reklama

"Budujemy, nie procesujemy się". Inwestor nowego parku handlowego w Sanoku odpowiada na patentowy spór o „Bramę Bieszczad”

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

"Budujemy, nie procesujemy się". Inwestor nowego parku handlowego w Sanoku odpowiada na patentowy spór o „Bramę Bieszczad” - Zdjęcie główne
Autor: Patryk Oberc | Opis: Czy brak oficjalnego szyldu wymaże „Bramę Bieszczad” z lokalnego słownika?
Zobacz
galerię
22
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościKonflikt o nazwę największej inwestycji handlowej w Sanoku nabiera rumieńców. Po tym, jak Powiat Leski zastrzegł w Urzędzie Patentowym szyld „Brama Bieszczad”, deweloper stawiający sanocki obiekt oficjalnie zabiera głos. Dyrektor operacyjny firmy Refield, Mateusz Świętochowski, ucina spekulacje na temat możliwej batalii sądowej, a w sprawę angażuje się magistrat. Burmistrz Sanoka przekazał nam, że w planach jest specjalny konkurs dla mieszkańców. Znamy też termin debiutu nowego kompleksu.
reklama

Ustępstwo zamiast sądowej batalii. Zmiana nazwy już wdrożona

Z perspektywy firmy Refield – inwestora stojącego za budową sanockiego parku handlowego – całe zamieszanie ma nieco inny wymiar, niż mogłoby się wydawać na podstawie samych dokumentów patentowych. Głos w sprawie zabrał Mateusz Świętochowski, dyrektor operacyjny firmy Refield, który stanowczo zaznacza, że sanocka inwestycja posługiwała się tym szyldem na długo przed działaniami urzędników z Leska.

– Nasza inwestycja przez ostatnie 4 lata funkcjonowała pod nazwą Brama Bieszczad - i pod tą nazwą mocno zakorzeniła się w świadomości mieszkańców Sanoka i całego regionu. Używaliśmy jej zanim powiat leski dokonał rejestracji znaku towarowego dla swojego projektu turystycznego

podkreśla dyrektor operacyjny firmy Refield, Mateusz Świętochowski.

Choć firma z racji pierwszeństwa w użytkowaniu miałaby solidne argumenty, stanowczo odrzuca scenariusz wejścia na drogę prawną. Deweloper stawia sprawę jasno:

– Jednak nie leży w naszym charakterze prowadzenie sporów z sąsiadami. Jesteśmy inwestorem - budujemy, a nie procesujemy się.

W geście poszanowania dla działań Powiatu Leskiego, Refield podjął już konkretne kroki.

– Szanując wolę powiatu leskiego, już od końca ubiegłego roku zaprzestaliśmy formalnego posługiwania się tą nazwą w komunikacji

– dodaje Świętochowski.

Dwa odrębne światy. Handel nie stanowi konkurencji dla turystyki

Przedstawiciel dewelopera zwraca uwagę na jeszcze jeden istotny aspekt całego nieporozumienia. W jego ocenie nowoczesny park handlowy oraz samorządowa inicjatywa to dwie zupełnie odmienne płaszczyzny działalności.

– Uważamy zresztą, że park handlowy i projekt turystyczny to zupełnie różne światy - trudno tu mówić o jakiejkolwiek konkurencji czy wprowadzaniu kogokolwiek w błąd

zaznacza inwestor.

Mimo to firma ucina sprawę brandingu, traktując ją jako kwestię drugorzędną wobec skali i gospodarczego znaczenia realizowanego przedsięwzięcia.

Mieszkańcy wybiorą nową nazwę? Burmistrz zapowiada konkurs

Wokół nowego szyldu dla inwestycji handlowej zarysowuje się jednak ciekawy scenariusz, w który włączą się sami mieszkańcy. Do sprawy odniosły się bowiem władze Sanoka.

Burmistrz miasta poinformował naszą redakcję, że magistrat planuje zorganizować wspólnie z inwestorami oficjalny konkurs na nową nazwę dla powstającego kompleksu handlowego. Szczegółowe informacje oraz zasady tej inicjatywy mają zostać przekazane do publicznej wiadomości w najbliższym czasie. Dla lokalnej społeczności to bezpośrednia korzyść i okazja, by realnie współtworzyć markę nowego punktu na mapie miasta.

Nowe miejsca pracy i listopadowe otwarcie

Dla dewelopera zmiana na fasadzie budynku zeszła na dalszy plan, a priorytetem pozostaje ukończenie prac budowlanych. Uwaga firmy skupiona jest obecnie na finalizacji projektu i dostarczeniu mieszkańcom Sanoka nowej przestrzeni usługowej.

– Szczerze mówiąc - nazwa to dla nas kwestia wtórna. Ważne jest to, co powstaje: nowe, jakościowe miejsce na mapie Sanoka. Nowe miejsca pracy, podatki, zmiana charakteru okolicy, przestrzeń służąca całemu regionowi

– wylicza Mateusz Świętochowski.

Padła również kluczowa dla klientów deklaracja terminu – wielkie otwarcie sanockiego kompleksu zaplanowano na listopad. Inwestor skorzystał z okazji i już teraz skierował otwarte zaproszenie, w którym pojawia się ukłon w stronę sąsiadów:

– Na listopadowe otwarcie serdecznie zapraszamy wszystkich - w tym oczywiście mieszkańców powiatu leskiego.

Znak towarowy kontra siła przyzwyczajenia

Czy brak oficjalnego szyldu wymaże „Bramę Bieszczad” z lokalnego słownika? Mimo że z oficjalnych dokumentów i materiałów prasowych nazwa znika, dyrektor operacyjny firmy Refield podchodzi do sprawy z dużym realizmem. Przez cztery lata projekt zdążył głęboko zakorzenić się w świadomości lokalnej społeczności.

Podsumowując sprawę nazewnictwa, przedstawiciel firmy Refield nie kryje wątpliwości:

– A czy ludzie przestaną mówić “jadę do Bramy Bieszczad”? Wątpimy. Niektóre nazwy zapadają w zbiorową pamięć głębiej niż jakikolwiek znak towarowy.

reklama
reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo