Reklama

Miejcie się na baczności

Opublikowano:
Autor:

Miejcie się na baczności - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Społeczna Straż Rybacka w Sanoku istnieje od co najmniej 45 lat. Jej pionierami byli komendant Eugeniusz Raś oraz strażnicy Jerzy Skrechota, Zbigniew Nastyn i Stefan Kubiak. SSR została reaktywowana w 2000 roku.

Obecnym komendantem SSR jest Ryszard Rygliszyn, który zamiłowanie do wędkowania przejawiał już od dziecka. Za jego kadencji w straży udzielało się około stu strażników. Obecnie jest tylko 27, ponieważ nadzorowanie łowisk nie należy do najprzyjemniejszych.

– Trafiają do nas ludzie z różnym wykształceniem i wykonujący różne zawody – mówi Rygliszyn. – Wśród nich należy wymienić chociażby Ernesta Nowaka, burmistrza Zagórza. Nie jest łatwo działać w Społecznej Straży Rybackiej, ponieważ wszyscy pracują u nas bezinteresownie i w dodatku narażeni są na drwiny i ataki ze strony pseudowędkarzy. Nie posiadamy żadnej broni. Możemy jedynie w razie konieczności użyć gazu pieprzowego. Nie mamy też ubrań. Strażnicy za własne pieniądze kupują sobie strój i buty, żeby odpowiednio prezentować się nad wodą – dodaje

Rygliszyn ma żal do okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Krośnie, że przez 16 lat dopomógł im tylko raz, przekazując dziesięć kamizelek.

Więcej w 40 numerze Tygodnika Korso Gazeta Sanocka

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE