Reklama

Jaka tajemnica kryje się za znalezionymi zwłokami w Bieszczadach?

Opublikowano: śr, 16 wrz 2020 16:13
Autor:

Jaka tajemnica kryje się za znalezionymi zwłokami w Bieszczadach? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości 31 sierpnia 2020 roku pracownicy remontujący Chatkę Puchatka odnaleźli przy jednym ze szlaków ludzkie szczątki. Mogły tam leżeć od jesieni ubiegłego roku! Sprawę prowadzi Prokuratura Rejonowa w Lesku.


Jak na razie prokuratura posiada niewiele informacji na temat tożsamości zmarłej lub zmarłego. Istnieją jedynie podejrzenia. Ciało zostało najprawdopodobniej rozszarpane przez dzikie zwierzęta. W ustaleniu obrażeń i ewentualnej przyczyny śmierci mają pomóc badania w zakładzie medycyny sądowej w Krakowie


 

- Pracownicy znaleźli jedynie fragmenty szkieletu. To były szczątki zwłok, które mogły tam leżeć od jesieni ubiegłego roku.


- wyjaśnia prokurator Justyna Radzik-Czuba, prowadząca śledztwo. 

 

Prokuratura posiada podejrzenie kim mogła być zmarła osoba. Przy zwłokach znaleziono prawo jazdy wydane w Australii, które należało do 79-letniego mieszkańca Śląska. To pomogło w dotarciu do najbliższej rodziny. Niestety i ten trop okazał się niewystarczający. Osoby, do których dotarła prokuratura nie utrzymywała kontaktu z mężczyzną od kilkunastu lat. 

- Mamy tylko podejrzenia. Czekamy na wyniki badań biegłego. Pierwsze informacje jakie otrzymaliśmy wskazują, że zwłoki faktycznie należą do starszego mężczyzny. 


- przyznaje Justyna Radzik-Czuba.

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE