Na oficjalnym fanpage'u klubu zaprezentowano odświeżony sygnet. Zamiast dotychczasowego napisu pojawiła się nazwa „STS SANOK SOKÓŁ”, a tradycyjny czerwony otok zastąpiono kolorem niebieskim. Choć na emblemacie zachowano historyczny rok 1958, dla wielu fanów to kolejna decyzja podkopująca tradycję.
Oburzenie w sieci i zarzuty o brak konsekwencji
Pod publikacją nowego logotypu natychmiast pojawiła się fala komentarzy. Znaczna część sympatyków sanockiej drużyny nie ukrywa rozczarowania, przypominając wcześniejsze publiczne deklaracje władz.
Fani cytują wypowiedź prezesa Marka Pieniążka, kiedy zapewniał, że klub pozostanie w stu procentach sanocki, a jego herb i barwy nie ulegną zmianie. Kibice podkreślają również, że o modyfikacji logo, kolorystyki koszulek i samej nazwy dowiedzieli się dopiero po zakupie karnetów na nowy sezon, co ich zdaniem naruszyło zaufanie do władz klubu. Pytają dlaczego nie było prezentacji drużyny i koszulek wcześniej, jak to zawsze było przed sezonem.
Przetrwanie klubu czy zdrada tradycji? Głosy obrony
W dyskusji nie brakuje jednak osób, które próbują tonować emocje i patrzeć na sprawę pragmatycznie. Część kibiców zwraca uwagę, że obecność sponsora tytularnego w nazwie oraz dostosowanie identyfikacji wizualnej to standardowe wymogi w dzisiejszym sporcie zawodowym. Ich zdaniem najważniejsze jest zachowanie płynności finansowej i uratowanie hokeja w Sanoku, nawet ceną ustępstw wizerunkowych.
Pojawiają się też opinie wskazujące, że człon „Sokół” idealnie wpisuje się w historyczne tradycje miasta, nawiązując do Towarzystwa Gimnastycznego Sokół w Sanoku.
Prezes Marek Pieniążek: „Herb klubu jest i pozostanie taki sam”
W reakcji na narastające kontrowersje zapytaliśmy o sprawę prezesa STS Sanok, Marka Pieniążka. Szef klubu uspokaja i wyjaśnia, że podstawowa symbolika nie została naruszona.
Marek Pieniążek przekazał, że oficjalne logo i herb klubu pozostają dokładnie takie same jak dotychczas. Opublikowane materiały to jedynie dostosowanie grafik do nazwy marketingowej „STS SANOK - SOKÓŁ”, pod którą zespół występuje w tym sezonie na mocy umów sponsorskich. Jak zaznacza prezes, o samej nazwie marketingowej informowano już wcześniej, a obecne korekty graficzne są jedynie konsekwencją przyjętych ustaleń.
Klub wycofuje się ze zmian po publikacji. Jest oficjalne sprostowanie administracji
W reakcji na silny opór środowiska kibicowskiego administracja STS Sanok–Sokół opublikowała oficjalne oświadczenie, w którym prostuje narrację o rzekomej zmianie herbu i przeprasza za wywołane zamieszanie. Zarząd wyjaśnia, że do tradycyjnego znaku dodano jedynie nazwę marketingową partnera, jednak widząc falę krytyki i zrozumienie intencji niezgodne z zamysłem, podjęto decyzję o natychmiastowym powrocie do dotychczasowej wersji logotypu.
W wydanym komunikacie władze klubu zapewniają, że herb, oficjalne barwy oraz historia STS Sanok pozostają nienaruszone. Jednocześnie zaznaczono, że nazwa marketingowa drużyny na ten sezon – STS Sanok–Sokół – pozostaje bez zmian, a klub wyraża nadzieję na ostateczne zamknięcie wątpliwości i wspólne kibicowanie podczas dzisiejszego meczu.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.