RDOŚ na miejscu tragedii: Gmina nie wnioskowała o odstrzał
Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Rzeszowie, po otrzymaniu informacji od Policji o śmierci mieszkanki powiatu sanockiego, niezwłocznie udał się na miejsce zdarzenia wraz z zespołem ekspertów. Śledczy potwierdzili, że do ataku doszło w głębokim, trudno dostępnym kompleksie leśnym, z dala od zabudowań mieszkalnych.
W oficjalnym komunikacie RDOŚ zaznaczono kluczowy fakt: Gmina Bukowsko do momentu tragedii nie występowała o zezwolenie na płoszenie niedźwiedzi ani na ich odstrzał. Obecnie służby pracują nad ustaleniem, czy za zdarzenie odpowiadał samotny samiec, czy też samica prowadząca młode, co w tym okresie roku jest szczególnie niebezpieczne.
Dlaczego kwiecień jest najgroźniejszy? Eksperci wyjaśniają
Biologowie podkreślają, że tragiczne spotkanie człowieka z niedźwiedziem miało miejsce w najbardziej newralgicznym momencie roku. Kwiecień to czas, kiedy samice opuszczają gawry wraz z potomstwem. Zwierzęta są wówczas osłabione po zimie, intensywnie żerują i kierują się silnym instynktem ochrony młodych.
— To moment, w którym samica może zaatakować natychmiast, jeśli poczuje, że człowiek podszedł zbyt blisko jej młodych
— tłumaczy biolożka Sylwia Szczutkowska.
Mimo że ataki w Polsce są zjawiskiem incydentalnym (ostatni miał miejsce w marcu w gminie Cisna), każdy przypadek kontaktu fizycznego z drapieżnikiem wywołuje debatę o systemowych brakach w zabezpieczeniu mieszkańców.
Gumowe kule i nowe prawo: Ratunek dla samorządów?
Eksperci z Państwowej Rady Ochrony Przyrody alarmują, że bieszczadzkie gminy nie posiadają obecnie takich narzędzi jak Tatrzański Park Narodowy. TPN dysponuje wyszkoloną kadrą i prawem do użycia broni gładkolufowej z amunicją gumową (niepenetrującą) do odstraszania osobników podchodzących zbyt blisko ludzi.
Rozwiązaniem ma być nowelizacja przepisów przyjęta przez Sejm 17 kwietnia. Nowe prawo ma umożliwić:
- Szybkie interwencje wyspecjalizowanych zespołów.
- Stosowanie amunicji gumowej do płoszenia drapieżników.
- Jasne procedury reagowania w sytuacjach konfliktowych.
Apel do Senatu o pilne zmiany
Środowiska eksperckie, w tym Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, apelują do Senatu o przyjęcie nowelizacji bez poprawek. Według Radosława Ślusarczyka, zwłoka w procedowaniu ustawy wynika z politycznych sporów, podczas gdy mieszkańcy regionu potrzebują realnych gwarancji bezpieczeństwa „tu i teraz”.
Przeniesienie sprawdzonych modeli prewencji z Tatr w Bieszczady jest postrzegane jako jedyna droga do ograniczenia konfliktów na linii człowiek-przyroda. Do czasu wdrożenia nowych systemów, służby podtrzymują apel o zachowanie najwyższej ostrożności i omijanie terenów leśnych w rejonie Płonnej, gdzie drapieżnik wciąż może przebywać.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.