Mecz od samego początku trzymał w napięciu. Piłkarze z Beska ruszyli do ataków i już w 18. minucie wyszli na prowadzenie. Precyzyjnym uderzeniem popisał się Mateusz Zajączkowski, otwierając wynik meczu na 1:0 dla gości. Górnik Strachocina szukał swoich szans i dopiął swego tuż przed gwizdkiem oznaczającym przerwę. W 45. minucie sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy, który na bramkę zamienił Maciej Maślany.
reklama
Po zmianie stron widowisko nie straciło na dynamice, a kluczowe role ponownie zagrali arbitrzy oraz wykonawcy rzutów karnych. W 59. minucie przed szansą stanął Przełom Besko. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Jose Borges i niezwykle pewnym strzałem wyprowadził gości na ponowne prowadzenie.
reklama
Trzy minuty później kibice zgromadzeni w Strachocinie przeżyli prawdziwy rollercoaster emocjonalny. W 62. minucie Górnik otrzymał drugi w tym meczu rzut karny. Do wyrównania mógł doprowadzić Maciej Maślany, jednak tym razem uderzył niecelnie, posyłając futbolówkę obok słupka bramki strzeżonej przez Michała Rajtera. Żółto-czarni przetrwali napór rywali w końcówce i dowieźli niezwykle cenne zwycięstwo do ostatniego gwizdka.
reklama
Dla Przełomu Besko to już piętnasta wygrana w bieżącym sezonie. Mimo wielkiej radości w obozie gości, zespół tonuje nastroje i zachowuje pełną koncentrację. Piłkarze podkreślają, że nie wybiegają myślami zbyt daleko w przyszłość i skupiają się wyłącznie na kolejnym meczu
reklama
Górnik Strachocina - Przełom Besko 1:2 (1:1)
Bramki: 0:1 Zajączkowski 18, 1:1 Maślany 45 (karny), 1:2 Borges 59 (karny)
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.