Reklama

Srebro już wywalczyli, jutro powalczą o złoto! [WIDEO]

Opublikowano: sob, 2 kwi 2022 16:57
Autor: | Zdjęcie: Niedźwiadki Sanok

Srebro już wywalczyli, jutro powalczą o złoto! [WIDEO] - Zdjęcie główne

foto Niedźwiadki Sanok

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport W pierwszym półfinale Mistrzostw Polski U16 rozegranym w Tychach sanockie „Niedźwiadki” pokonały gospodarzy MOSM Tychy 3-2 (0-0, 1-2, 2-0) i jutro, w niedzielę, zagrają o najwyższą premię, czyli o tytuł mistrza Polski. Ich rywalem będzie zwycięzca drugiego półfinału, w którym zmierzą się: JKH Jastrzębie z MMKS Nowy Targ.

UKS „Niedźwiadki” MOSiR Sanok – MOSM Tychy 3-2 (0-0, 1-2, 2-0)

1-0 Marcel Karnas-Maciej Czopor-Krzysztof Stabryła (30.40) 

1-1 Jakub Janik-Paweł Figiel (32.34, 4/5)

1-2 Oliwier Langner-Jakub Skrzypski (34.50)

2-2 Jakub Miszczyszyn-Marcel Karnas-Kacper Niemczyk (46.09)

3-2 Krzysztof Stabryła-Adam Sawicki (57.07)

Zgodnie z przewidywaniami to był bardzo wyrównany pojedynek. W pierwszej tercji żadnej z drużyn nie udało się wyjść na prowadzenie, choć bliżsi tego byli sanoczanie. Na 65 sekund przed końcową syreną, grając w przewadze, w pewnym momencie podnieśli w górę ręce, ale sędziowie, po dokonanej wideo weryfikacji, nie potwierdzili zdobycia bramki. 

W drugiej tercji obraz gry nie uległ zmianie. Obustronne ataki powstrzymywane były przed obrońców obu zespołów. W 29 min „Niedźwiadki”, wykorzystując grę w przewadze, zaatakowały bardziej zdecydowanie, doprowadzając do oblężenia bramki tyskiej, ale zbyt duża nerwowość w poczynaniach nie pozwoliła im otworzyć wynik spotkania. Czuć było jednak, iż wkrótce padnie pierwsza bramka. I tak też się stało. Marcel Karnas uciekł tyskim obrońcom, oddał strzał po lodzie, ale bramkarz tyskiej drużyny zdołał odbić krążek. Przy dobitce z powietrza był uż bezradny. Sanoczanie poszli za ciosem, zwłaszczazwłaszcza że w 31.39 min napastnik MOSM Nikodem Wróblewski powędrował na ławkę kar.

W atakach tak się jednak rozpędzili, że gospodarze wyszli z mocną kontrą, a wykorzystując fatalne błędy w obronie przeciwnika, strzelili wyrównującego gola. W 35 min. w sytuacji sam na sam z bramkarzem tyskim znalazł się Adam Sawicki, ale strzelił nieprecyzyjnie, prosto w bramkarza. Chwilę potem uciekł rozkojarzonym obrońcom sanockim Nikodem Wróblewski, na szczęście szybciej do krążka dotarł Jakub Slawik. Jednakże w tej samej minucie (35) zakotłowało się pod jego bramką. Krążek posłany w kierunku bramki przez Jakuba Skrzypskiego, wypuścił z rąk bramkarz sanocki, wepchnął go do bramki bez trudu Oliwier Langner. Gol mocno zdekoncentrował zespół gości. Do końca tercji bronili się przed stratą kolejnej bramki, na szczęście z powodzeniem.

Sanoczanie wrócili do gry w 47 minucie, kiedy to doprowadzili do wyrównania. Za bramkę tyską wjechał z krążkiem Jakub Miszczyszyn. Przy próbie wepchnięcia go przy słupku, bramkarz Tych nie zdołał zamrozić krążka, co perfekcyjnie wykorzystał napastnik „Niedźwiadków”, wciskając go do bramki. Stracony gol pobudził drużynę.  gospodarzy. W ciągu 47 i 48 minuty przepuścili prawdziwy szturm na bramkę Jakuba Slawika, jednak sanoczanie bronili się bardzo ofiarnie. W 50 min. przed szansą na objęcie prowadzenia stanął Maciej Czopor, ale stojąc oko w oko z bramkarzem rywala, trafił prosto w niego. W 55 min. to gospodarze byli bardzo blisko zdobycia trzeciego gola.

Po fatalnym błędzie Miłosza Bąka, krążek przejął Marcin Majda. Mocno strzelił z bliska, ale krążek trafił w słupek. Potwierdziła to przeprowadzona videoweryfikacja sędziów. Na początku 58 minuty pod bramką tyską powalczył o krążek Adam Sawicki, po czym oddał go do znajdującego się tuż przed bramkarzem gospodarzy Krzysztofa Stabryły. Precyzyjny strzał pod poprzeczkę przyniósł sanoczanom gola na wagę zwycięstwa i co najmniej srebrnego medalu. Na trybunach rozległo się gromkie „Hej, hej, Niedźwiadki”.

Tak zagrzewali swoich pupilów do pełnej koncentracji kibice sanockich hokeistów. W 59 min. w sytuacji sam na sam z bramkarzem przeciwnika stanął Adam Sawicki, ale nie udało mu się dopełnić dzieła. A mogło być jeszcze różnie, jako że w ostatniej minucie sytuację bramkową wypracował jeszcze Oliwier Langner, oddał groźny strzał z kąta, ale krążek trafił w słupek. A potem była syrena i szał radości na tafli… i na trybunach w obozie sanoczan. Najlepszymi zawodnikami tego ciekawego, wyrównanego pojedynku wytypowani zostali: Marcel Karnas („Niedźwiadki”) i Paweł Figiel (MOSM Tychy). 

na zdjeciu: Marcel Karnas


W niedzielę o godz. 16 na Stadionie Zimowym w Tychach UKS „Niedźwiadki” MOSiR Sanok zagrają o „złoto”, czyli tytuł mistrza Polski w kategorii U16. „Srebro” wywalczyli już dziś, pokonując gospodarzy MOSM Tychy.

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy