Gwoździem do trumny była opinia niedoszłego wykonawcy jego remontu, który stwierdził, że wiekowe fundamenty budynku nie udźwigną takiego ciężaru. Tak więc z kompletnie nieprzygotowanego planu remontu Starostwo wycofało się, a budynek trafił na listę obiektów przeznaczonych do sprzedaży. Wyceniono go, wraz z działką, na kwotę 4.5 mln. złotych i wiosną 2024 roku wystawiono do sprzedaży. Minął rok, a chętnych brak. Czy rzeczywiście ich nie ma, czy też czekają, aż jego cena spadnie o połowę?
Sięgnijmy do historii. Budynek przy Jagiellońskiej 22, zlokalizowany w samym centrum miasta, pochodzi z końca XIX wieku. W 1945 roku stał się siedzibą Prywatnego Gimnazjum Kupieckiego i Liceum Handlowego, później zamienionego na Technikum Ekonomiczne, zwane potocznie „Ekonomikiem”. I tak było do 1963 roku, kiedy szkoła przeniosła się do budynku przy ul. Sobieskiego, gdzie funkcjonuje do dziś. Przy Jagiellońskiej funkcjonowała Zasadnicza Szkoła Zawodowa Dokształcająca, od 1993 roku przekształcona w Zespół Szkół Zawodowych Nr 5. W 2016 roku, decyzją Podkarpackiego Kuratora Oświaty, ZS5 został przeniesiony do budynku ZS4 przy ulicy Sadowej.
Władze powiatu miały przeróżne pomysły na co wykorzystać opustoszały budynek, ale wszystkie plany nie okazywały się na tyle rozsądne, aby któryś z nich wcielić w życie. Toteż, gdy rodzice dzieci, uczących się w dramatycznych warunkach w obiektach przy Konarskiego i Lipińskiego, podnieśli krzyk, że tak dłużej być nie może, w starostwie zrodził się projekt: adaptujemy Jagiellońską na nową siedzibę WOŚP! Przystąpiono do projektowania.
Wymyślono, że dla potrzeb Ośrodka, zostanie on rozbudowany, a wąskie klatki schodowe nie będą zmorą, gdyż zastąpią je wygodne windy. Znaleziono nawet miejsce na parking, tudzież na oazę zieleni na relaks i wytchnienie. Istny raj na ziemi! Mając „zdobycznych” kilka milionów, w przetargu wybrano wykonawcę, który wkroczył na plac budowy i wydawało się, że wszystko pójdzie już szybko i gładko.
Tymczasem wykonawca, gdy wykonał szereg prac odkrywkowych, zaalarmował inwestora, że natrafił na szereg problemów, które nakazują poważnie zastanowić się nad sensem podjętej inwestycji. Z otwartych przez budowlańców drzwi przyszłego SOSW skorzystali rodzice, którzy bliżej przyjrzeli się temu obiektowi i załamali ręce, stwierdzając, że kompletnie nie nadaje się on na ośrodek.
Gdy poruszyli wszystkich możnych, z ministrem oświaty na czele, opisując w jakich warunkach egzystują ich dzieci i co im się szykuje na przyszłość, wokół sanockiego SOSW zaczęło robić się gorąco. Temperatura musiała być rzeczywiście wysoka, skoro władze Starostwa szybko, bez oporów przyznały rodzicom rację, zrezygnowały z wyboru Jagiellońskiej 22 na przyszłą siedzibę SOSW i tryumfalnie ogłosiły, że w dzielnicy Olchowce będzie budowany nowy ośrodek!
W błyskawicznym tempie rozwiązano wszelkie problemy formalno-prawne, ruszyły prace projektowe, wyłoniono wykonawcę inwestycji. I gdy oczy wszystkich zwrócone zostały już na nowy SOSW, na tapetę trafił także obiekt przy Jagiellońskiej 22. Nie mając nań pomysłu, a także bogatsi o wiedzę przekazaną przez niedoszłego wykonawcę remontu, zdecydowano się na jego sprzedaż. Wiosną 2024 roku ogłoszono pierwszy przetarg, ustalając jego cenę na 4.5 mln. złotych.
Tymczasem minął rok, a chętny na kupno nieruchomości przy Jagiellońskiej 22 się nie znalazł. Mówi się, że nie jest to najlepszy czas na inwestycje, że obecnie przedsiębiorcy częściej interesy zwijają, niż rozwijają, ale równocześnie wskazuje się na świetną lokalizację obiektu. Opinie ekspertów są podzielone. Jedni mówią, że trudno będzie znaleźć nań nabywcę, inni są zdania, że potencjalni chętni czekają na obniżenie ceny sprzedaży i to dość znaczne.
Co zrobią władze Starostwa Powiatowego? Decyzji należy się spodziewać dość szybko. Zanim zostanie podjęta, władze samorządowe powiatu zaprosiły radnych do uczestnictwa w wizji lokalnej. Argumentowano to tym, że gdy dojdzie do głosowania w sprawie losu Jagiellońskiej 22, radni powinni mieć świadomość jak obiekt ten wygląda.
Nie był to budujący obraz, a na pewno niezachęcający osoby zainteresowane nabyciem nieruchomości do transakcji. Wewnątrz wykonawcy pozostawili po sobie bałagan w postaci stert gruzu i śmieci. Z pewnością ktoś odbierał obiekt od wykonawcy remontu, więc trudno zrozumieć, że tego nie dostrzegł. To by należało sprawdzić. A potem posprzątać, zwłaszcza, że w czerwcu tego roku odbędą się obchody 100-lecia sanockiego „Ekonomika” i być może goście podniosłego jubileuszu, a zwłaszcza absolwenci, zechcą wejść do swojej „starej budy” i przypomnieć sobie, gdzie mieściła się ich klasa.
A sanoczanie już zaczynają się zastanawiać czy budynek dawnego „Ekonomika”, późniejszej „Setki” czy „Piątki”, dołączy do grona sanockich strupów, z b. siedzibą Policji, halą targową przy Piłsudskiego, z b. internatem przy Zamkowej, a niedoszłym hotelem z 4 gwiazdkami, czy budynkiem starego szpitala przy Konarskiego, albo z „Murowanką” na rogu Jagiellońskiej i Daszyńskiego na czele, czy trafi w ręce inwestora z prawdziwego zdarzenia, który będzie wiedział co z nim zrobić i szybko swe plany wprowadzi w ruch. A może Jagiellońską 22 kupi ktoś, kto zdecyduje, że nadaje się ona tylko pod rozwałkę, aby w tak atrakcyjnym miejscu wznieść coś ładnego i atrakcyjnego?
Z uwagą będziemy śledzić losy tego jakże zasłużonego dla Sanoka budynku.
reklama
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.