Redakcyjny żart z przyszłością?
Jeszcze kilka miesięcy temu nasza redakcja pozwoliła sobie na primaaprilisowy żart – tekst o nowoczesnym SPA, które miało powstać na terenach za budowanym mostem. Przyszła inwestycja miała oferować strefy wellness, baseny termalne, floating i kompleks rehabilitacyjny. Całość – z mostem prowadzącym do luksusu. Prima aprilis? Zdecydowanie. Ale…
Dziś okazuje się, że rzeczywistość nie tylko dogoniła żart, ale i może go przebić. Burmistrz Sanoka poinformował 10 listopada, że odbył kolejne spotkanie w sprawie potencjalnej inwestycji właśnie na terenie Gór Słonnych. Tym razem – nie z redakcją, lecz z przedstawicielami światowej sławy ośrodka rehabilitacyjnego.
Spotkanie z liderem światowej neurorehabilitacji
Burmistrz Sanoka przekazał, że w partnerskim Truskawcu, na Ukrainie, spotkał się z zarządem Kozyavkin International Rehabilitation Clinic – ośrodka znanego z innowacyjnych metod rehabilitacji neurologicznej. Klinika ta przyjęła już ponad 70 tysięcy pacjentów z 60 krajów, w tym z Niemiec, Austrii, Polski, Francji, Kuwejtu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Ośrodki działające według tej metody funkcjonują m.in. w Truskawcu, Lwowie oraz na Cyprze, a kolejne są planowane w Kazachstanie, Niemczech i Arabii Saudyjskiej. To absolutna czołówka, jeśli chodzi o kompleksową opiekę nad pacjentem i nowoczesną neurorehabilitację.
A gdyby tak… podobna klinika w Sanoku?
Burmistrz zadał mieszkańcom pytanie, które jeszcze niedawno mogłoby zabrzmieć jak kolejny primaaprilisowy żart:
A co Państwo na to, żeby podobna klinika i sanatorium powstały właśnie w Sanoku – w obszarze podgórskim Gór Słonnych?
Wstępna wizja zakłada infrastrukturę medyczną, hotelową, spa i rehabilitacyjną – wszystko w otoczeniu przyrody, z widokiem na sanockie wzgórza. Taka inwestycja miałaby nie tylko potencjał zdrowotny, ale też turystyczny i gospodarczy – tworząc nowe miejsca pracy i przywracając Sanokowi uzdrowiskowy charakter, znany z działalności doktora Domańskiego.
Co dalej z inwestycją?
Spotkanie w Truskawcu było kolejnym krokiem na drodze do realizacji tego pomysłu. Burmistrz zapowiedział dalsze rozmowy – tym razem z Ministerstwem Zdrowia oraz z inwestorem, który ma przedstawić konkretną koncepcję projektu.
Choć wbicia łopaty we wrześniu – jak zapowiadaliśmy żartobliwie – nie było, to sama wizja zaczyna zyskiwać realne kształty. I kto wie – może już niedługo „żart” stanie się jednym z najpoważniejszych projektów rozwojowych miasta.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.