reklama

Klasa O Krosno. LKS Zarszyn – znakomita runda beniaminka doprowadziła do drugiego miejsca [Podsumowanie rundy jesiennej]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Klasa O Krosno. LKS Zarszyn – znakomita runda beniaminka doprowadziła do drugiego miejsca [Podsumowanie rundy jesiennej] - Zdjęcie główne
Autor: Andrzej Golema

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportKontynuujemy cykl podsumowań drużyn z powiatu sanockiego, które zakończyły rundę jesienną. Tym razem LKS Zarszyn, który mocno rozpycha się w czołówce krośnieńskiej okręgówki.
reklama

Solidne wzmocnienia w lecie

Do Zarszyna w letnim okienku transferowym trafiło kilu ciekawych i rozpoznawalnych w regionie zawodników. Ze Startu Rymanów przyszli Rafał Nikody i Bartłomiej Wojtasik. Przełom Besko na LKS Zarszyn zamienił Kamil Winiarski. Z kolei z Haczovii Haczów przyszedł Paweł Wójtowicz. Do treningów z pierwszą drużyną został włączony młody i zdolny Mateusz Szałankiewicz.

Zespół beniaminka opuścili z kolei Mateusz Dziok, Jakub Ząbkiewicz i klubowa legenda, Konrad Mendofik.

Bardzo dobry start sezonu

LKS wracał do okręgówki po dziesięciu latach. Inauguracja sezonu przypadła na własnym stadionie. Pierwszym rywalem po powrocie było Tempo Nienaszów, a więc trzecia drużyna poprzedniego sezonu. Zespół Dawida Pietrzkiewicza po golach Gracjana Solarskiego i Sebastiana Sobolaka pokonał drużynę z gminy Nowy Żmigród.

reklama

W drugiej kolejce ekipa z Zarszyna znowu zagrała na Browar Park. Tym razem beniaminek skromnie pokonał Karpaty Klimkówka. W następnej serii gier przyszła pierwsza porażka. Lepszym od LKS-u okazały się Bieszczady Ustrzyki Dolne. W czwartej kolejce zarszynianie odpowiedzieli najlepiej jak mogli na tą przegraną i pewnie ograli 5:1 Naftę-Splast Jedlicze. Dubletem w tym starciu popisał się grający trener LKS-u Dawid Pietrzkiewicz.

W tej sytuacji następny mecz, którym było starcie z innym beniaminkiem, Górnikiem Strachocina wyrastał do miana hitu kolejki. Po zaciętym meczu padł bezbramkowy remis.

Nierówna środkowa faza rundy

W następnym spotkaniu podopieczni Dawida Pietrzkiewicza pechowo zremisowali z Partyzantem Targowiska, natomiast 23 września w zaległym meczu pokonali na wyjeździe Strzelec Frysztak.

reklama

Potem przyszło chyba najgorsze spotkanie rundy jesiennej. Ekipa z Zarszyna została na swoim terenie rozgromiona przez Przełom Besko. W następnych dwóch spotkaniach beniaminek zainkasował jednak zwycięstwa. Kolejno pokonał Przełęcz Dukla i Start Rymanów. Zwłaszcza wynik meczu z ekipą z Rymanowa mógł imponować. LKS zaaplikował swojemu rywalowi pięć bramek.

Zarszynianie z dużymi nadziejami przystąpili do wyjazdowego pojedynku z WIKI Sanok. Ich rywale przed sezonem zapowiadali walkę o awans. Tymczasem zawodzili. W spotkaniu z zespołem z Zarszyna zagrali jednak doskonałe spotkanie i ograli beniaminka 4:1.

Doskonała końcówka

Po jedenastu kolejkach drużyna znad potoku Pielnica miała 20 punktów i zajmowała w spłaszczonej tabeli wysokie trzecie miejsce. Był to świetny wynik jak na beniaminka. Ostatnie cztery mecze w wykonaniu podopiecznych Dawida Pietrzkiewicza były jednak doskonałe.

reklama

Beniaminek rozbił 5:0 Zamczysko Mrukowa, następnie po hat-tricku grającego trenera i bramce Michała Śmietany pokonał 4:0 Grabowiankę Grabówka, a w kolejnym meczu ograł Zorzę Łęki Dukielskie. Ostatnie spotkanie rundy jesiennej przeciwko Zamczysku Odrzykoń zakończyło się remisem.

Ostatecznie zespół z Zarszyna zdobył w minionej rundzie 30 punktów, co daje znakomitą jak na beniaminka średnią 2,0 pkt/mecz. LKS zdobył jesienią 37 goli, co jest drugim najlepszym wynikiem w lidze. Nieco gorzej było z defensywą. Podopieczni trenera Pietrzkiewicza stracili 23 bramki.

Najlepszym strzelcem zespołu był 37-letni szkoleniowiec. Dawid Pietrzkiewicz do bramek rywali trafił dwanaście razy i przewodzi on klasyfikacji strzelców. Dziewięć goli dorzucił Sebastian Sobolak. Z kolei siedem razy na listę strzelców wpisywał się Rafał Nikody.

reklama

- Moim zdaniem jako beniaminek osiągnęliśmy dobry wynik. Nikt się nie spodziewał, że wykręcimy takie liczby. Naszą siłą było to, że potrafiliśmy grać ofensywnie, kreować sytuacje i strzelać bramki. Gole strzelało dużo zawodników, więc to świadczy, że drużyna dobrze funkcjonowała. Może w defensywie nie funkcjonowaliśmy idealnie, bo traciliśmy dużo bramek po błędach indywidualnych. Będziemy nad tym pracować w zimie – podsumowuje Dawid Pietrzkiewicz, trener LKS-u Zarszyn.

- Uważam, że rozegraliśmy dużo ciekawych meczów. Świetne widowiska były z Partyzantem Targowiska, czy Tempem Nienaszów, ale też bardzo dobrym pojedynkiem było starcie z drugim beniaminkiem, Górnikiem Strachocina, które zakończyło się bezbramkowym remisem. Najlepszymi spotkaniami rundy były mecze z Naftą-Splast Jedlicze i Strzelcem Frysztak, gdzie przerwaliśmy ich fajną serię. Były też słabsze mecze jak spotkanie w Ustrzykach Dolnych, czy pojedynek z Przełomem Besko. Mierzymy siły na zamiary. Dalej chcemy grać ofensywną piłkę. Runda rewanżowa będzie bardziej wymagająca. Jesteśmy drużyną walczącą. W każdym meczu będziemy chcieli grać o zwycięstwo, bo takie jest nasze DNA – dodaje opiekun beniaminka. 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo