Skuteczna gra w przewagach
Spotkanie w Sanoku należało do kategorii tych, które drużyna walcząca o czołówkę tabeli powinna wygrać bez komplikacji. Goście z Oświęcimia zrealizowali swój plan, punktując rywala przy jednoczesnym zachowaniu zdrowia, co w kontekście licznych absencji było szczególnie istotne. Trener Róbert Kaláber musiał radzić sobie bez kilku podstawowych graczy – na liście nieobecnych znaleźli się m.in. obrońcy Lukáš Matthews i Reece Scarlett oraz napastnicy Nick Moutrey i Mika Partanen. Dodatkowo, decyzją sztabu nie zagrał Joe Morrow.
Unia rozpoczęła mecz z dużym zaangażowaniem, czego efektem były dwa gole już w pierwszej tercji. W 13. minucie wynik otworzył Andreas Söderberg, który wykorzystał przewagę liczebną i precyzyjnie uderzył z dystansu. Niespełna sześć minut później prowadzenie podwyższył Ville Heikkinen, trafiając pod poprzeczkę po podaniu Erika Ahopelto. Pod koniec tercji bliski trafienia był też Daniel Olsson Trkulja, ale jego strzał zatrzymał się na słupku.
Sanoczanie bez skuteczności, Tyczyński bezbłędny
Druga tercja nie przyniosła zmiany rezultatu, choć nie brakowało okazji. Obaj bramkarze – Juraj Ovečka w bramce Sanoka i Igor Tyczyński po stronie gości – popisali się kilkoma udanymi interwencjami. Gospodarze mieli znakomitą okazję do odrobienia strat, gdy w 38. minucie przez niemal dwie minuty grali w liczebnej przewadze 5 na 3. Krążek do siatki posłał Karol Sterbenz, ale sędziowie nie uznali trafienia z powodu zagrania kijem powyżej dozwolonej wysokości.
Kolejne ciosy w trzeciej tercji
W ostatniej odsłonie spotkania oświęcimianie dopełnili formalności. Znów wykorzystali grę w przewadze – tym razem podopieczni Kalábera aż dwukrotnie zamienili power play na gole. Najpierw ponownie na listę strzelców wpisał się Ahopelto, który skutecznie zakończył szybką wymianę podań. Chwilę później Jakub Kubeš popisał się mocnym uderzeniem z lewej strony lodowiska, ustalając wynik meczu na 4:0.
Statystyki nie kłamią
Zespół Unii wyraźnie dominował, zwłaszcza pod względem skuteczności w grze w przewadze – wykorzystał aż trzy z czterech okazji. STS Sanok mimo kilku fragmentów dobrej gry i równej liczby oddanych strzałów (22), nie był w stanie pokonać Tyczyńskiego, który może dopisać do swojego dorobku pierwszy shutout w seniorskiej karierze. Na trybunach pojawiło się 900 kibiców.
Strzelcy bramek:
- 0:1 Andreas Söderberg – Samuel Petráš, Erik Ahopelto (12:20, 5/4)
- 0:2 Ville Heikkinen – Erik Ahopelto (18:24)
- 0:3 Erik Ahopelto – Samuel Petráš, Daniel Olsson Trkulja (43:32, 5/4)
- 0:4 Jakub Kubeš – Roman Diukow, Oleksandr Peresunko (45:40, 5/4)
Strzały: Sanok 22 – Unia 48
Minuty karne: 8 – 8
Widzów: 900
Składy drużyn
STS Sanok:
J. Ovečka – M. Starościak (2), H. Kang; J. Bukowski, L. Hudhandpää (4), F. Sienkiewicz – W. Wilczok, W. Bieda; K. Bukowski, J. Prokurat, F. Tomicek – I. Kostecka, I. Sitnik (2), M. Kowalczuk – I. Nikołajewicz, K. Filipek, M. Koczera – K. Niemczyk, A. Kamienieub, D. Wawrzkiewicz, K. Sterbenz.
Trener: Bogusław Rąpała
Unia Oświęcim:
I. Tyczyński – A. Söderberg (2), M. Mościćki; Ł. Krzemień, D. Olsson Trkulja, S. Petráš (2) – B. Florczak (2), A. Mäkelä; E. Ahopelto, V. Heikkinen, M. Kusak – R. Diukow, J. Kubeš (2), O. Peresunko, R. Rác, M. Kasperlik – K. Prokopiajc, A. Ziober, R. Galant, A. Prusak.
Trener: Róbert Kaláber.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.