reklama

Mityczna Arkadia w obrazach Jana Szczepkowskiego. Wspaniała wystawa otwarta w podziemiach sanockiego zamku

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Mityczna Arkadia w obrazach Jana Szczepkowskiego. Wspaniała wystawa otwarta w podziemiach sanockiego zamku - Zdjęcie główne
Autor: Marian Struś
Zobacz
galerię
21
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościPiątkowego wernisażu wystawy malarstwa JANA SZCZEPKOWSKIEGO nawet ulewny deszcz nie był w stanie storpedować. W sanockim zamku stawiło się liczne grono jego sympatyków, aby podziwiać dorobek artystyczny ostatnich trzech lat artysty i być z nim w tym wyjątkowym dniu. Liczyli też na rozszyfrowanie tajemniczego tytułu wystawy: „Miejsce poza czasem”.
reklama
To była pierwsza indywidualna wystawa Jana Szczepkowskiego w prestiżowych wnętrzach sanockiego zamku, choć warto zaznaczyć, że jeden z jego obrazów ma swoje zaszczytne miejsce w stałej ekspozycji muzeum. Nic też dziwnego, że powitał artystę i jego gości dyrektor MH Jarosław Serafin.
– Długo czekaliśmy na ten dzień. Tym serdeczniej witamy bohatera tego wydarzenia, jego rodzinę i przyjaciół, którzy tak licznie przybyli na otwarcie wystawy. Jest to świadectwo klasy artysty oraz sympatii, jaką cieszy się w środowisku. Gościmy artystę dojrzałego, który mimo dużych sukcesów, pozostał skromny. Dziękujemy za wybór miejsca tej prezentacji! Czuj się jak u siebie w domu!
 
O twórczości artysty ze znawstwem i podziwem mówiła kurator wystawy Dorota Szomko-Osękowska. 
reklama
 
Nietrudno zauważyć, że Twoja sztuka skoncentrowana jest na człowieku. Mówi o tym, że indywidualny byt ludzki jest niezgłębioną tajemnicą. Jest syntezą skrytości i otwartości, „mroku nocy” i świetlistości poranka” (…) Na obrazach dominują akty kobiece, które ukazujesz na tle neoromantycznego pejzażu. Wyłaniają się w sposób tajemniczy, często spowite w unoszący się woal bądź jakieś draperie, które otulają albo zasłaniają ciało, emanując atmosferą intymności (…) Swoista gra z widzem, polegająca na zasłanianiu i odkrywaniu, dynamice mroku i jasności, stanowi zaproszenie do odkrywania ukrytych znaczeń i symboli. Owa nagość postaci, wyrażona nienachalnie, tajemniczo, nierzadko w zawoalowany sposób, służy podkreśleniu zmysłowości, ale również bezbronności, kruchości ludzkiego trwania (…) Cały czas pogłębiasz swoje widzenie w malarstwie. W porównaniu do wcześniejszych Twoich prac kolor zyskał temperatury, jest ważnym ich elementem. Dobór barw, migotliwość materii malarskiej, rozbłyski światła dają wrażenie obcowania z misternie, kunsztownie utkaną tkaniną…   
reklama
 
Artysta nie krył zadowolenia z atmosfery towarzyszącej wernisażowi wystawy. Największej w jego karierze, ukazującej dorobek ostatnich trzech lat. – Dziękuję za zaproszenie, dziękuję za stworzenie świetnych warunków do zaaranżowania wystawy, za profesjonalną pomoc i serdeczność, z jaką zostałem tu przyjęty. Dziękuję za tak liczną obecność. Nie ukrywam, jak ogromnie ważnym jest to, iż wystawa ma miejsce w moim rodzinnym mieście – mówił.  
 
- W twórczej pracy często chodził mi po głowie wątek mitycznej Arkadii, krainy symbolizującej stan szczęścia, spokoju i życia w harmonii z naturą. To swoisty raj utracony, do którego człowiek tęskni. Nagość na moich płótnach jest jakby potwierdzeniem, że czujemy się w nim bezpiecznie. Nawet ciemne miejsca mogą być bezpiecznym otoczeniem. Odnosiłem to do współczesności, świadom, że coraz trudniej o takie miejsca… 
reklama
 
- Tytuł wystawy „Miejsce poza czasem”. Tym miejscem jest dla mnie Sanok, moje rodzinne miasto. Często wracam myślami do czasów mego dzieciństwa. Tak go zapamiętałem. Ciągle jeszcze odnajduję w nim fragmenty tamtego Sanoka, choć coraz mniej jest tych miejsc, które zachowały się w mej pamięci.  
 
Otwarciu wystawy towarzyszyła projekcja filmu, ukazującego Jana Szczepkowskiego w pracy w swojej pracowni, mieszczącej się w kamienicy przy ulicy Kościuszki. Doceniając wartość i znaczenie otwartej wystawy, Muzeum Historyczne wydało piękny katalog, redakcji Jarosława Serafina i Ewy Kasprzak, z tekstami Doroty Szomko-Osękowskiej, w opracowaniu graficznym Barbary Finik. 
 
Nie pozostaje mi nic innego, jak serdecznie zaprosić Państwa do obejrzenia wystawy sanockiego artysty malarza Jana Szczepkowskiego. Nie można jej nie zobaczyć!
reklama
 
 
Jan Szczepkowski urodził się w 1975 roku w Sanoku, tutaj pracuje, stąd czerpie inspiracje do swoich obrazów. Jest absolwentem wydziału malarstwa krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Pod skrzydłami uznanych mistrzów kształtował swój neoromantyczny styl. Uczył się w pracowniach malarstwa prof. Jacka Waltosia, prof. Grzegorza Bednarskiego i prof. Janusza Orbitowskiego oraz w pracowni drzeworytu prof. Zbigniewa Lutomskiego. 
 
Po dziesięciu latach spędzonych w Krakowie młody artysta powrócił do Sanoka. – Dla mnie Sanok jest miastem przeszłości, jakby wyjętym z innych czasów. Wciąż czerpię z niego inspiracje do swoich obrazów, dostrzegam je zazwyczaj w sanockich zaułkach. Związane są one z historią miasta i jego klimatem sprzed wielu lat. Inspiracją do wielu moich obrazów są stare fotografie, a postaci, które się na nich pojawiają, są wzięte z przeszłości – powie o sobie artysta. 
 
W swojej twórczości wykreował własny, niepowtarzalny świat, który znalazł uznanie w oczach krytyków, właścicieli uznanych galerii państwowych, domów aukcyjnych i kolekcjonerów. Jego obrazy, pełne emocji i symboli, zdobią ściany galerii i domów w Europie, Kanadzie i Stanach Zjednoczonych. O sztuce Jana Szczepkowskiego pisał m. in. znany poeta i prozaik Jacek Dehnel, a reprodukcja jego obrazu znalazła się w książce poświęconej Bruno Schulzowi „Drugie ciało pisarza”. 

 

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo