Reklama

Jak klienci dają nabrać się na Black Friday w Sanoku [WIDEO]

Opublikowano: sob, 27 lis 2021 10:41
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Trwa Black Friday. Weekend ogromnych wyprzedaży, kiedy można dostać wszystko po obniżonych cenach, sięgających 50 albo nawet 80% procent! Tak jest na całym świecie, tylko nie w Polsce. Otrzymaliśmy materiał od Sanoczanki, która postanowiła wybrać się do sanockiej galerii i wzięła do ręki pierwszy lepszy towar.

Przypadkiem znalazłam się dzisiaj w naszej Galerii i odruchowo wzięłam pierwszą lepszą rzecz do ręki ot, tak zobaczyć cenę i...

 

Dziewczyna, która tam sprzedaje, zrobiła się czerwona jak ta bluza, jak zobaczyła że nagrywam i odkrywam cenę, syn pociągnął mnie za rękę i mówi, chodź daj spokój mamo. Słyszałam nie raz jak to wygląda w rzeczywistości, ale nigdy sama się na własne oczy nie przekonałam aż do dziś. Nabijają nas w balona a ludzie o mało się nie pozabijają w "chwytaniu okazji". Gdyby sklep pokusił się na trochę bardziej wytrawne oszustwo i odciął starą metkę i dał tylko "okazyjną" naklejkę, to by było inaczej, nie rzucałoby się tak w oczy. Ale po co? Ludzie sami dają się ładować w balona! Napędzają i zachęcają swoim zachowaniem takie procedery.

- opowiada nam zdegustowana sanoczanka. 

Podjechaliśmy do galerii, aby uwiarygodnić słowa czytelniczki. Niestety fakt się potwierdził. Wśród rzeczywiście obniżonych cen znalazły się również produkty, które mają ponaklejane nowe ceny, wyższe niż te, które są zasłonięte nową cenówką. 


Black Friday to święto zakupów, które przybyło do nas zza oceanu. Wciąż przed oczami mamy tłumy amerykanów dosłownie szturmujących sklepy. Tam się jednak to opłaca. A jak to jest w Polsce? Jak na "święcie zakupów" da się zarobić?

Jeśli ktoś ma dobrą pamięć i na nieszczęście sprzedawcy oferującemu towar, ktokolwiek chodził i rozglądał się za jakimś towarem wcześniej i zapamiętał cenę, a potem wszedł do niego podczas Balck Friday, to mógł na własne oczy się przekonać, że ten sam towar, który kosztuje właśnie "okazyjnie" 250 zł mógł kupić bez promocji za 150 zł. Jakież zdziwienie go dopada! Okazja 0% a nawet drożej?! 

Konsumenci omamieni przeceną i wielkimi napisami -30% - 50% czy - 80%  łapią towary jak popadnie, nie uruchamiając zdrowego rozsądku...Ważne żeby nauczyć się sprawdzania, czy aby ktoś nas nie nabiera! Takim sposobem unikniemy nie miłej niespodzianki, a sprzedawcy może wreszcie naucza się, że nie warto, bo konsumenci zbyt często mówią "sprawdzam". 

Obniżkami cen zainteresowały się firmy Delavo i Deloitte w ubiegłym roku. 

Monitorowaliśmy strategie sprzedawców już na tydzień przed Black Friday. Pomiędzy piątkiem 20 listopada a piątkiem 27 listopada, różnica w obniżonych cenach analizowanych kategorii produktów wynosiła średnio 3,35 proc. W ubiegłym roku było to 4 proc., a dwa lata temu 3,5 proc. Widać więc, że to są wciąż podobne wartości. W bardzo niewielu przypadkach obniżki były większe niż 5 proc. W tym samym czasie średni wzrost cen wyniósł 3,42 proc., więc możemy mówić, że de facto w Black Friday wartość badanego koszyka produktów się nie zmieniła. 

– mówiła wtedy Agnieszka Szapiel, Menedżer w dziale strategii Deloitte.

Deloitte przebadał 412 produktów, które znajdowały się w ofercie 1026 sklepów online. Dla 48% z nich średnia cena spadła, porównując ją do 20 listopada. W tym wypadku również nie ma dużej różnicy w stosunku do poprzedniego roku.

 

Rok temu przecenionych zostało 51 proc. produktów, różnica jest więc niewielka. Podobną tendencję obserwowaliśmy również w poprzednich latach, co pokazuje, że sprzedawcy stosują wypróbowaną strategię.

– mówi Jakub Kot, prezes Dealavo – przedsiębiorstwa oferującego system do monitoringu cen.

 

A jak to wyglądało z poszczególnymi cenami? Deloitte przebadał aż 6900 cen. Z nich 82% nie odnotowało żadnych zmian, 17% zostało obniżonych, a 14% wzrosło. Ot i cały Black Friday po polsku! 

Życzymy udanych zakupów i ustrzelenia prawdziwych promocji, pamiętajcie tylko jedno słowo - SPRAWDZAM. 

 

źródło: smartme.pl/ Dealavo/ Deloitte

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (6)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 2 miesiące temu | ocena +0 / -0

    Jose f

    Ludzie sami się dają nabijac ,zawsze wiedziałem o tym procederze dlatego nie chodzę na takie akcje promocyjne he he

  • 2 miesiące temu | ocena +2 / -5

    Sprzedawca

    A nie pomyślano że inflacja wszystko idzie w górę to i w handlu ceny się zmieniają ... To jest standard czemu żywność idzie w górę jak tam ceny zmieniają nikt się nie bulwersuje

  • 2 miesiące temu | ocena +6 / -0

    Jupi

    To nie ekspedientki robią ludzi w balona tylko właściciele. One tam są między innymi po to żeby w razie czego zebrać opie... od klienta za takie oszustwo. Tak jest w każdym sklepie nie tylko w galerii. Wszędzie robią nas w balona i nie trzeba czekać na black friday. Zwykłe promocje też tak działają . Zanim towar zostanie przeceniony tydzień połtora... Rozwiń

  • 2 miesiące temu | ocena +3 / -0

    Iwona

    To nie tylko w Black Fridey robią klientów w balona ale przy każdej sezonowej obniżce. Raz kupiłam spódnice, była popruta, ekspedientka stwierdziła że nie obniży ceny bo towar i tak już jest z obniżki. Kupilam mimo wszystko. W domu po odklejeniu metki okazało się że droższą niż pierwotnie było. TAKIE TO OTO OBNIZKI

  • 2 miesiące temu | ocena +2 / -3

    xdd

    ceny, które są naklejone są wyższe niż na stronie internetowej o 10, to jest wiadome od dłuższego czasu więc nie wiem jaki jest problem z tymi cenami naklejonymi

  • 2 miesiące temu | ocena +3 / -0

    Kasia

    Wystarczy przeliczyć ceny ze zdjęć. Dzisiejszy kurs euro to 4,71 zł. Rachunek jest prosty. Złotówka czy trzy złote co to za przecena? Handlarze robią co chcą. Dość tego! Nie kupuję - oszczędzam! I ta poje...na muzyka na galerii. Nie każdy to lubi, nie każdy to będzie tolerował. Jakość obsługi klienta - dno. Tym młodym wcale nie zależy aby cokolwiek... Rozwiń