reklama

Cud się nie wydarzył. GKS Tychy potwierdził swe mistrzowskie aspiracje

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: | Zdjęcie: Polski Hokej

Cud się nie wydarzył. GKS Tychy potwierdził swe mistrzowskie aspiracje - Zdjęcie główne

foto Polski Hokej

reklama
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

SportRóżnica poziomów, jaka dzieli obydwa zespoły, zdecydowała o pewnym, wysokim zwycięstwie lidera THL nad ostatnim zespołem walczącym w fazie play-off. Tyszanie górowali nad rywalem szybkością, techniką indywidualną i zgraniem, a także i siłą, jako że do walki przystąpili czterema pełnymi formacjami, przeciwko trzem przeciwnika. Wygrali 6-0, a jedynej szansy na honorowego gola nie wykorzystał Jakub Bukowski wykonujący rzut karny.
reklama

 
 
GKS TYCHY – TEXOM STS SANOK 6-0 (1-0, 3-0, 2-0)
 
Dominik Paś-Roni Allen-Mark Viitanen (5.55)
Wiktor Turkin (27.29, rzut karny)
Mateusz Ubowski-Mark Viitanen-Jere Matias Alanen (35.02)
Wiktor Turkin-Bartłomiej Pociecha-Mateusz Gościński (38.27)
Jere Matias Alanen-Mark Viitanen-Mateusz Ubowski (49.05)
Mateusz Gościński-Wiktor Turkin-Olli Kaskinen (54.33)
 
GKS TYCHY: Fuczik – Viinikainen, Kakkonen; Paś, Monto, Jeziorski – Kaskinen, Allen; Łyszczarczyk, Komorski, Heljanko – Ciura, Pociecha; Viitanen, Jere Matias Alanen, Ubowski – Bizacki, Bryk; Larionovs, Turkin, Gościński. Trener: Pekki Trikkonen.
 
TEXOM STS SANOK: Świderski – Biłas, Florczak; J. Bukowski, Filipek, Sienkiewicz – D. Musioł, Niemczyk; K. Bukowski, Bryzgałow, Kowalczuk – Czopor, Hrużek; Ginda, Fus, Dulęba. Trener: Bogusław Rąpała.
 
SĘDZIOWIE: Rafał Noworyta i Andrzej Nenko (główni), Artur Hyliński i Kacper Król (liniowi). KARY: 6-8 minut. WIDZÓW: 1567.


 
Skazani na pożarcie, sanoczanie rozpoczęli spokojnie, mądrze wybijając faworytów z uderzenia. Pierwszą bramkę stracili dopiero w 6 minucie po uderzeniu Pasia i to dopiero po wideoweryfikacji. W 10 min. Gościński stanął przed szansą na poprawienie wyniku, ale Świderski efektownie zamroził krążek po jego uderzeniu. Dwie minuty później równie świetnie interweniował po mocnym strzale Bryka spod niebieskiej. W odpowiedzi goście wyskoczyli z szybką kontrą, a bliski pokonania Fuczika był Filipek. 
 
Ostatecznie jednak bramkarz GKS-u zamroził krążek, zażegnując niebezpieczeństwo. W 15 min. na ławkę kar powędrował Dulęba, o dziwo, gospodarze ani raz nie zagrozili poważnie bramce rywali. Gola do szatni chciał strzelić Paś, ale trafił w bramkarza. Chwilę po nim z dystansu huknął Komorski, lecz i tym razem bezbłędnie interweniował Świderski. 1-0 dla faworytów, wynik mocno zaskakujący 1,5 tysięczną widownię, liczącą na wielkie „gradobicie”
 
          

 Rozkręcili się faworyci

Druga odsłona rozpoczęła się bardzo podobnie do pierwszej. Na tafli przeważali gospodarze, ale rywale, zachęceni niezłym wynikiem, mądrze i skutecznie się bronili. Dopiero w 26-27 min. udało się groźniej uderzyć Pociesze, Gościńskiemu i Pasiowi, ale Świderski interweniował bezbłędnie. W 27 min. idealnej sytuacji nie wykorzystał Kaskinen, mocno obijając krążkiem spojenie słupka i poprzeczki. Coraz bardziej pachniało bramką. Padła ona w 28 min. z rzutu karnego, podyktowanego za uderzanie kijem Allena przez Niemczyka. Zbyt ostro potraktował jego udział w akcji obronnej jeden z sędziów głównych, co spotkało się z protestem wyrażonym przez Kowalczuka, ale arbiter był nieugięty. 
 
Pewnym egzekutorem rzutu karnego był środkowy 4 ataku Turkin. W 30 min. w sytuacji grożącej utratą trzeciego gola był Viitanen, ale Świderski nie dał się pokonać. Gol ten padł w 36 min, a jego autorem był Ubowski, który z dużego kąta trafił idealnie pod poprzeczkę. Minutę później miało być 4-0, lecz na wepchnięciu krążka do pustej bramki z odległości 1 metra stanął podniesiony w górę parkan leżącego w bramce Świderskiego. Gola do szatni strzelił wyjątkowo dysponowany w tym dniu Turkin. Dostał świetne podanie od Pociechy i z koła bulikowego błyskawicznie uderzył w róg bramki, nie dając Świderskiemu szans na przemieszczenie się.
 
                

Tyszanie z apetytami na gole

Gospodarzy nie zadawalało samo wygranie meczu, chcieli swój play-off zacząć z przytupem, od mocnego uderzenia. Od początku przystąpili do atakowania bramki przeciwnika, ale trzeba przyznać, że skutecznością nie błyszczeli. Inna rzecz, że nie pomagał im w tym broniący kapitalnie Świderski. Czasem ratowały go słupki i poprzeczka, jak np. w 46 min. po uderzeniu Pasia, ale żeby mieć szczęście, trzeba być dobrym, a bramkarz STS-u naprawdę takim był. W 47 min. zaświtała nadzieja na honorową bramkę. Za faul Alanena na Bryzgałowie, sędzia podyktował rzut karny, którego, niestety, nie wykorzystał J. Bukowski. W 50 min. szczęście uśmiechnęło się do gospodarzy. 
 
W zamieszaniu podbramkowym krążek wypatrzył Alanen i bez problemów umieścił go w siatce sanockiej bramki. W tej samej minucie powinien był paść szósty gol, ale Paś, uderzając z 2 metrów z pierwszego krążka, nie zdołał pokonać Świderskiego. W 55 min. uciekł lewym skrzydłem Turkin, zagrał do środka do niepilnowanego przez nikogo Gościńskiego, który przymierzył, umieszczając krążek w samym rogu bramki przeciwnika. W końcówce (58 min) przed szansą na wpisanie się na listę strzelców stanął Łyszczarczyk, jednak i tym razem przeszkodził mu w tym Świderski. W tej samej minucie tego samego próbował Viitanen, ale też przegrał pojedynek z bramkarzem STS-u, który mimo przepuszczenia 6 goli, był zdecydowanie najlepszym zawodnikiem swojej drużyny w pierwszym meczu play-off w Tychach. 
 
Co przyniesie dzisiejszy mecz? Trudno oczekiwać czegoś innego. Zapewne grając trzema piątkami, gościom będzie jeszcze trudniej stawiać opór. A wynik? W dużej mierze zależeć będzie od postawy Filipa Świderskiego. Na gole w bramce tyszan raczej bym nie liczył.
Marian Struś

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo