Reklama

Głowa biegacza

Opublikowano:
Autor:

Głowa biegacza - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport O tym, jak ważna jest psychika w sporcie, chyba nikogo już nie trzeba przekonywać. Bieganie nie jest tu wyjątkiem. Co w głowie długodystansowca piszczy, wyjaśnia psycholog sportu, Paulina Grabka.

Z roku na rok liczba osób biegających nieustannie i gwałtownie wzrasta. Co może być powodem: zdrowie, lans, rywalizacja, a może po prostu endorfiny?
Nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Każdy będzie miał inny powód. Do rozwoju tego sportu przyczyniły się w głównej mierze media i internet poprzez promocję biegania oraz popularyzację zdrowego trybu życia, którego elementem jest aktywność fizyczna. Można również zauważyć, że bieganie jest najłatwiej dostępną dyscypliną sportową, do której nie potrzebujemy specjalistycznych przyrządów, miejsca i określonego czasu. Dlatego coraz więcej ludzi decyduje się zacząć swój ogólny rozwój aktywności fizycznej właśnie od biegania.

Na jakiej zasadzie działają endorfiny i czy rzeczywiście można się od nich uzależnić?
Endorfiny, inaczej nazywane hormonami szczęścia, wywołują w nas uczucie zadowolenia z siebie, odpowiadają ogólnie za dobre samopoczucie, a także działają przeciwbólowo. Są wydzielane w mózgu. W dużych ilościach wytwarzane są u sportowców, kiedy wysiłek jest długotrwały i ciągły, a oddychanie utrudnione. Przez te utrudnienia organizm przechodzi reakcję stresową. Endorfiny mają za zadanie przygotować go do zwiększonej wytrzymałości i odporności na ból, by umożliwić kontynuowanie wysiłku.

Więcej w 27 numerze Korso Gazeta Sanocka

Rozmawiał Krzysztof Lubomski

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE