Reklama

Mistrz, mistrz! „Niedźwiadki”!

Opublikowano: sob, 19 mar 2022 21:10
Autor: | Zdjęcie: screen z relacji meczu

Mistrz, mistrz! „Niedźwiadki”! - Zdjęcie główne

foto screen z relacji meczu

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Taniec radości na „Tor-torze” w Toruniu wykonały sanockie „Niedźwiadki”. Złoty gol, który zdecydował o zwycięstwie sanoczan w drugim meczu z UKS „Sokoły” (w pierwszym, w Sanoku, wygrali gospodarze 4-1) padł w dogrywce, dokładnie w 64 min. 26 sek. Zdobył go Louis Miccoli z podania Konrada Filipka.

Tym samym drużyna UKS „Niedźwiadki” MOSiR Sanok wywalczyła tytuł mistrza Młodzieżowej Hokej Ligi! Brawo „Niedźwiadki”, brawo trener Krzysztof Ząbkiewicz! Wracajcie szczęśliwi do domu, nie musicie zostawać o jutra w Toruniu!

 

MKS „Sokoły” Toruń – UKS „Niedźwiadki” MOSiR Sanok 2-3 (1-1, 0-1, 1-0, 0-1 dogr.)

1-0 Marcel Sawicki-Filip Mazurkiewicz (14.53)

1-1 Łukasz Łyko-Sebastian Bar-Kacper Niemczyk (16.56)

1-2 Sebastian Bar-Łukasz Łyko (21.43, 5/4)

2-2 Oliwier Kurnicki-Natalian Dobrzeniecki (42.49)

2-3 Louis Miccoli-Konrad Filipek (64.26, 4/3)

NIEDŹWIADKI: F. Świderski - B. Florczak, K. Niemczyk, K. Filipek, S. Bar, Ł. Łyko - K. Biłas, M. Wróbel, L. Miccoli, D. Ginda, F. Sienkiewicz - K. Rocki, M. Starościak, J. Mazur II, D. Zawiła, S. Dobosz - M. Koczera, O. Łańko, J. Mazur II.

 

SOKOŁY: M. Lisewski - O. Kurnicki, N. Dobrzeniecki, K. Piskalski, J. Walczak, J. Wenker - E. Schafer, M. Sawicki, D. Olszewski, F. Mazurkiewicz, M. Zając - A. Kowalski, Ł. Korzestański, J. Kviatkouski, T. Szyrkow, B. Suski - M. Błotnicki, K. Zberek, K. Wiwatowski, P. Napiórkowski.

 

Chcieli wygrać dziś, w pierwszym wyjazdowym meczu, nie dopuszczając do trzeciego, decydującego spotkania, które czekałoby ich jutro, w niedzielę. Wiedzieli, że nie będzie to łatwe zadanie, gdyż znali siłę przeciwnika. Ale bardziej wierzyli w swoje umiejętności, które w połączeniu z ich walecznymi sercami, tworzą zespół groźny dla każdego. I z takim nastawieniem wyjechali na taflę „Tor-toru”.

Na początku zagrała taktyka, a więc szczelna obrona w połączeniu z szybkimi kontratakami w nadarzających się sytuacjach. Podobną strategię przyjęli gospodarze, stąd przez kilkanaście minut rozgrywane były hokejowe szachy. Wynik meczu w 15 min. otworzyli gospodarze, a strzelcem bramki był jeden z obrońców toruńskich Marcel Sawicki. Długo nie cieszyli się prowadzeniem, dokładnie 2 minuty i 3 sekundy. Akcję zainicjował Kacper Niemczyk, podając do Sebastiana Bara, który błyskawicznie oddał krążek Łukaszowi Łyko. Strzał skrzydłowego I ataku okazał się nie do obrony dla Maksymiliana Lisewskiego.

Początek II tercji przyniósł radość drużynie gości. W 21.43 min, grając w przewadze, znów I atak „Niedźwiadków” rozegrał świetną akcję, zakończoną celnym trafieniem Sebastiana Bara. Asystował przy niej Łukasz Łyko, rewanżując się niejako za asystę przy pierwszej bramce. Druga tercja nie przyniosła więcej bramek. Duży udział w tym miała bardzo odpowiedzialna gra w defensywie w wykonaniu obydwu zespołów. 

Wychodząc na III tercję wiadome było, że strzelony przez sanoczan gol ma szanse przechylić szalę na ich korzyść, zaś stracony mógł mieć fatalne skutki. Sprawdził się ten drugi scenariusz. W 42.49 min. obrońca „Sokołów” Oliwier Kurnicki mocnym strzałem pokonał Świderskiego i mecz jakby zaczynał się od nowa. Do końca regulaminowego czasu gry żadnej z drużyn nie udało się strzelić zwycięskiego gola, choć obydwie grały z przewagą jednego zawodnika (w 43.50 min. Michał Zając i w 51.13 Marlon Wróbel). 

Emocje sięgnęły zenitu, gdy rozpoczęła się dogrywka. Były one tym większe, gdy w 61.34 min. sędzia odesłał na ławę kar Bartosza Florczaka. Sanoczanie bronili się fantastycznie, nie pozwalając gospodarzom zakończyć spotkania. Nagrodą za dzielną postawę była kara nałożona w 63.32 min. na Jakuba Wenkera z drużyny gospodarzy. To właśnie wtedy akcja w wykonaniu Konrada Filipka i Louisa Miccoliego przyniosła sanoczanom złotego gola, którym najbardziej miał prawo cieszyć się jego zdobywca Louis Miccoli. 

A potem była wielka radość, „Niedźwiadki” utonęły w swoich objęciach, tańcząc i ciesząc się z osiągniętego sukcesu. Był on tym większy, że to nie oni upatrywani byli jako główni pretendenci do mistrzowskiego tytułu. Eksperci obstawiali inne zespoły m. in. „Sokoły” Toruń, „Polonię” Bytom, czy „Zagłębie” Sosnowiec, oni sami siebie widzieli w tej roli. Super! Sanocka Republika Hokejowa się cieszy, a Sanok po raz kolejny udowadnia hokejowej Polsce, że w szkoleniu młodzieży inni mogą się od nas uczyć. Brawo! Brawo! Brawo! 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy