Spotkanie dla Górnika zaczęło się od pechowego zdarzenia. Już w 6. minucie trener Romerowicz musiał dokonać wymuszonej zmiany. Krzysztofa Wolanin pojawił się na boisku w miejsce Wiktor Łuczyckiego. Pierwszą groźną okazję gospodarze stworzyli w 11. minucie, jednak Pańko po precyzyjnym podaniu trafił prosto w defensora gości. Zarszyn odpowiedział w 20. minucie, gdy Bartłomiej Wojtasik niemal wykorzystał błąd obrony Górnika, ale posłał piłkę obok bramki.
Goście prowadzili do przerwy
Niewykorzystana sytuacja gospodarzy zemściła się błyskawicznie. Po dośrodkowaniu Sobolaka, piłka spadła pod nogi Adama Osiniaka, który precyzyjnym, mierzonym strzałem nie dał szans bramkarzowi gospodarzy, otwierając wynik spotkania. Końcówka pierwszej połowy należała do Górnika. Bliscy szczęścia byli Maślany oraz Kowalik, który groźnie uderzał z dwudziestu metrów. Największe emocje przyniósł doliczony czas gry – najpierw Dawid Czarnecki kapitalnie wybronił sytuację sam na sam, a chwilę później Pańko z najbliższej odległości minimalnie chybił. Mimo optycznej przewagi gospodarzy, na przerwę to goście schodzili z prowadzeniem. Pierwsza odsłona stała pod znakiem ostrej gry – sędzia pokazał aż 5 żółtych kartek (w tym 4 dla ekipy z Zarszyna).
Oblężenie bramki i upragnione wyrównanie
Po zmianie stron Górnik ruszył do zdecydowanych ataków. Gra toczyła się głównie na połowie Zarszyna, jednak goście pozostawali niezwykle groźni w kontratakach. Dwukrotnie w sytuacjach sam na sam przed szansą stawał Mikołaj Madej, ale za każdym razem górą był Mateusz Jagniszczak, utrzymując swój zespół w grze.
Napór gospodarzy przyniósł efekt w 87. minucie. Maciej Maślany posłał idealne dośrodkowanie na pole karne, gdzie najwyżej wyskoczył Fabian Pańko i precyzyjnym strzałem głową doprowadził do wyrównania. W samej końcówce kibice Górnika widzieli już piłkę w siatce, ale Czarnecki popisał się fenomenalną paradą, ratując punkt dla zespołu z Zarszyna.
Mecz pełen walki i niewykorzystanych okazji zakończył się wynikiem 1:1, który pozostawia niedosyt w obu obozach.
Górnik Strachocina – LKS Zarszyn 1:1 (0:1)
Bramki: 0:1 Adam Osiniak 24, 1:1 Fabian Pańko 87.
Górnik Strachocina: Jagniszczak – Pisz, Kloc, Barszczak, Łuczycki (6. Wolanin), Florek (60. Mogilany), Pielech, Kowalik (60. Bogacki), Adamiak, Maślany, Pańko. Trener Dawid Romerowicz.
LKS Zarszyn: Czarnecki - Winiarski, Warchoł, Krowicki, Śmietana, Gadomski, Osiniak, Wojtasik, Nikody, Sobolak (73. Madej), Pietrzkiewicz. Trener Dawid Pietrzkiewicz.
Żółte kartki: Maślany, Adamiak, Kloc, Mogilany – Wojtasik, Śmietana, Pietrzkiewicz, Krowicki, Nikody.
Czerwona kartka: Maślany.
Sędziował: Piotr Prajsnar.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.