reklama

Górnik przegrał z Sokołem Sieniawa. Sanoczanie zremisowali z Czarnymi Jasło

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Górnik przegrał z Sokołem Sieniawa. Sanoczanie zremisowali z Czarnymi Jasło - Zdjęcie główne
Autor: Robert Urban Fotografia | Opis: Ekoball Stal zremisowała z Czarnymi Jasło.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportZa nami czwarta kolejka w 4. Lidze Podkarpackiej. Drugą porażkę w tym sezonie ponieśli podopieczni Dawida Romerowicza, którzy zostali pokonani przez innego beniaminka, Sokoła Sieniawa. Ekoball Stal Sanok po zaciętym spotkaniu zremisowała z Czarnymi Jasło.
reklama

Mecz dwóch beniaminków zapowiadał się emocjonująco. Piłkarze Górnika podbudowani niedawnym triumfem nad Sokołem Nisko, planowali podtrzymać dobrą passę na własnym terenie. Z kolei przyjezdni z Sieniawy zamierzali udowodnić, że ich spektakularny powrót z wyniku 1:4 w starciu z drugą drużyną Pogoni-Sokoła Lubaczów nie był jednorazowym zrywem. Od pierwszego gwizdka spotkanie miało bardzo twardy charakter. Obie strony kreowały groźne okazje, ale brakowało im wykończenia. Najpierw bliski otwarcia wyniku był Mateusz Wanat, który w 33. minucie wykorzystał podanie Miłosza Gierczaka, lecz uderzył minimalnie obok bramki. Chwilę później odpowiedział Sokół – Adrian Cieśla znalazł się w znakomitej sytuacji tuż przed bramką, jednak posłał piłkę wysoko w trybuny.

Do szatni piłkarze schodzili przy bezbramkowym remisie. Druga odsłona należała już do ekipy prowadzonej przez Krystiana Halejcio. Przewaga gości rosła, a przed stratą gola miejscowych długo ratował dysponowany tego dnia Mateusz Jagniszczak. Bramkarz Górnika popisał się m.in. świetną paradą w 53. minucie po strzale Aleksandra Okonia, a niedługo potem szczęścia próbował Kacper Rop.

reklama

Defensywa ze Strachociny skapitulowała w 59. minucie. Sebastian Pawlak dostał podanie w szesnastce i precyzyjnym uderzeniem bez problemów pokonał Jagniszczaka. Gospodarze natychmiast ruszyli do odrabiania strat. Już dwie minuty po stracie gola trafili do siatki, jednak arbiter dopatrzył się pozycji spalonej. Chwile nerwowości przeżył też Maciej Szczepański, gdy piłka po strzale jednego z graczy Górnika o centymetry minęła jego bramkę. W 75. minucie stan rywalizacji mógł wyrównać Fabian Pańko, ale po dośrodkowaniu z rzutu rożnego uderzył głową nad poprzeczką. W samej końcówce przyjezdni mogli zamknąć mecz – Jagniszczak wygrał jednak pojedynek jeden na jeden z napastnikiem z Sieniawy. W doliczonym czasie gry w pole karne Sokoła powędrował nawet bramkarz gospodarzy, lecz obrona gości nie dała się zaskoczyć i dowiozła skromne prowadzenie do końca.   

reklama

Górnik Strachocina - Sokół Sieniawa 0:1 (0:0)

Bramka: Pawlak 59.

Górnik Strachocina: Jagniszczak – Soból, Gierczak, Posadzki, Suwała, Pielech, Bolek, Kloc, Barszczak, Wanat, Adamiak oraz Pisz, Pańko, Florek, Galant, Kowalczyk.

Sokół Sieniawa: Szczepański – Drelich, Padiasek, Halejcio, Okoń, Rop, Socha, Bartnik, Pawlak, Cieśla, Roga oraz Kopcio, Gierlach, Chodacki, Brudniak.

Sędziował: Marek Pająk (Mielec)

Derby regionu pomiędzy ekipą z Sanoka, a  drużyną Szymona Cetnarowskiego zapowiadały się na hit kolejki. Obie ekipy chciały zmazać plamę po środowych porażkach, co zwiastowało emocje na boisku i trybunach. Przed meczem minutą ciszy uczczono pamięć Jerzego Żołnierczyka. Strzelanie rozpoczęło się błyskawicznie. W 5. minucie Jakub Dutka obronił groźny strzał gospodarzy, ale już dwie minuty później Czarni odpowiedzieli golem – wynik otworzył Karol Potera. Stal ruszyła do odrabiania strat.

reklama

W 11. minucie po starciu w polu karnym upadł Becerra Jhonier Villamoro, jednak arbiter nie podyktował jedenastki. Sędzia zignorował też protesty sanoczan w 63. minucie, gdy ten sam zawodnik zderzył się z bramkarzem gości. W międzyczasie świetnymi interwencjami popisywali się obaj golkiperzy – Dariusz Półkoszek zatrzymał m.in. strzały Karola Potery i Dariusza Brągla, a Jakub Dutka wygrał pojedynek sam na sam. Sytuacja ekipy Pawła Jaślara skomplikowała się na kwadrans przed końcem, gdy czerwoną kartkę (za dwie żółte) obejrzał Tomasz Jaklik. Mimo osłabienia Stal dopięła swego.

W 87. minucie Dawid Kogut wykorzystał podanie za linię obrony i doprowadził do wyrównania. W doliczonym czasie gry gospodarze mieli piłkę meczową. Sędzia Gerard Gawron przyznał im rzut karny, jednak Becerra fatalnie przestrzelił, posyłając piłkę nad poprzeczką. Derby zakończyły się podziałem punktów. 

reklama

Ekoball Stal Sanok - Czarni Jasło 1:1 (0:1)

Bramki: 0:1 Potera 7, 1:1 Kogut 87.

Ekoball Stal Sanok: Półkoszek - Nowak (67. Błażowski), Suszko (57 K. Słysz), Mykytsey, Jaklik, S. Słysz (90. Jajko) - Mateja (67. Gawlewicz),Roslyakov, Kogut, Becerra- Khomchenko. Trener Paweł Jaślar.

Czarni Jasło: Dutka - M. Szczurek, Mastaj, Baran, Brągiel - Sęp (58. Oliveri, 84. Kozachuk), Morajda (89. Szot), Rzońca, Potera, Pirnach - P. Szczurek. Trener Szymon Cetnarowski.

Sędziował: Gerard Gawron (Mielec). 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo