Reklama

NADLEŚNICTWO BALIGRÓD: W Woli Górzańskiej palił się las FOTO [AKTUALIZACJA]

Opublikowano: śr, 14 lis 2018 14:53
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Trzydziestu strażaków gasiło pożar lasu, który wybuchł na terenie Nadleśnictwa Baligród w Woli Górzańskiej. Ogień szalał na obszarze prawie hektara. To jeden z największych pożarów lasu w Bieszczadach od lat i drugi w przeciągu miesiąca.

Do pożaru doszło w niedzielę, 11 listopada, około godziny 20.00. Ogień udało się ugasić po północy. W akcji gaśniczej brało udział trzydziestu strażaków z PSP Lesko i okolicznych OSP (Baligród, Polańczyk, Górzanka, Wołkowyja, Myczkowce, Bukowiec) oraz pracownicy służby leśnej. Paliła się ściółka leśna, martwe drewno nagromadzone na dnie lasu i pojedyncze drzewa.

- Pożar zauważyła przejeżdżająca trasą Baligród-Wołkowyja postronna osoba i wieczorem około godziny 20. zaalarmowała straż pożarną - informuje Edward Marszałek, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie. 

Akcja strażaków była utrudniona ze względu na dojazd, który był możliwy tylko szlakiem zrywkowym.

- Nadleśnictwo zorganizowało w ramach akcji gaśniczej sprzęt do podwozu wody na miejsce pożaru. Ciągnik udostępnił miejscowy Zakład Usług Leśnych - dodaje. - W ostatnim okresie w Bieszczadach było bardzo sucho, a opadłe liście pokrywały grubą warstwą dno lasu, co w połączeniu z wiejącym tego dnia wiatrem znacznie zwiększyło ryzyko powstania pożaru. Akcję utrudniały przerzuty ognia poprzez wiejący wiatr, a dodatkowo zarzewia podsycały pnie wyschniętego martwego drewna, którego sporo jest w bieszczadzkich lasach.

Straż pożarna jako powód pożaru podała przypuszczalnie podpalenie, ale na terenie pożarzyska nie znaleziono śladów świadczących o jakiejkolwiek ingerencji człowieka. Komisja z Nadleśnictwa Baligród ustala i szacuje szkody. Jak zaznacza Edward Marszałek, niektóre uszkodzenia mogą być widoczne dopiero na wiosnę.

To drugi w przeciągu miesiąca pożar lasu w Bieszczadach. 16 października w godzinach wieczornych i nocnych ogień strawił 80 arów poszycia i ściółki oraz pojedyncze drzewa na terenie leśnictwa Zawój w Nadleśnictwie Cisna, w paśmie Falowej.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.