Reklama

Reklama

Lodowisko na Arenie Sanok dla mieszkańców Sanoka, czy sportowców i turystów?

Opublikowano: 5 lutego 2018 08:00
Autor:

Lodowisko na Arenie Sanok dla mieszkańców Sanoka, czy sportowców i turystów? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Sztuczne lodowisko i tor lodowy w niewielkim mieście, jakim jest Sanok, powinny być - jak się wydaje - dostępne dla wszystkich non stop. Jednak duże zainteresowanie sportowców i turystów tymi obiektami może być dla mieszkańców zarówno powodem do dumy, jak i do irytacji.

Mieszkanka Sanoka, do której z Warszawy przyjechał wnuk na ferie, była oburzona sytuacją, gdy nie mogła wejść z dzieckiem na lodowisko na Arenie Sanok, ponieważ przebywały tam akurat grupy zorganizowane.

 

- Dzieci i młodzież mogą uczestniczyć w ogólnodostępnych ślizgawkach, których na obecną chwilę jest dużo więcej, niż było wcześniej - tłumaczy Tomasz Matuszewski, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Sanoku. - Wykorzystujemy w tym celu maksymalnie oba obiekty. Na torze staramy się organizować ślizgawki dłuższe, półtoragodzinne. Efekt tego jest widoczny, odwiedza nas wiele osób z Sanoka i okolic oraz podczas ferii zimowych również z innych województw. Jeśli przyjeżdżają grupy zorganizowane, np. 2-3 autokary, w ciągu jednej godziny wypożyczane są wszystkie łyżwy, jakie posiadamy na stanie. W okresie ferii często musimy korzystać z wypożyczalni drugiego obiektu. Staramy się być otwarci na klienta i przygotowani, ale nasze możliwości są ograniczone, szczególnie w przypadku toru lodowego "Błonie", gdzie jesteśmy uzależnieni od warunków pogodowych.

Jak jest u innych

 

Warto porównać sytuację w Sanoku z innymi miastami. POSiR w Przemyślu oferuje ślizgawki na sztucznym lodowisku przez cały tydzień, od 9 do 21 z trzema przerwami technicznymi (dwie po pół godziny i jedna godzinna). W MOSiR Krosno w soboty, niedziele oraz w czasie ferii zimowych ślizgawki trwają od 9.30 do 19, z przerwami po 15  i 30 minut. W pozostałe dni powszednie ślizgawki organizowane są w godz. 8-19, przy czym do godz. 13 wchodzą zorganizowane grupy szkolne z opiekunem. W tych miastach nie ma jednak dyscyplin sportowych związanych z lodem.

 

Teraz olimpiada

 

Sanok jest natomiast jednym z głównych organizatorów Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w Sportach Zimowych – Podkarpackie 2018, która zaczyna się 2 lutego. Rywalizacja toczyć się będzie w 13 dyscyplinach, w tym w czterech w Sanoku: w łyżwiarstwie szybkim, short tracku, łyżwiarstwie figurowym i hokeju.

Od końca lutego w domu sportowca "Błoni" jest duże obłożenie ze względu na olimpiadę i ferie zimowe. Na obiektach MOSiR trenują zawodnicy z całej Polski.

- Sportowcy mają treningi na torze - mówi Roman Mól, kierownik Areny Sanok. - Codziennie rano grupy dzieci i młodzieży, które przyjechały na ferie, rezerwują sobie lodowisko na ślizgawki. Mają swoich instruktorów, w związku z czym osoby indywidualne nie mogą równocześnie wejść. Natomiast od godziny 14 do 22 obiekt jest zarezerwowany przez hokeistów i shorttreckistów oraz grupy zorganizowane ponoszące opłaty za wynajem.

 

Kto jeszcze korzysta z lodowiska i toru oraz o terminach ślizgawek dowiecie się z numeru 5 Korso Gazety Sanockiej

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (2)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 3 lata temu | ocena +0 / -0

    Ale

    Mam wrażenie, że wielkomiejskie pojęcie wspomnianej na początku Pani to nic innego jak dulszczyzna. To przykre. Wszystkie dzieci i młodzież chcą w czasie ferii skorzystać z lodowiska czy toru. To nie jest przywilej sanoczan. Na szczęście nie wszyscy tak uważają. A olimpiada to powód do zadowolenia, to promocja naszego regionu. A tak a'propos, wnuk tej Pani przyjechał do niej na ferie, czyli też nie mieszka w Sanoku. Wobec tego, czyli myślenia babci również nie powinien jeździć na ślizgawce.

  • 3 lata temu | ocena +0 / -0

    no cóż...

    A oprócz tej jednej pani ktoś miał "powód do irytacji"? Trzeba było choć z trzy przykłady znaleźć - wyszłoby bardziej profesjonalnie