reklama

6. kolejka SCB Amatorskiej Ligi Bilarda. Niespodzianki, powroty i jednostronne mecze

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

6. kolejka SCB Amatorskiej Ligi Bilarda. Niespodzianki, powroty i jednostronne mecze - Zdjęcie główne
Autor: SCB Amatorska Liga Bilarda | Opis: Szósta kolejka wyraźnie pokazuje, że sezon wchodzi w decydującą fazę
Zobacz
galerię
6
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportZa nami półmetek sezonu zasadniczego SCB Amatorskiej Ligi Bilarda. Szósta kolejka przyniosła wszystko, czego można oczekiwać od ligowej rywalizacji - zdecydowane zwycięstwa, zaskakujące wyniki i pojedynki rozstrzygane w ostatnich frejmach. W kilku przypadkach faworyci musieli naprawdę mocno się napracować, by dopisać punkty do tabeli.
reklama

Mocne otwarcie tygodnia

Pierwsze spotkania szóstej kolejki rozpoczęły rywalizację w 1 lidze. W meczu Zbigniewa Gilarskiego z Bogusławem Długoszem emocji było niewiele - Gilarski od początku narzucił swoje tempo gry i nie oddał rywalowi ani jednego frejma. Spotkanie zakończyło się wynikiem 6-0.

Znacznie więcej uwagi przyciągnęło starcie Jakuba Biłasa z trzykrotnym triumfatorem ligi Krzysztofem Kadubcem. Na papierze faworyt był oczywisty, jednak przy stole sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Biłas szybko zbudował przewagę, prowadził już 4-2 do przerwy, a później kontrolował przebieg meczu. Ostatecznie wygrał 6-4.

Pewne zwycięstwo odniósł również Marcin Dzik. W pojedynku z Robertem Keckiem od początku miał pełną kontrolę nad spotkaniem i zakończył mecz wynikiem 6-1.

reklama

Najwięcej emocji przyniósł pojedynek Marcina Lubienieckiego z Markiem Rogosem. Aktualny wicemistrz ligi musiał rozegrać pełen dystans spotkania. O wyniku zdecydował ostatni frejm, w którym Lubieniecki popisał się efektownym czyszczeniem stołu i wygrał cały mecz 6-5.

Wtorek pod znakiem identycznych wyników

Drugi dzień rozgrywek przyniósł trzy mecze i co ciekawe - wszystkie zakończyły się wynikiem 6-4.

W 1 lidze Grzegorz Rozel długo toczył wyrównany pojedynek z Pawłem Martowiczem. Do przerwy na tablicy wyników był remis 3-3. Dopiero w drugiej części spotkania Rozel zdołał przejąć inicjatywę i zamknąć mecz zwycięstwem.

reklama

Dużo pracy w starciu z Andrzejem Dębickim musiał wykonać Tomasz Skóra. Spotkanie przez długi czas było bardzo wyrównane, a wynik 4-4 zapowiadał nerwową końcówkę. W decydującym momencie skuteczniejszy był jednak Skóra, który wygrał dwa ostatnie frejmy.

Bardzo podobny przebieg miała rywalizacja Wiesława Grocha z Pawłem Kocanem. Do stanu 4-4 wszystko było możliwe, jednak końcówka należała do Grocha. Zwycięstwo pozwoliło mu jeszcze mocniej umocnić się na pozycji lidera ekstraklasy.

Środa dla niepokonanych i odważnych debiutantów

Środowe mecze należały wyłącznie do zawodników 1 ligi.

Świetną dyspozycję potwierdził Wojciech Stawarczyk, który w tym sezonie wciąż pozostaje niepokonany. Tym razem jego wyższość musiał uznać Łukasz Żeliszewski. Stawarczyk kontrolował mecz i wygrał 6-2.

reklama

Niespodziankę sprawił debiutant Amadeusz Słotwiński. W starciu z Kamilem Czeleniem początkowo zanosiło się na wyrównany pojedynek - po pierwszej części było 3-3. W kolejnych frejmach inicjatywę przejął jednak Słotwiński i zakończył mecz wynikiem 6-3.

Jeszcze więcej emocji przyniósł pojedynek Michała Floriana ze Zbigniewem Resiem. Florian znalazł się w bardzo trudnej sytuacji, przegrywając już 1-4. Od tego momentu rozpoczął jednak skuteczną pogoń, odrobił straty i ostatecznie wygrał spotkanie 6-4.

Niespodzianka na zakończenie kolejki

Czwartek przyniósł zmianę w ligowym harmonogramie. Zapowiadany mecz Michała Sadlika z Piotrem Saramą został odwołany, a w jego miejsce rozegrano zaległe spotkanie piątej kolejki.

reklama

Przy stole spotkali się Marcin Dzik i Krzysztof Kadubiec. Faworytem był Kadubiec, jednak to Dzik okazał się skuteczniejszy. Po wyrównanej pierwszej części meczu (3-3) przejął kontrolę nad stołem i wygrał trzy kolejne frejmy, zwyciężając 6-3.

W 1 lidze doszło do starcia debiutantów. Konrad Wróbel rozpoczął mecz z Damianem Wojnarowskim znakomicie i prowadził już 5-0. Wojnarowski próbował jeszcze wrócić do gry i zmniejszył straty do stanu 5-3, jednak ostatnie słowo należało do Wróbla. Mecz zakończył się wynikiem 6-3.

Puchar Ligi bez większych niespodzianek

Podczas czwartkowych rozgrywek nadrobiono również zaległości w Pucharze Ligi. Tym razem obyło się bez większych emocji.

Marcin Piotrowski pewnie pokonał Michała Sadlika 4-1 i awansował dalej. Jeszcze szybciej swój mecz zakończył Zbigniew Gilarski, który wygrał z Damianem Wojnarowskim 4-0.

Do kolejnej rundy awansował także Michał Florian. W pojedynku z Pawłem Martowiczem nie oddał rywalowi ani jednego frejma i zwyciężył 4-0.

Szósta kolejka wyraźnie pokazuje, że sezon wchodzi w decydującą fazę. Część zawodników utrzymuje wysoką formę od początku rozgrywek, inni dopiero teraz zaczynają zaznaczać swoją obecność w tabeli. Jeśli kolejne tygodnie będą wyglądały podobnie, walka o końcowe miejsca w lidze może być naprawdę zacięta.

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo