reklama

Oświadczenie prezes STS Sanok. Marta Przybysz odpowiada na zarzuty i przeprasza kibiców

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Oświadczenie prezes STS Sanok. Marta Przybysz odpowiada na zarzuty i przeprasza kibiców - Zdjęcie główne
Autor: Patryk Oberc | Opis: Czy ostre i szczere oświadczenie prezes STS Sanok przekona niechętnych jej krytyków?

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościMarta Przybysz przerywa milczenie. W obszernym i emocjonalnym oświadczeniu prezes STS Sanok odpowiada na falę krytyki, jaka przetoczyła się przez media społecznościowe w ostatnich tygodniach. Szefowa sanockiego hokeja mówi wprost o kulisach swojej pracy, atakach personalnych oraz błędach, za które bierze pełną odpowiedzialność. Czy to wystarczy, by uratować stabilność klubu w przededniu kluczowych decyzji sponsorskich?
reklama

„Przepraszam”. Odpowiedź na zarzuty o brak pamięci

Ostatnie wydarzenia wokół upamiętnienia tragicznie zmarłych postaci związanych z STS Sanok, w tym Piotra Milana, wywołały w środowisku kibiców ogromne poruszenie. Marta Przybysz przyznaje, że w tej delikatnej kwestii zawiodła organizacja, choć przyczyny miały być znacznie bardziej złożone, niż przedstawiały to media.

Prezes ujawniła, że sytuacja ze zniczem zbiegła się w czasie z nasilającymi się atakami na jej osobę.

Od dłuższego czasu byłam prywatnie straszona, obrażana i wyzywana, poza kamerami i mediami (...). Doszło również do realnego zdarzenia, w którym zostałam zaatakowana słownie i personalnie na parkingu. W momencie, gdy otrzymałam zdjęcia znicza, odebrałam je nie jako gest pamięci, lecz jako kolejny element wymierzony bezpośrednio we mnie

reklama

– tłumaczy w oświadczeniu.

Jednocześnie padły jasne słowa skruchy:

W warunkach ogromnej presji emocjonalnej i medialnej nie dopilnowano sprawy, która była ważna dla historii naszego klubu. Jako prezes klubu biorę odpowiedzialność za to, co się wydarzyło, i przepraszam.

Praca bez wynagrodzenia i „prezes od wszystkiego”

W przestrzeni publicznej często pojawiały się pytania o finanse i styl zarządzania klubem. Marta Przybysz zdecydowała się na bezprecedensowe ujawnienie faktów dotyczących jej kontraktu oraz codziennych obowiązków, które drastycznie odbiegają od wizerunku prezesa zasiadającego w loży honorowej.

Od 12 miesięcy nie pobieram żadnego wynagrodzenia z tytułu pełnienia funkcji prezesa klubu. Przez ostatni rok wykonuję swoje obowiązki bez wynagrodzenia. Co więcej, wielokrotnie angażowała własne środki finansowe, aby klub mógł funkcjonować

reklama

– deklaruje szefowa STS.

W oświadczeniu czytamy o niezwykle szerokim wachlarzu zajęć, które na co dzień spoczywały na barkach prezes: od drukowania biletów i przygotowywania grafik, po czynności techniczne.

Bywały dni, w których nosiłam wodę dla zawodników i sprzątałam pomieszczenia klubowe, robiąc wszystko to, co w danym momencie było konieczne, aby klub mógł normalnie funkcjonować.

Koniec spekulacji o samochodach i relacjach z drużyną

Marta Przybysz odniosła się również do kwestii rzekomego luksusu – samochodów partnerów klubu. Wyjaśniła, że pojazdy te nie obciążają budżetu STS Sanok, a wręcz przeciwnie – stanowią formę reklamy i pozwalają unikać kosztów kilometrówek. Prezes podkreśliła, że nawet paliwo do aut służbowych finansuje z własnych środków, nie pobierając faktur na klub.

reklama

Ważny wątek dotyczy także konfliktu z zawodnikami, który w pewnym momencie groził całkowitym rozpadem drużyny. Szefowa klubu zdaje się jednak wyciągać rękę do zgody:

Szanuję postawę większości zawodników, którzy mimo bardzo trudnej sytuacji, napięć i buntu, przyszli, przeprosili i zrozumieli swój błąd. Wykazali się odwagą (...) nie noszę w sobie urazy i nie zamykam drzwi przed tymi, którzy mieli odwagę przyjść, porozmawiać i wziąć odpowiedzialność.

Przyszłość na szali: Rozmowy ze spółkami Skarbu Państwa

Mimo trudnej atmosfery, na horyzoncie pojawia się szansa na finansową stabilizację. Marta Przybysz potwierdziła, że prowadzi zaawansowane rozmowy z dużymi graczami rynkowymi, jednak ich sukces zależy od wyciszenia negatywnych emocji wokół klubu.

reklama

Prowadzę zaawansowane rozmowy sponsorskie, również z dużymi podmiotami, w tym spółkami Skarbu Państwa. Są to rozmowy poważne i rokujące, jednak tego typu decyzje wymagają spokoju, stabilności i wzajemnego zaufania

– ostrzega prezes, apelując jednocześnie o wsparcie ze strony miasta i rady miasta.

Oświadczenie kończy się wezwaniem do zaprzestania hejtu, który zdaniem prezes jest największą przeszkodą w pozyskiwaniu nowych partnerów.

STS Sanok to nie ja. To klub z historią, ludzie, zawodnicy, kibice i całe środowisko hokejowe. I właśnie dla tego klubu, kosztem siebie, nadal walczę i będę walczyć do końca!

– deklaruje Marta Przybysz.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo