Reklama

BIESZCZADY/SANOK: Bobry zawładnęły Bieszczadami, czyli dlaczego te zwierzęta trafiły pod odstrzał

Opublikowano:
Autor:

BIESZCZADY/SANOK: Bobry zawładnęły Bieszczadami, czyli dlaczego te zwierzęta trafiły pod odstrzał - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Bobry kojarzą się z tamami i żeremiami. Turystów i miłośników zwierząt mogą pasjonować, jednak dla mieszkańców powiatu sanockiego i leskiego często są utrapieniem. Ścinają drzewa, niszczą drogi, tworzą rozlewiska. Ale czy bobry są aż tak złe? Otóż nie. Okazuje się, że potrafią być doskonałymi zarządcami gospodarki wodnej.

Akcja wsiedlenia bobrów w Bieszczady na terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego rozpoczęła się w 1993 roku. Do połowy XX wieku na obszarze naszego kraju szacowano, że żyje zaledwie 200 osobników tych gryzoni. Bobry występowały przede wszystkim we Francji, Niemczech, Norwegii i na terenie byłego Związku Radzieckiego.

- W tamtych czasie ta niewielka populacja zamieszkiwała u nas głównie tereny Warmii i Mazur - mówi Ryszard Paszkiewicz, emerytowany leśnik i były nadleśniczy Nadleśnictwa Baligród. - Podjęto decyzję, żeby ratować ten gatunek w Polsce. W reintrodukcję zaangażowali się nie tylko leśnicy, ale również myśliwi, głównie z Polskiego Związku Łowieckiego, okręg w Olsztynie. Jan Goździewski, łowczy okręgowy tamtych terenów, był głównym sprawcą tego, że skutecznie odławiano bobry z miejsc, gdzie występowały, i przewożono je do miejsc dla nich przygotowanych, w tym również w Beskidzie Niskim i Bieszczadach.
 

Bóbr w górach

Próby wsiedlenia bobrów na tereny Bieszczad i Beskidu Niskiego rozpoczęły się na początku lat 70. W 1973 roku prof. Wirgiliusz Żurowski przeniósł bobry nad rzekę Wisłok. Następny okres wsiedleń to 1984 rok. Początkowo uważano, że reintrodukcja z powodzeniem może udać się tylko na terenach Beskidu Niskiego. Sądzono, że w Bieszczadach nie ma odpowiednich warunków, aby bobry mogły się zaaklimatyzować. Istniało przekonanie, że są to góry trudne, pełne potoków z silnymi nurtami. Uważano, że w przypadku zwiększenia poziomu wody na potokach wszystkie budowle stworzone przez zwierzęta zostaną zniszczone i gryzonie opuszczą te tereny.

- Jednak po pierwszych wsiedleniach stwierdzono, że bobry występują w okolicach Uherzec Mineralnych - dodaje pan Paszkiewicz. - Utworzono więc w latach 80. rezerwat na rzece Olszance. Poza tym zauważono, że bobry budują swoje żeremia i tamy w szerokich, rozległych dolinach na wysokości 500-600 m. Mimo wszystko miały się tam świetnie.

W Nadleśnictwie Baligród bobry występują przede wszystkim w gminie Solina (Terka, Zawóz, Rajskie, Horodek, Wołkowyja, Polanki,  Bereżnica Wyżna, Radziejowa), gminie Zagórz (Kalnica), gminie Cisna (Łopienka) oraz gminie Baligród (Zahoczewie, Jabłonki, Huczwice). Po raz pierwszy zinwentaryzowano je w 1996 roku w okolicach Zalewu Solińskiego, a następnie w rzece Solinka we wsi Polanki. Po pojawieniu się pierwszych bobrzych stanowisk Nadleśnictwo Baligród wystąpiło do Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody w Rzeszowie, po uzgodnieniu z Regionalną Dyrekcją Lasów Państwowych w Krośnie, o pozwolenie na wsiedlenie bobrów na inne tereny. Baligrodzcy leśnicy otrzymali zgodę. Jako miejsce zasiedlenia wytypowali potok Huczwice. Później poszerzyli strefę wsiedleń o górny bieg rzeki Hoczewka, potok Rabiański i potok Kalniczka. Pierwsze bobry przyjechały do Baligrodu w 1997 roku.

O bobrach oraz o Jeziorku Bobrowym przeczytacie w aktualnym numerze Korso Gazeta Sanocka.

 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE