Piorunujący początek gospodarzy
Miejscowi od pierwszego gwizdka zdominowali boiskowe wydarzenia. Dynamiczne ataki Stali szybko przyniosły zamierzony efekt. Już po kilkunastu minutach sanoczanie cieszyli się z dwubramkowego prowadzenia – najpierw piłkę w siatce umieścił Dawid Kogut, a chwilę później rezultat na 2:0 podwyższył Szymon Słysz.
Ambitna pogoń beniaminka
Bezpieczny z pozoru wynik nie zagwarantował jednak gospodarzom spokojnego spotkania. Radomyślanka jeszcze przed przerwą zdobyła bramkę kontaktową, gdy w 43. minucie impas przełamał Mateusz Radwański. Po zmianie stron goście kontynuowali ofensywę, co przyniosło skutek w 65. minucie. Do remisu 2:2 doprowadził Daniel Ryba, sprawiając, że walka o punkty rozpoczęła się na nowo.
Zabójczy finisz Stali Sanok
O losach meczu przesądziły roszady taktyczne i mocna końcówka w wykonaniu Sanoka. Kluczowe okazało się wejście na murawę Sebastiana Sobolaka w 74. minucie. Doświadczony snajper potrzebował zaledwie pięciu minut, by wpisać się na listę strzelców i przywrócić Stali prowadzenie. Przyjezdni nie zdołali już odpowiedzieć na ten cios, a w 88. minucie kropkę nad „i” postawił Vladyslav Roslyakov, ustalając wynik meczu na 4:2 i zapewniając swojej drużynie komplet punktów.
Ekoball Stal Sanok - Radomyślanka Radomyśl Wielki 4:2 (2:1)
Bramki: 1:0 Kogut 4, 2:0 Sz. Słysz 15, 2:1 Radwański 43, 2:2 Ryba 65, 3:2 Sobolak 79, 4:2 Roslyakov 89.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.