niemniej jednak sytuacja ta pozostawia pytania bez odpowiedzi, a społeczność z niecierpliwością czeka na zakończenie dochodzenia i wyjaśnienie przyczyny tego dramatycznego wydarzenia.
Kiedy poznamy przyczynę pożaru?
W tym momencie nie ma żadnych oficjalnych informacji, które jednoznacznie wskazywałyby na przyczynę pożaru. Mimo że nie podejrzewa się podpalenia, to wszystkie możliwe scenariusze są jeszcze w trakcie badania. Wszyscy czekają na opinie biegłych, które mogą rzucić światło na tę tragiczną sytuację. Dochodzenie będzie kontynuowane, a mieszkańcy i turyści z regionu mają nadzieję, że szybko poznamy prawdę.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.