Reklama

Reklama

CZYTAMY KSIĄŻKI: J. K. Rowling - "Trafny wybór" [RECENZJA]

Opublikowano: 18 stycznia 2021 07:08
Autor:

CZYTAMY KSIĄŻKI: J. K.  Rowling - "Trafny wybór" [RECENZJA] - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Warto przeczytać J. K. Rowling wtargnęła na rynek literacki jak huragan, a dzięki pisarstwu jako pierwsza dostała się do grona miliarderów. Wszystko to za sprawą serii powieści fantasy o Harrym Potterze.

Zanim to jednak nastąpiło, zdarzało się, że uciekała ze swojego zimnego, londyńskiego mieszkania, by w kawiarnianym cieple, nad filiżanką aromatycznej herbaty tworzyć czarnoksięską magię. Jednak powieść Trafny wybór nie ma nic wspólnego z magią. Akcja toczy się w konkretnym mieście, a bohaterowie są na wskroś realni.

Małe angielskie miasteczko Pagford, usytuowane w cieniu XII-wiecznego opactwa, z pięknie przystrzyżonymi trawnikami i kwiatami w przydomowych ogródkach. Mieszkają tu porządni i szanowani obywatele. Na rynku delikatesy Howarda i Molly, nad rzeką ośrodek wioślarski, kilka pubów i szkoła. Miastem zarządza Rada utworzona z 16 najbardziej zasłużonych mieszkańców, którym leży na sercu dobro miasta.

Ale jedna sprawa mąci dobry nastrój mieszkańców; położone niedaleko osiedle socjalne Fields, którego mieszkańcami są ludzie z marginesu społecznego: alkoholicy, narkomani, złodzieje, prostytutki, dilerzy. Rada miasta chce odłączenia Fields od Pagford, gdyż psuje on jego wizerunek. Tylko jeden radny się temu sprzeciwia, to Bary Faibroter, aktywista i społecznik rozumiejący ludzi i ich potrzeby. Jednak, ku skrywanej uciesze pozostałych radnych, Barry umiera. Nagle, na ulicy z powodu tętniaka mózgu.

      Zostawił żonę, czworo dzieci i miejsce w radzie miasta. I o to właśnie miejsce będzie się toczyć rywalizacja pomiędzy ewentualnymi kandydatami. Walka będzie ostra i bezwzględna, odsłoni prawdziwą twarz miasta. Jak w soczewce odbiją się w niej wszystkie tajemnice: społeczne zależności, przemoc, rasizm, małżeńskie zdrady, seksualne fobie. Tylko młodzież próbuje się przeciwstawić, coś zmienić, powiedzieć prawdę, ale pozostają jej tylko anonimowe wpisy w Internecie demaskujące konkretne osoby.

Na miejsce po Barrym wybrano syna przewodniczącego rady miasta. I to był trafny wybór! Żaden kataklizm nie mógł zniszczyć dobrego wizerunku spokojnego, angielskiego miasteczka. A że poprzedzony tragedią śmierci dwojga dzieci z Fields? Miały przecież piękny pogrzeb, białą i różową trumnę. Rzeka, w której utopił się czteroletni, opóźniony w rozwoju chłopczyk płynie nadal, a diler, który pomógł szesnastoletniej dziewczynie popełnić samobójstwo, dając jej heroinę, nadal kręci się po mieście.

Powieść nie ma rozbudowanej fabuły. Autorka skupiła się na charakterystyce postaci, z całą wyrazistością odsłaniając mechanizmy ludzkich zachowań, u których podłoża leży chęć zysku, fałsz i kłamstwo. Tłumaczka powieści Anna Gralak, za zgodą autorki, pozostawiła w tekście niektóre wulgarne zwroty, częste w rozmowach mieszkańców Fields. Lektura nie napawa optymizmem, a to, co zdarzyło się Pagford, może zdarzyć się wszędzie.

 

Anna Grabowska

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (2)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 6 miesięcy temu | ocena +4 / -0

    Małgorzata

    Ale małe miasta to też dom wielkich artystów np.Drohobycz -Brunona Schulza czy Sanok -Janusza Szubera.

  • 6 miesięcy temu | ocena +6 / -0

    Senex

    Jako stary człowiek nie jestem zainteresowany bajkami o Harrym Potterze, wolę oglądać to, co się dzieje wokoło. Polecaną książkę jednak przeczytam, ponieważ ujawnia mechanizmy, jakie rządzą życiem większych i mniejszych wspólnot. Sanok jest taką wspólnotą i niektóre mechanizmy opisane w nowej książce p. Rowling z pewnością znajdą tu swoje odbicie.