reklama

Ekoball Stal Sanok zremisowała w Dębicy. Znakomita forma Górnika Strachocina

Opublikowano:
Autor:

Ekoball Stal Sanok zremisowała w Dębicy. Znakomita forma Górnika Strachocina - Zdjęcie główne
Autor: Robert Urban Fotografia | Opis: Górnik Strachocina jest w znakomitej formie.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportMecz 12. kolejki podkarpackiej 4. ligi pomiędzy Igloopolem Dębica a Geo-Eko Ekoballem Stalą Sanok zakończył się remisem 1:1. Z kolei beniaminek ze Strachociny pokonał Legion Pilzno. Dla podopiecznych Dawida Romerowicza to szósta wygrana w siedmiu ostatnich meczach. Górnik wyprzedził w tabeli drużynę z Sanoka.
reklama

Spokojny początek i brak goli do przerwy Spotkanie rozpoczęło się w dość wolnym tempie. Z czasem jednak gra nabrała rumieńców, a bramkarz gospodarzy, Miłosz Zdeb, kilkakrotnie musiał ratować swój zespół przed stratą gola. Przed końcem pierwszej połowy inicjatywę przejęli dębiczanie. Igloopol zepchnął rywali do defensywy i regularnie zagrażał ich bramce, budując akcje głównie skrzydłami. Przewaga ta nie przyniosła jednak efektu bramkowego i do szatni oba zespoły schodziły przy wyniku 0:0. Emocje i szybka wymiana ciosów w drugiej połowie.

Druga część meczu przyniosła znacznie więcej dynamiki. Gospodarze kontynuowali napór i już w 53. minucie udokumentowali swoją przewagę – na listę strzelców wpisał się Bartosz Bajorek. Radość lidera nie trwała jednak długo. Chwilę później błąd w kryciu defensywy Igloopolu bezwzględnie wykorzystał Jhonier Villamoro Becerra, doprowadzając do wyrównania. Sanoczanie w kolejny weekedn podejmą u siebie SPEC Stal Łańcut.

reklama

Igloopol Dębica - Ekoball Stal Sanok 1:1 (0:0)

Bramki: Bajorek 53 - Becerra 62. 

Spotkanie Górnika z Legionem rozpoczęło się od zaciętej, ale mało porywającej walki, w której w pierwszej połowie zabrakło zarówno bramek, jak i klarownych okazji strzeleckich. Gra toczyła się głównie w środku pola, a zawodnicy skupili się na defensywie i twardej rywalizacji fizycznej.

Przełamanie po przerwie i napór gości

Obraz meczu zmienił się diametralnie w drugiej części gry. W 54. minucie Miłosz Gierczak obsłużył podaniem Fabiana Gacka, a ten precyzyjnym uderzeniem z kilkunastu metrów otworzył wynik na korzyść gospodarzy. Strata gola zmusiła przyjezdnych z Pilzna do bardziej śmiałych ataków. Groźnie uderzali z dystansu, zmuszając do wysiłku bramkarza miejscowych, Mateusza Jagniszczaka. W 77. minucie na boisku zrobiło się nerwowo – goście głośno domagali się rzutu karnego po starciu dwóch swoich graczy w szesnastce, jednak arbiter pozostał niewzruszony.

reklama

Dramatyczna końcówka i decydujący cios

W samej końcówce sytuację gospodarzy skomplikowała czerwona kartka (w konsekwencji dwóch żółtych) dla Damiana Barszczaka. Chwilę później po dośrodkowaniu z rzutu wolnego bliski wyrównania był Luigi Manzo, jednak uderzoną przez niego piłkę z linii bramkowej w ostatniej chwili wybił Jakub Kloc. Piłkarze z Pilzna w ostatnich minutach rzucili do ataku wszystkie siły, co zemściło się na nich w doliczonym czasie gry. Bohater wcześniejszej akcji obronnej, Jakub Kloc, przeprowadził dynamiczny rajd lewą stroną boiska i pewnym strzałem ustalił wynik meczu, przypieczętowując zwycięstwo rewelacyjnie spisującego się w tym sezonie zespołu. W kolejny wewkend Górnik zagra na wyjeździe z ostatnią Pogonią Leżajsk.

Górnik Strachocina - Legion Pilzno 2:0 (0:0)

reklama

Bramki: Gacek 54, Kloc 90+1.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo