reklama

Barykady z pługów i betoniarek w Niebieszczanach. Primaaprilisowe „żarty” mogły skończyć się tragedią

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Barykady z pługów i betoniarek w Niebieszczanach. Primaaprilisowe „żarty” mogły skończyć się tragedią - Zdjęcie główne
Autor: Sołectwo Niebieszczany | Opis: Prywatne kamery zainstalowane na domach zarejestrowały przebieg zdarzeń oraz twarze osób biorących udział w dewastacji mienia
Zobacz
galerię
12
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościBarykady z pługów rolniczych, pnie drzew na środku dróg i zniszczone mienie prywatne – tak wyglądał poranek 1 kwietnia w Niebieszczanach. To, co miało być tradycyjną zabawą, przerodziło się w niebezpieczne blokowanie przejazdu służbom ratunkowym. Sołectwo nie kryje oburzenia i informuje: sprawa trafiła już na policję.
reklama

Maszyny rolnicze i opony na drogach gminnych. „To nie jest zabawa”

Mieszkańcy Niebieszczan, którzy w środowy poranek próbowali wyjechać do pracy, zastali na drogach widok przypominający pobojowisko. Trasa została zablokowana licznymi przedmiotami, które uniemożliwiały swobodny przejazd. Wśród „żartów” znalazły się opony, ciężkie elementy betonowe, pnie drzew, a nawet gabarytowy sprzęt rolniczy, w tym pługi i betoniarki.

Sołectwo wydało w tej sprawie pilny apel, podkreślając, że takie zachowanie wykracza poza ramy dobrego smaku. Największym zagrożeniem był fakt, że zablokowane drogi uniemożliwiały dojazd służbom ratunkowym. W sytuacjach, gdzie o życiu decydują sekundy, każda przeszkoda na jezdni stanowi realne niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia mieszkańców.

reklama

Prywatne bramy w potoku i na przystankach

Skutki nocnych wybryków odczuły również konkretne rodziny. Sprawcy nie ograniczyli się do blokowania dróg, ale zajęli się także wynoszeniem cudzego mienia. Na dachu wiaty przystankowej wylądowała bramka piłkarska, która – jak relacjonuje jedna z poszkodowanych mieszkanek – została kompletnie zniszczona. Słupki powyginano, siatkę potargano, a elementy mocujące pogubiono.

To jednak nie koniec strat. Z posesji zdejmowano bramy wjazdowe, z których jedna została odnaleziona w pobliskim potoku. Inne przedmioty, w tym mniejsze bramki dziecięce, rano wciąż uznawane były za zaginione. „Mojego dziecka i mnie ten żart nie rozbawił” – pisze w mediach społecznościowych jedna z pokrzywdzonych osób, wskazując na bezmyślność sprawców.

reklama

Sprawa na Policji. Sprawców nagrały kamery

Władze sołectwa Niebieszczany zareagowały stanowczo. Osoby odpowiedzialne za te działania zostały wezwane do natychmiastowego uprzątnięcia przedmiotów i przywrócenia dróg do stanu używalności. Co istotne, incydenty nie ujdą żartownisiom płazem – sprawa została oficjalnie zgłoszona na Policję.

W namierzeniu winnych mają pomóc nagrania z monitoringu. Prywatne kamery zainstalowane na domach zarejestrowały przebieg zdarzeń oraz twarze osób biorących udział w dewastacji mienia. Sołectwo apeluje do wszystkich o rozsądek i przypomina, że prawdziwy żart kończy się tam, gdzie zaczyna się niszczenie cudzej własności i stwarzanie zagrożenia dla bezpieczeństwa publicznego.

reklama
reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo