Na jednym z turniejów wypatrzył ją Nick Dilisi, amerykański menedżer, któremu bardzo spodobała się grająca w defensywie „pierwsze skrzypce”, waleczna, obdarzona doskonałym przeglądem sytuacji na tafli Polka. Polecił ją trenerom drużyny „Beavers” („Bobry”) z Uniwersytetu Bemidji w stanie Minnesota, grającej w lidze NCAA, w konferencji D1. – Liga NCAA D1 to najlepsza rozwojowa liga kobiet na świecie. Żadna inna nie może się z nią porównywać. Stąd mój wybór. Uważam bowiem, że Julia jest niezwykle utalentowaną zawodniczką. Cechuje ją duża etyka pracy, poświęcenie, dążenie do rozwoju, tak na lodzie, jak i poza nim – ocenia Nick Dilisi.
A teraz w daleki świat!
- Do USA wyruszę w sierpniu, co pozwoli mi wystartować w sezonie 2024/25. Będę zawodniczką uniwersyteckiej drużyny „BEAVERS” oraz stypendystką Uniwersytetu Bemidji na kierunkach: zarządzanie i marketing. Edukacja jest dla mnie bardzo istotna, jako że kariera sportowa nie trwa wiecznie. O USA marzyłam zawsze. Finlandia miała być tylko przystankiem. Jestem dobrej myśli. Przyszli trenerzy od początku zrobili na mnie duże wrażenie. Cały czas są ze mną w kontakcie. To sprawia, że poczułam się mile przyjęta
– Jeśli tylko będę mogła, zawsze będę grała dla Polski
– Nie boję się nowych doświadczeń. Nie boję się też ciężkiej pracy, a wiem, że taka mnie czeka. Ale, jeśli się chce zajść daleko, to nie ma innej drogi. A ja chcę! Otóż bardzo chciałabym pójść w ślady Mariusza Czerkawskiego i Krzysztofa Oliwy i zostać pierwszą polską hokeistką grającą w NHL. W końcu trzeba mieć marzenia, a moje są właśnie takie!
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.