Zgłoszenie po 1:00 w nocy
O szczegółach zdarzenia informuje mł. bryg. Paweł Giba, oficer prasowy Komendanta Powiatowego PSP w Sanoku. Jak relacjonuje, zgłoszenie wpłynęło o godz. 1:09. Zgłaszająca osoba widziała pożar z własnego domu i poinformowała, że pali się budynek mieszkalny. Nie była pewna, czy ktoś znajduje się wewnątrz.
Na miejsce natychmiast skierowano zastępy z PSP Sanok oraz pobliskie jednostki ochotnicze. Pierwszy zastęp dotarł o godz. 1:22 – 13 minut po zgłoszeniu.
Ogień objął dwa budynki
Po przybyciu na miejsce strażacy zastali rozwinięty pożar budynku gospodarczego o konstrukcji drewniano-murowanej. Ogień zaczął obejmować także dom mieszkalny, oddalony o około 8 metrów. W środku przebywały dwie osoby, które zdołały ewakuować się samodzielnie. Nie odniosły obrażeń.
Rozpoczęto intensywne działania gaśnicze. W kulminacyjnym momencie używano ośmiu prądów wody. Zasilanie wodne zapewniono m.in. z pobliskiej rzeki.
Ogromne straty. Dom nie do zamieszkania
Budynek gospodarczy spłonął całkowicie – w środku znajdował się ciągnik rolniczy, który również uległ zniszczeniu. Uszkodzeniu uległy także dwa samochody zaparkowane obok.
Dom mieszkalny został poważnie uszkodzony. Spłonęło poddasze, a parter zalany został wodą podczas akcji gaśniczej. Według wstępnych ocen obiekt nie nadaje się obecnie do zamieszkania. Decyzję w tej sprawie podejmie nadzór budowlany.
W trakcie działań jeden z lokatorów – mężczyzna w wieku ok. 70 lat – źle się poczuł. Na miejsce zadysponowano zespół ratownictwa medycznego. Był lekko podtruty dymem i w stresie, ale nie wymagał hospitalizacji – pomoc udzielona została na miejscu.
W akcji 12 zastępów
Łącznie w działaniach brało udział 12 zastępów straży pożarnej – 4 z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP Sanok oraz 8 zastępów ochotniczych z terenu gminy i okolic.
Akcja zakończyła się po godzinie 8:00 rano.
Przyczyna nieznana
Nieoficjalnie pojawiły się informacje, że ogień mógł wybuchnąć w kotłowni budynku mieszkalnego, jednak – jak podkreślają strażacy – po przybyciu pierwszych zastępów płonęły już oba budynki, co uniemożliwia jednoznaczne wskazanie źródła pożaru.
– Na miejsce ma przybyć biegły z zakresu pożarnictwa, który wspólnie z policją będzie ustalał przyczynę zdarzenia – przekazuje mł. bryg. Paweł Giba z PSP Sanok.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.