Reklama

Cerkiew w Uluczu pozostanie obiektem filialnym Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Sąd zdecydował, iż cerkiew grekokatolicka pozostanie obiektem filialnym Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku. Z tego tytułu Wspólnota grecko-katolicka, która była stroną w sporze, otrzyma odszkodowanie w wysokości ok. 1 miliona złotych. – Dobrze się stało! To znak, że Anioł Stróż ciągle ma pod opieką tę perełkę architektury sakralnej – mówią skanseolodzy.

- Moim zdaniem, Sąd podjął bardzo rozważną decyzję, wykazując się wielką troską o dziedzictwo kulturowe. Przyjęte przed laty rozwiązanie, w wyniku którego pieczę nad cerkwią w Uluczu powierzono Muzeum Budownictwa Ludowego (MBL) w Sanoku, okazało się najlepszym z możliwych. Powiem nieskromnie, gdyby nie nasza opieka nad tym obiektem, na pewno nie byłby on w takim stanie, w jakim jest. A naprawdę jest co podziwiać.

– mówi Jerzy Ginalski, dyrektor MBL. 

Śledząc przebieg procesu, z łatwością można było dostrzec różnicę stanowisk. Muzealnicy z Sanoka zdecydowanie opowiadali się za pozostawieniem świątyni uluckiej przy muzeum, podczas gdy Urząd Marszałkowski, któremu podległe jest sanockie muzeum, opowiadał się za zwrotem cerkwi Wspólnocie grecko-katolickiej. Sąd podzielił opinię MBL. 

Cerkiew pw. Wniebowstąpienia Pańskiego w Uluczu powstała w 1659 roku i jest dziełem Rusińskiego kręgu kulturowego. Wchodzi w skład obiektów Karpackiego Szlaku Architektury Drewnianej i jest prawdziwą architektoniczną perełką. Położona jest na wzgórzu Dębnik n. Sanem, na wysokości 352 m. n.p.m. Początkowo wchodziła w skład monastyru bazyliańskiego. W 1744 r. bazylianie przenieśli się do Dobromila, a świątynia służyła miejscowej ludności. Przed II wojną światową Ulucz w zdecydowanej większości zamieszkiwali Rusini. W 1939 r. wśród 2040 mieszkańców 1620 było Ukraińcami, 200 było Żydami i 200 Polakami.

W tamtych czasach w święto Wniebowstąpienia Pańskiego do cerkwi w Uluczu przybywały tłumy wiernych. Powojenne losy Ulucza są jeszcze jednym tragicznym epizodem ludności zamieszkującej pogranicze. W 1946 r. wieś została spalona przez UB, w odwecie za spalenie przez UPA wsi Temeszów. Tysiąc jej mieszkańców wysiedlono na Ukrainę, pozostałych rok później w ramach akcji „Wisła”.  Wieś przestała istnieć. Pozostały po niej zdziczałe sady, zapadłe studnie i samotna świątynia na leśnej polanie. Mistyczną atmosferę polany na wzgórzu Dębnik dopełnia cmentarz otaczający cerkiew. W 1990 r. przed cerkwią umieszczono tablicę poświęconą ks. Michałowi Werbyckiemu, autorowi muzyki do pieśni: „Szcze ne wmerła Ukrajina” – hymnu narodowego Ukrainy.

Dobre Anioły czuwały nad cerkwią w Uluczu, podpowiadając dyrekcji MBL w Sanoku, aby ta wzięła ją pod swoją opiekę. Tak też się stało. Cerkiew została obiektem filialnym muzeum, które zapewniło jej stałą opiekę konserwatorską i codzienny dogląd. Zabezpieczyło też przepiękny ikonostas pochodzący z 1682 r., przenosząc go do galerii ikon w skansenie. Swego czasu dyrektor MBL Jerzy Ginalski, rozkochany w uluckiej cerkiewce, miał marzenie, żeby na Dębniku osiedli mnisi. Mogliby - jak przed wiekami – opiekować się zabytkiem, obsługiwać turystów i pisać w tym niezwykłym miejscu ikony. Póki co, wizja ta się nie spełniła, ale jeszcze wszystko może się zdarzyć. 

Wczytując się w dzieje uluckiej cerkwi, zapewne poczujecie Państwo chęć odwiedzenia tego magicznego miejsca. I słusznie. Musicie się tam wybrać. Jak trafić? Bardzo prosto. Z Sanoka pojedziecie w kierunku Mrzygłodu, dalej udając się do miejscowości Dobra, a stamtąd przez most dojedziecie do Ulucza. Trasa liczy łącznie ok. 20 km. Będąc w Uluczu, trzeba wspiąć się stromą ścieżką na szczyt wzgórza Dębnik, wyniesionego ok. 70 m. ponad dolinę Sanu. Pojedźcie tam, koniecznie! Potem będziecie już tylko wracać!

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy