Kolejna awaria w Lisznej. Mieszkańcy proszą o interwencję
Do naszej redakcji trafiła fala wiadomości od mieszkańców Lisznej. W mailach powtarza się jedno pytanie: czy za każdym razem, gdy pogoda się pogorszy, muszą martwić się o kontakt ze światem?
Jak podkreślają mieszkańcy, sytuacja jest poważna, bo brak internetu oznacza u nich również brak telefonu. W praktyce to odcięcie od podstawowych usług, kontaktu z rodziną, a przede wszystkim – od możliwości wezwania pomocy.
„Nie mamy jak zadzwonić nawet na 112”
Mieszkańcy zwracają uwagę, że w Lisznej nie ma zasięgu sieci GSM, dlatego wiele osób korzysta z połączeń telefonicznych przez internet. Kiedy internet przestaje działać, przestaje działać też telefon.
To oznacza, że w razie nagłego wypadku, pogorszenia stanu zdrowia czy potrzeby wezwania służb, mieszkańcy mogą zostać bezradni.
W swoich wiadomościach nie ukrywają frustracji: czy to naprawdę XXI wiek, czy raczej powrót do czasów, gdy o łączności można było tylko pomarzyć?
To już było. W listopadzie awaria trwała tydzień
Jak wynika z relacji mieszkańców, to nie jest pierwszy taki przypadek. Poprzednia duża awaria miała miejsce podczas obfitych opadów śniegu w listopadzie – w nocy z 21 na 22 listopada.
Wtedy problem nie zniknął po kilku godzinach. Według informacji przekazanych przez mieszkańców, awaria trwała około tygodnia. Dla wielu rodzin był to czas pełen stresu i niepewności, bo nawet podstawowy kontakt telefoniczny był niemożliwy.
Awaria internetu to nie tylko „brak zasięgu”. To realne ryzyko
W wielu miejscowościach brak internetu oznacza głównie niedogodność: nie działa serial, bankowość, komunikatory. W Lisznej problem jest znacznie poważniejszy, bo internet jest jedyną drogą do kontaktu telefonicznego.
Mieszkańcy podkreślają, że przy takich przerwach najbardziej boją się jednego: sytuacji, w której ktoś będzie potrzebował natychmiastowej pomocy, a nie będzie możliwości wezwania ratowników.
Mieszkańcy pytają wprost: co dalej?
Po poniedziałkowej awarii mieszkańcy Lisznej chcą jasnej odpowiedzi, czy podobne sytuacje będą się powtarzać. Ich obawy dotyczą szczególnie okresu zimowego i trudnych warunków atmosferycznych.
W wiadomościach kierowanych do redakcji pojawia się też prośba, by temat nagłośnić, bo – jak piszą – problem wraca, a mieszkańcy czują się zostawieni sami sobie.
Liczą na rozwiązanie, nie kolejne „tymczasowo”
Mieszkańcy Lisznej nie oczekują cudów, ale chcą stabilnej łączności, która nie będzie znikać za każdym razem, gdy pogoda zrobi się trudniejsza. Bo w miejscu, gdzie internet jest jedyną formą telefonu, to nie jest luksus – tylko podstawowe bezpieczeństwo.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.