Poniedziałek: Wielkie powroty i trzymające w napięciu końcówki
Trzecia kolejka SCB Amatorskiej Ligi Bilarda rozpoczęła się od starcia Piotra Saramy i Zbigniewa Resia. Wydawało się, że Sarama pewnie sięgnie po zwycięstwo, prowadząc aż 5-1, jednak Reś nie zamierzał poddać się bez walki. Po przerwie odrobił dwa frejmy i był bliski doprowadzenia do jeszcze bardziej wyrównanej końcówki. Ostatecznie Sarama zamknął mecz wynikiem 6-3, zdobywając komplet punktów.
Na sąsiednim stole Tomasz Skóra i Bartłomiej Długosz stworzyli widowisko pełne zwrotów akcji. Długosz przez długi czas kontrolował przebieg meczu, prowadząc 4-2. Wtedy do gry włączył się Skóra – precyzyjna gra taktyczna i poprawiona skuteczność pozwoliły mu wyrównać, a następnie przejąć inicjatywę. W końcówce to on zachował więcej zimnej krwi i wygrał 6-4.
Grzegorz Rozel, doświadczony zawodnik sanockiego bilarda, również pokazał klasę w pojedynku z Michałem Florianem. Po szybkim prowadzeniu 3-0, Rozel musiał zmierzyć się z odważnym powrotem Floriana (3-2). Kluczowe okazało się doświadczenie – weteran sanockich stołów przejął kontrolę w decydującej fazie meczu, zwyciężając 6-3.
Jednym z najbardziej wyrównanych starć dnia był pojedynek Michała Sadlika i Jarosława Ossadnika. Przez większą część spotkania żaden z zawodników nie potrafił zbudować przewagi – wynik oscylował wokół remisu aż do stanu 4-4. Ostatecznie to Sadlik lepiej rozegrał końcówkę, wygrywając dwa ostatnie frejmy i cały mecz 6-4.
Wyniki (poniedziałek):
I Liga:
▶ Piotr Sarama - Zbigniew Reś 6-3
▶ Grzegorz Rozel - Michał Florian 6-3
▶ Michał Sadlik - Jarosław Ossadnik 6-4 (mecz rozegrany awansem)
Ekstraklasa:
▶ Tomasz Skóra - Bartłomiej Długosz 6-4
Wtorek: Mistrz nie zawodzi, ale musi się napracować
Wtorkowa rywalizacja należała do obrońcy tytułu, Dariusza Buczyńskiego, który rozegrał aż dwa mecze. Pierwszy pojedynek, zaległy mecz z Tomaszem Skórą, przebiegał pod jego pełną kontrolą. Buczyński dominował od pierwszych minut, prowadząc 5-1 już na przerwie. Po powrocie do stołu dopełnił formalności i zwyciężył 6-1.
Zdecydowanie trudniejszym wyzwaniem było starcie z Markiem Rogosem. Początkowo mecz był wyrównany (2-2), jednak Buczyński stopniowo przejmował inicjatywę, budując prowadzenie 5-2. Rogos nie odpuścił i jeszcze raz postawił mistrzowi trudne warunki, zbliżając się na 5-3. Ostatecznie Buczyński zamknął mecz 6-3, ale musiał włożyć w to znacznie więcej wysiłku niż w pierwszym starciu.
W doskonałej dyspozycji pozostaje Krzysztof Kadłubiec, który pewnie pokonał Jakuba Biłasa 6-2. Kadet, jak na wicemistrza przystało, kontrolował przebieg meczu od pierwszej partii i nie pozwolił rywalowi na większe zagrożenie.
Największe emocje we wtorek przyniosło starcie Pawła Kocana i Marcina Dzika. Dzik rozpoczął fenomenalnie, prowadząc 4-2, ale Kocan pokazał wielki charakter. Po serii trzech wygranych frejmów wyszedł na prowadzenie 5-4, a po chwili Dzik wyrównał na 5-5. Decydujący frejm to prawdziwa wojna nerwów – zwycięsko wyszedł z niej Kocan, notując swoje pierwsze ligowe zwycięstwo.
Prawdziwą niespodziankę sprawił Kamil Czeleń, pokonując faworyzowanego Pawła Martowicza. Po wyrównanym początku (3-3), w końcówce to Czeleń przejął inicjatywę, a dramatyczna ostatnia partia zakończyła się samobójczą wbitką Martowicza. Zamiast decidera mieliśmy sensacyjne zwycięstwo Czelenia 6-4.
Wyniki (wtorek):
I Liga:
▶ Kamil Czeleń - Paweł Martowicz 6-4
Ekstraklasa:
▶ Dariusz Buczyński - Tomasz Skóra 6-1 (zaległy mecz II kolejki)
▶ Dariusz Buczyński - Marek Rogos 6-3
▶ Krzysztof Kadłubiec - Jakub Biłas 6-2
▶ Paweł Kocan - Marcin Dzik 6-5
Środa: Debiutanci pokazują pazur, ale doświadczenie wygrywa
Środowe zmagania rozpoczęły się od starcia dwóch debiutantów w ekstraklasie – Wiesława Grocha i Andrzeja Dębickiego. Mecz ten okazał się jednostronnym pokazem siły Grocha, który pewnie zwyciężył 6-1.
Prawdziwy thriller rozegrał się między Robertem Keckiem a Łukaszem Żeliszewskim. Keck, jeden z faworytów do awansu, musiał odrabiać straty po świetnym początku debiutanta. Żeliszewski prowadził 5-3 i był o krok od sensacji, ale Keck w decydujących momentach zachował zimną krew. Wygrał trzy frejmy z rzędu i triumfował 6-5.
Marcin Lubieniecki nie pozostawił złudzeń Wojciechowi Stawarczykowi, pewnie wygrywając 6-2. Spotkanie od początku przebiegało pod jego kontrolą, a Stawarczyk tylko przez moment zdołał złapać kontakt po przerwie.
Dzień zakończyło starcie Michała Sadlika i Bogusława Długosza. Sadlik, który z każdym meczem nabiera pewności, nie pozostawił rywalowi większych szans i pewnie zwyciężył 6-2, zapisując na swoje konto kolejne trzy punkty.
Wyniki (środa):
I Liga:
▶ Robert Keck - Łukasz Żeliszewski 6-5
▶ Michał Sadlik - Bogusław Długosz 6-2
Ekstraliga:
▶ Wiesław Groch - Andrzej Dębicki 6-1
▶ Marcin Lubieniecki - Wojciech Stawarczyk 6-2
Trzecia kolejka SCB Amatorskiej Ligi Bilarda dostarczyła ogromnych emocji i pokazała, że w tym sezonie nie zabraknie niespodzianek. Czy faworyci utrzymają dobrą formę? A może czekają nas kolejne sensacje? O tym przekonamy się w kolejnych spotkaniach!
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.