Reklama

Dramatyczna sytuacja na oddziale dziecięcym w sanockim szpitalu! Takiego obłożenia nie było od początku pandemii

Opublikowano: ndz, 23 sty 2022 16:29
Autor: | Zdjęcie: Patryk Oberc

Dramatyczna sytuacja na oddziale dziecięcym w sanockim szpitalu! Takiego obłożenia nie było od początku pandemii - Zdjęcie główne

Sytuacja już jest tragiczna a to nie koniec | foto Patryk Oberc

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Piąta fala pandemii jest zupełnie inna niż poprzednie. W fali, z którą się obecnie zmagamy, jest wersja omikron, która jest zdecydowanie bardziej zakaźna, a okres zakaźności jest zdecydowanie krótszy i wynosi około pięciu dni.

Rodzice ignorują zalecenia odnośnie przestrzegania obostrzeń, nie szczepią dzieci i zachowują się ogólnie tak, jakby wirusa nie było. Szpikują dzieci lekami i puszczają do placówek oświatowych. Kompletny brak odpowiedzialności. Teraz do naszego regionu przyjeżdżają dodatkowo dzieci z innych części Polski na ferie. Pomimo apeli lekarzy mało jest takich, którzy zachowują się odpowiedzialnie, tymczasem w sanockim szpitalu na oddziale dziecięcym jest tragiczna sytuacja. Potwierdza to zarówno ordynator Przemysław Galej jak i dyrektor sanockiego szpitala Grzegorz Panek. 

Potwierdzam, to co wszyscy widzimy jako rodzice, co dzieje się w Sanoku. W pierwszej kolejności powinni obudzić się Ci, co mają realny wpływ na to co się dzieje w mieście a w kolejnym kroku rodzice. W tym momencie co bym nie powiedział to i tak już jest za późno. Czy ja teraz coś powiem, czy nie to i tak nic nie da. Ja wiem co już dzisiaj mam na dyżurze i wiem, co będzie jutro. Wiem ile naście osób dzwoniło spoza Sanoka, z różnych szpitali z prośbą o ratunek. 

- mówi Przemysław Galej.

W sanockim szpitalu jeśli chodzi o osoby dorosłe, jest od trzech tygodni stabilizacja. Schodzimy z czwartej fali a ludźmi z piątej jeszcze się nie zapełniło. Natomiast na oddziale dziecięcym jest sytuacja wprost przeciwna. Jesteśmy dopełnieni na full. Oddział mamy podzielony na dwie części, czyli chorych na inne schorzenia niż COVID i na dzieci covidowe. Na części covidowej wszystkie łóżka są w tej chwili zajęte. Przy zapowiadanym wzroście zachorowań będzie to realny problem. Mam rezerwę łóżek covidowych ale dla dorosłych a na takie nie mogę położyć dzieci. 

Faktem jest, że w szkołach dzieci mają już powystawiane oceny i czują już ferie, w tym wypadku nauka zdalna mogłaby wystopować trochę rozprzestrzenianie się wirusa. 

- mówi dyrektor sanockiego szpitala Grzegorz Panek. 

 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy