reklama

STS Sanok ponownie bez punktów. Kibice rzucili pluszaki po golu... dla gości

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

STS Sanok ponownie bez punktów. Kibice rzucili pluszaki po golu... dla gości - Zdjęcie główne
Autor: M.Korzeniowska
Zobacz
galerię
70
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportW niedzielne popołudnie 3 stycznia 2026 roku, hokeiści STS Sanok przeżyli kolejny bolesny zawód. Na własnym lodzie, przed 1400-osobową publicznością, przegrali z Zagłębiem Sosnowiec 0:4, w meczu, który miał być nadzieją na przełamanie fatalnej passy. Zamiast tego, kibice po raz kolejny byli zmuszeni do zmierzenia się z bezradnością swojej drużyny, a akcja charytatywna zakończyła się... nietypową sceną na lodzie.
reklama

Szybki cios i brak reakcji

Spotkanie rozpoczęło się dla sanoczan tragicznie. Już w szóstej minucie goście objęli prowadzenie po bramce Adriana Gromadzkiego. Michał Naróg i Piotr Ciepielewski świetnie rozegrawali akcję, która zakończyła się precyzyjnym uderzeniem z pierwszego krążka. Sanok miał swoje szanse na odpowiedź, szczególnie w końcówce pierwszej tercji, kiedy to goście zostali ukarani dwoma minutami przewagi – jednak mimo szans w grze 5 na 3, gospodarze nie potrafili wykorzystać sytuacji, a bramkarz Zagłębia, Maciej Miarka, był nie do pokonania.

Festiwal nieskuteczności STS-u

Druga odsłona meczu, mimo kolejnych przewag dla STS-u, nie przyniosła żadnego pozytywnego rezultatu. Sanoczanie nie potrafili stworzyć żadnego zagrożenia pod bramką gości, mimo że Zagłębie popełniało błędy. Wiktor Bieda miał szansę na gola, ale jego strzał z bliska obronił Miarka. Zamiast wykorzystania nadarzających się okazji, STS ponownie dał się zaskoczyć. W 37. minucie, podczas gry w osłabieniu, Zagłębie wykorzystało świetną wymianę podań i szybki strzał Arona Chmielewskiego, który podwyższył prowadzenie na 2:0.

reklama

Katastrofalne zakończenie meczu

Trzecia tercja to już tylko formalność. Sanoczanie, otrzymawszy kolejną szansę gry w podwójnej przewadze, rozegrali ją w sposób katastrofalny – ich jedynym "osiągnięciem" było... wybicie krążka na uwolnienie. W 56. minucie Matthew Sozanski ustalił wynik na 3:0, a po chwili, w ostatniej minucie spotkania, Victor Björkung po indywidualnej akcji dorzucił czwartą bramkę, kończąc mecz na 4:0 dla Zagłębia.

Pluszaki na lód

Ponieważ kibice nie mogli się cieszyć z gola dla swojej drużyny, postanowili kontynuować tradycję Teddy Bear Toss, rzucając pluszaki na lód po strzale na 0:4 dla gości. Szerokim echem odbiła się jednak postawa sanockich zawodników, którzy nie ruszyli do zbierania pluszaków, co wywołało głośne niezadowolenie wśród fanów. To zadanie wzięli na siebie goście z Sosnowca, którzy wykazali się sportową postawą, zbierając pluszaki z tafli.

reklama

Kolejna bolesna lekcja

Kolejna porażka STS Sanok pokazuje, jak trudny jest dla tej drużyny obecny sezon. Zespół nie potrafił przełamać fatalnej passy, a jego ofensywa po raz kolejny zawiodła. Mimo że mecz miał być świętem sportowym i charytatywnym, dla gospodarzy okazał się kolejną lekcją, której bolesne skutki mogą dawać o sobie znać jeszcze długo po zakończeniu rozgrywek.

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo