Gdyby nie czujność świadka, nocne zdarzenie przy jednym z lokalnych sklepów mogło zakończyć się tragicznie.
Upadek przy sklepie na ulicy Sadowej
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 21 września, po godzinie 21:00. Dyżurny sanockiej policji otrzymał sygnał o mężczyźnie leżącym w rejonie sklepu przy ulicy Sadowej. Zgłaszająca kobieta zauważyła, jak siedzący wcześniej na ławce człowiek nagle z niej spadł, uderzając głową o asfalt.
Mieszkanka miasta nie przeszła obok tej sytuacji obojętnie. Biorąc pod uwagę chłód oraz bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia mężczyzny, od razu zaalarmowała służby i pozostała przy nim aż do przyjazdu patrolu.
Gliniarze i ratownicy w akcji. Skrajna hipotermia 45-latka
Skierowani na miejsce policjanci ustalili, że poszkodowany to znany im 45-letni mieszkaniec. Mężczyzna znajdował się pod wpływem alkoholu i nie było z nim żadnego kontaktu logicznego. Na miejsce niezwłocznie wezwano zespół ratownictwa medycznego.
W trakcie badania ratownicy medyczni zmierzyli temperaturę ciała 45-latka. Urządzenie wykazało zaledwie 28,5 stopnia Celsjusza, co oznaczało głęboką hipotermię bezpośrednio zagrażającą życiu. Mężczyzna został natychmiast przetransportowany do szpitala.
Służby po raz kolejny apelują do mieszkańców o czujność i reagowanie na sytuacje, w których czyjeś zdrowie lub życie jest zagrożone. Wystarczy jeden telefon pod numer alarmowy 112, aby zapobiec tragedii.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.