Reklama

Reklama

Nie ma dowodów, że amantadyna pomaga - twierdzi szef Naczelnej Rady Lekarskiej

Opublikowano: 20 kwietnia 2021 19:00
Autor:

Nie ma dowodów, że amantadyna pomaga - twierdzi szef Naczelnej Rady Lekarskiej - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Strefa Covid-19 Stało się bardzo źle, że pomysł na leczenie amantadyną został upowszechniony, zanim przeprowadzono badania kliniczne – uważa ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. walki z COVID-19 Paweł Grzesiowski. Nie ma dowodów, że lek pomaga, a warto pamiętać, że ma działania niepożądane – zaznaczył.

O leczenie amantadyną ekspert był pytany we wtorek w TV Republika.

 

 

Przede wszystkim uważam, że stało się bardzo źle, że pomysł na leczenie amantadyną został upowszechniony, zanim przeprowadzono badania kliniczne. To jest absolutnie niewybaczalny grzech. Jeżeli ktoś ma pomysł na jakieś odkrywcze leczenie, powinien przeprowadzić takie badania i upublicznić.

– powiedział Grzesiowski.

 

"Mamy w historii medycyny mnóstwo sytuacji, gdy jakiś lek wydawał się skuteczny, a potem okazywało się w badaniach, że jest odwrotnie. Nie wypowiem się na temat amantadyny, ponieważ nie mam żadnych dowodów na to, że ona działa, jak również nie mam dowodów, że nie działa" – dodał.

 

Ekspert mówił, że wie, że niektórzy przyjmują lek w nadziei, że im pomoże.

 

Byłoby to o tyle nieszkodliwe, gdyby ten lek nie był toksyczny, gdyby nie miał działań niepożądanych. Pamiętajmy, że to lek silnie działający również na układ nerwowy i może dawać poważne objawy niepożądane. Moim zdaniem nie powinniśmy zalecać leku, na którego temat nie mamy pełnej wiedzy.

– podkreślił.

 

Amantadyna była w latach 1996-2009 szeroko używana w profilaktyce i leczeniu wirusowej grypy typu A. Obecnie jest stosowana jako lek neurologiczny i podawana pacjentom z chorobą Parkinsona lub stwardnieniem rozsianym. Badania kliniczne, które trwają w kilku ośrodkach, sprawdzą, czy lek może być przydatny w leczeniu COVID-19.

 

Minister zdrowia Adam Niedzielski, pytany we wtorek w radiu Zet, na jakim etapie są badania kliniczne amantadyny i COVID-19 przekazał, że "ma deklarację, że pierwsze wyniki będą mniej więcej w ciągu dwóch tygodni".

 

"Podjąłem decyzję, żeby jednak zbadać skuteczność stosowania amantadyny, bo tutaj jest dość duża polaryzacja, jeśli chodzi o jej stosowanie. Są jej wyznawcy, nawet można tak powiedzieć. Jest też bardzo duża grupa lekarzy, klinicystów, zakaźników, którzy twierdzą, że tak samo trafiają do nich pacjenci do szpitali, którzy są po amantadynie i również ci pacjenci niestety trafiają pod respiratory i również odnotowywane są zgony" – powiedział szef MZ. (PAP)

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (2)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 2 miesiące temu | ocena +0 / -0

    Beatrix

    Dyscyplinarna Komisja Lekarska wzywa na dywanik lekarzy, ktorzy smia miec inne zdanie i maja sukcesy w leczeniu covida.

  • 2 miesiące temu | ocena +0 / -0

    Beatrix

    Ponad 3 tys. wyleczonych amantadyna i pancio doktorek ubolewa , ze wyzdrowieli?